Sędzia obiecał jej korzystny wyrok. To z miłości...?

    Sędzia obiecał jej korzystny wyrok. To z miłości...?

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Dariusz Gdesz / Polska Press

    Sąd Okręgowy w Świdnicy zajmie się sprawą sędziego oskarżonego o przekroczenie uprawnień. 64-letni Roman B. został nagrany i zdemaskowany.
    Zdjęcie ilustracyjne

    Zdjęcie ilustracyjne ©Dariusz Gdesz / Polska Press

    30-letnia Monika K. musiała wpaść w oko 64-letniemu sędziemu. Bo ten, zamiast sprawiedliwie i bezstronnie orzec w sprawie alimentów, o które kobieta wniosła do sądu dla swojej córki Leny, umawiał się z nią na prywatne spotkania, podczas których szczegółowo ustalał treść wyjaśnień, które miała składać.

    Podpowiadał jej m.in. konkretne odpowiedzi i tłumaczył, czego kobieta nie powinna mówić. Sugerował także wysokość alimentów, które dzięki tym instrukcjom on może dla jej dziecka zasądzić. Spotkania miały miejsce zarówno w gabinecie sędziego, jak i w jego altance.

    Kobieta wystraszyła się tego co się dzieje. Bała się sędziemu odmówić, z drugiej strony wiedziała, że mężczyzna łamie prawo. Dlatego zgłosiła się do lokalnej rozgłośni, gdzie opowiedziała, że sędzia prowadzący jej sprawę namówił ją, by zrezygnowała z pełnomocnika i od kilku miesięcy spotka się z nią poza sądem. Poprosiła o urządzenie do nagrywania. Na dwa kolejne spotkania z sędzią poszła już odpowiednio wyposażona.

    Nagrania są głównym dowodem w sprawie. Słychać na nich wyraźnie nie tylko instrukcje jakie „pomocny” sędzia wydaje Monice K. Można się również domyśleć, jakie pobudki kierowały 64-letnim mężczyzną. Sędzia chciał zbliżyć się do atrakcyjnej kobiety: proponował przejście na Ty, obejmował ją, próbował przytulić, a kiedy stanowczo odmówiła - tłumaczył, że „… nie chodzi o to, że chce ją podotykać, a o to, że chce mieć do niej zaufanie”.

    Z tymi nagraniami Monika K. poszła do prokuratury. Ta, mimo że sędzia orzekał w Sądzie Rodzinnym w Nysie, przekazała sprawę na Dolny Śląsk, by nie być posądzaną o stronniczość. Sędziego w ubiegłym roku oskarżony o przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego.

    Sprawę rozpatrywał Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich i w styczniu tego roku wydał wyrok. Potwierdził winę sędziego, ale z uwagi na małą szkodliwość społeczną czynu zdecydował się na warunkowe jej umorzenie. Z takim łagodnym orzeczeniem nie zgodził się prokurator i go zaskarżył.

    - Apelacja trafiła na moje biurko, ale od razu zaznaczam, że mam dość ograniczone pole manewru- mówi sędzia Agnieszka Połyniak z Sądu Okręgowego w Świdnicy. - Nie mogę bowiem w tym przypadku wyroku zmienić skazując sędziego na karę pozbawienia wolności. Mogę jedyne uznać, że jest wadliwy i skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia lub wyrok utrzymać w mocy - tłumaczy sędzia. Pierwszą rozprawę zaplanowała na 12 lipca.

    We wrześniu 2014 roku, zaraz po tym jak sprawa wyszła na jaw, prezes sądu w Nysie zawiesił sędziego B., a ten tydzień później poprosił o przeniesienie w stan spoczynku. Mógł o to wystąpić, gdy przepracował na stanowisku sędziego 30 lat i ukończył 60 lat. Za przekroczenie uprawnień grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Facet to facet.

      Zigzig (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Prowadzi go przez życie jeden i ten sam organ. Nie ma znaczenia, stary, czy młody, sędzia, czy młotkowy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      cccc

      ccc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      90% tej kasty to ścierwa

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mała szkodliwość społeczna czynu?!

      I'm Your Turbo Lover (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17

      Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich potwierdził winę sędziego, ale z uwagi na małą szkodliwość społeczną czynu zdecydował się na warunkowe jej umorzenie.

      To ma być sprawiedliwy wyrok?! Czy to...rozwiń całość

      Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich potwierdził winę sędziego, ale z uwagi na małą szkodliwość społeczną czynu zdecydował się na warunkowe jej umorzenie.

      To ma być sprawiedliwy wyrok?! Czy to jakiś żart?! Czy tak wygląda całe polskie sądownictwo?!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Państwo teoretyczne

      Polska - kraj bez przyszłości (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 2

      i nieważne kto aktualnie jest przy władzy.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sędziowie są defakto nieżależni od władzy, na tym polega ich niezależność.

      Kosa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Żadna władza do tej pory nie chciała tego syfu dotykać, żeby ich nie oskarżono o manipulowanie niezawisłym sądownictwem.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama