Graffiti to druga rodzina

    Graffiti to druga rodzina

    Kacper Chudzik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Graffiti to druga rodzina
    1/6
    przejdź do galerii
    Początkowo Głogowska Rewia Graffiti miała liczyć około 60 członków. Jej popularność przerosła jednak oczekiwania. Po 17 latach istnienia zrzesza ona ponad 140 młodych artystów
    Historia Głogowskiej Rewii Graffiti sięga 17 lat wstecz. Grupa została założona przez małżeństwo Mieczysławę oraz Zdzisława Krawczonków. Wszystko zaczęło się od wyjazdu na festiwal z inną grupą młodzieży. Brali w nim udział przedstawiciele świata głogowskiej kultury, którzy przyznali, że w naszym mieście przydałoby się zorganizować taką grupę taneczno-muzyczną. Państwo Krawczonek podjęli się tego zadania. Początkowo rewia miała liczyć około 60 młodych artystów.
    Formuła szybko przyjęła się wśród głogowskiej młodzieży. Z roku na rok liczba członków Graffiti rosła. Po 17 latach przekroczyła 140 osób. A chętnych do tego, by dołączyć do rewii, wciąż nie ubywa.

    - Ciężko stwierdzić ile osób przeszło przez Rewię, przez te wszystkie lata. Niektóre osoby były krócej inne dłużej. Ale na pewno ich liczba przekroczyła kilkaset - przyznaje Zdzisław Krawczonek.

    Jaki jest więc klucz do sukcesu rewii? Utrzymanie zainteresowania młodych ludzi przez 17 lat na pewno nie jest łatwym zadaniem. Na szczęście państwo Krawczonkowie, którym w pracy pomaga m.in. córka - Katarzyna, wiedzą co robić. Przede wszystkim ważne jest podejście do młodzieży oraz panująca na próbach atmosfera. Prowadzący rewię starają się po prostu, aby ich podopieczni czuli się przy nich dobrze.

    - Ale też nie przesadzamy z tym. Gdy oni wejdą w dorosłość, to muszą wiedzieć, że pewne zasady solidności i systematyczności tam też obowiązują. Dlatego też pilnujemy, aby jednak na te zajęcia chodzili i brali to na poważnie. Taka systematyczność, umiejętność organizacji czasu przydaje się potem w życiu, także w innych dziedzinach. Bo przecież duża część naszych podopiecznych wybiera inne ścieżki kariery zawodowej - dodaje.

    Wyjątkową atmosferę panującą w Graffiti potwierdzają młodzi ludzie działający w rewii. Rozmawialiśmy z Martyną Walas, Polą Tymecką oraz Magdą Wolanin. Każda z nich spędziła w Graffiti blisko połowę swojego 16-letniego życia.

    - Utrzymuje nas atmosfera. To nie jest tak, że w rewii są jakieś grupki. My wszyscy traktujemy się jak jedna, wielka rodzina - przyznają dziewczęta. - Bardzo podoba nam się atmosfera. Nasze znajomości przeniosły się ze sceny na codzienne życie. Gdyby nie państwo Krawczonek, to na pewno byśmy nie tańczyły i nie śpiewały tak jak teraz. Mają na nas ogromny wpływ. Nie tylko nas szkolą, ale też wychowują. To są tacy drudzy rodzice dla większości z nas.

    W Graffiti swoją artystyczną karierę rozpoczynało kilku muzyków, których nazwiska znane są w całej Polsce. To na przykład: Mateusz Krautwurst, Igor Herbut z zespołu LemON czy też Sybilla Sobczyk, która wystąpiła m.in. w programie The Voice of Poland.

    Rewia ma też za sobą wiele sukcesów na ogólnopolskich i międzynarodowych festiwalach. Praktycznie nie ma roku, by młodzi ludzie nie wracali do Głogowa z nowymi statuetkami.

    - Tych sukcesów naszej młodzieży było wiele. Ja jednak zawsze powtarzam, że największym sukcesem rewii jest to, że działa już od tylu lat - zaznacza Zdzisław Krawczonek. - Bardzo często ktoś nas pyta o kolejne cele, bo przecież wszystkie nagrody już zdobyliśmy. Ale trzeba pamiętać, że ze względu na rotację, te nagrody zdobywają ciągle inne grupy dzieci i młodzieży.

    Rewia Graffiti często współpracuje też ze znanymi artystami, którzy występują na scenie razem z głogowską młodzieżą. Graffiti współpracowało m.in. z zespołem De Mono, z którym nagrało świąteczną piosenkę, występowało z członkami zespołu Caddilac czy też Eweliną Flintą, która prywatnie jest chrześniaczką Zdzisława Krawczonka. Graffiti występowało też ze znaną wokalistką jazzową Anną Szarmach w ramach Spotkań Jazzowych Jazz Kids Day w Miejskim Ośrodku Kultury oraz z muzykami zespołu Poluzjanci Współpracę z artystami bardzo chwali sama młodzież z Graffiti.

    - To bardzo mili ludzie, od których możemy się wiele nauczyć. Cieszy nas, że mogłyśmy ich poznać i wspólnie z nimi występować - mówią Martyna, Pola oraz Magda.

    Ewelina Flinta pojawiła się w Głogowie w niedzielę, 18 grudnia, kiedy to w Miejskim Ośrodku Kultury odbył się tradycyjny koncert świąteczny rewii Graffiti. Razem z młodymi artystami wystąpiła też Sybilla Sobczyk z zespołem. Swoje umiejętności pokazały też absolwentki rewii. Na koncercie pojawiło się wielu mieszkańców naszego miasta i jego okolic.

    - Przygotowania do koncertu trwały blisko dwa miesiące, ostatnie próby odbywały się na kilka godzin przed nim. To była ciężka praca dla nas wszystkich, ale zawsze staramy się, by już podczas samego występu nie było stresu. W końcu to ma być koncert świąteczny, a więc radosny. Mimo tematyki nie przygotowaliśmy na niego zbyt wielu kolęd. W większości to były po prostu piosenki zimowe i świąteczne - dodaje Z. Krawczonek.

    Warto dodać, że w tym roku rewia nagrała z zawodnikami SPR-u Chrobry Głogów świąteczny teledysk do piosenki „Kolęda na Nowy Rok” (słowa i muzyka Paweł Krawczonek).



    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama