Ważne
    Gaz popłynie do 18 gmin regionu

    Gaz popłynie do 18 gmin regionu

    Marcin Kaźmierczak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Listy intencyjne z przedstawicielami gmin podpisali Adam Węgrzyn, prezes PSG (z lewej) i Rafał Borutko, dyrektor wrocławskiego Oddziału Zakładu Gazowniczego

    Listy intencyjne z przedstawicielami gmin podpisali Adam Węgrzyn, prezes PSG (z lewej) i Rafał Borutko, dyrektor wrocławskiego Oddziału Zakładu Gazowniczego (z prawej) ©Marcin Kaźmierczak

    Osiemnaście dolnośląskich gmin podpisało listy intencyjne z Polską Spółką Gazownictwa. Dzięki temu mogą liczyć na doprowadzenie gazu do dotąd miejscowości, w których gazociągów dotąd nie było.
    Listy intencyjne z przedstawicielami gmin podpisali Adam Węgrzyn, prezes PSG (z lewej) i Rafał Borutko, dyrektor wrocławskiego Oddziału Zakładu Gazowniczego

    Listy intencyjne z przedstawicielami gmin podpisali Adam Węgrzyn, prezes PSG (z lewej) i Rafał Borutko, dyrektor wrocławskiego Oddziału Zakładu Gazowniczego (z prawej) ©Marcin Kaźmierczak

    Będzie to możliwe dzięki budowie stacji regazyfikacji gazu LNG. Mają one powstać na terenie osiemnastu gminach regionu: Bystrzyca Kłodzka, Duszniki Zdrój, Jordanów Śl., Kamieniec Ząbkowicki, Kondratowice, Kotla, Lubomierz, Łagiewniki, Marciszów, Miłkowice, Prusice, Stoszowice, Świerzawa, Wojcieszów, Wołów, Zawidów, Ziębice i Złoty Stok.

    – Cieszę się, że wreszcie będziemy mogli do tych białych plam na mapie województwa doprowadzić gaz.
    Z korzyścią dla gospodarki, indywidualnych odbiorców, ale też przyrody, bo pozwoli to walczyć ze smogiem, co w ostatnim czasie jest naszym działaniem priorytetowym. – mówi Paweł Hreniak, wojewoda dolnośląski.

    W najbliższych latach priorytetem Polskiej Spółki Gazownictwa będzie doprowadzenie gazu do mniejszych miejscowości.
    – Chcemy zwrócić się w stronę polski powiatowej, aby zlikwidować bariery cywilizacyjne, z których jedną jest właśnie brak dostępu do gazu z sieci. To także może przełożyć się później na wzrost atrakcyjności inwestycyjnej gmin, bo przecież bez możliwości podłączenia się do sieci gazowej nie ma możliwości rozpoczęcia jakiegokolwiek procesu produkcyjnego – zauważa Adam Węgrzyn z zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa.

    Do 2022 r. PSG przeprowadzi na Dolnym Śląsk 16 dużych inwestycji za kwotę ponad 200 mln zł. Położone zostanie m.in. 391 km nowych gazociągów. Wśród inwestycji znajdzie się także budowa stacji regazyfikacji gazu LNG.
    – Pozwoli to uniknąć kładzenia wielu kilometrów rurociągów, co w wielu przypadkach było do tej pory nieopłacalne. Stacje regazyfikacji LNG dadzą możliwość doprowadzenia gazu do mniejszych gmin za znacznie mniejsze pieniądze – mówi Rafał Borutko, dyrektor wrocławskiego Oddziału Zakładu Gazowniczego.

    Do tej pory PSG stacje regazyfikacji stawiała je przede wszystkim w gminach północno-wschodniej Polski, a więc w najsłabiej zgazyfikowanym regionie kraju. Sytuacja Dolnego Śląska pod tym względem wygląda dużo lepiej. Poziom dostępności gospodarstw domowych do gazu z sieci wynosi ok. 71 %, przy średniej ogólnopolskiej rzędu 58%. Stacje regazyfikacji funkcjonują na Dolnym Śląsku obecnie w dwóch gminach: Świętoszów i Mieroszów.

    Stacje powstaną jednak wyłącznie w tych gminach, w których będzie odpowiednia liczba odbiorców, by inwestycja była opłacalna.
    – Będziemy musieli uwzględnić opłacalność inwestycji. Jeśli w danej gminie będzie tylu potencjalnych odbiorców gazu, że budowa stacji i sieci doprowadzającej będzie się ekonomicznie słuszna, to taką inwestycję przeprowadzimy – wyjaśnia Borutko.

    Jedną z gmin, która podpisała we wtorek list intencyjny jest Kotla (pow. głogowski).
    – W końcu wiemy, na jakich zasadach możemy doprowadzić gaz do miejscowości naszej gminy. Niestety nie mamy dostępu do dużych sieci gazowych, więc musimy poszukiwać tańszych rozwiązań – mówi Łukasz Horbatowski, wójt gminy Kotla. – Liczymy się z tym, że tylko większe możliwości mogą liczyć na dostęp do gazu. Kotla ma 2 tys. mieszkańców, więc liczę, że znajdzie się na tej liście i taka stacja u nas powstanie. Paradoks polega na tym, że na terenie naszej gminy mamy kopalnię gazu ziemnego i ponad trzydzieści miejsc, gdzie gaz jest wydobywany – dodaje.

    Budowę stacji w poszczególnych gminach poniesie Polska Spółka Gazownictwa. Gaz będzie dowożony do nich cysternami. Koszt budowy przyłączy będzie leżał po stronie odbiorców. Cena gazu LNG będzie taka sama jak w przypadku dostarczania liniowego.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gaz płynny

      Instalator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jeśli ktoś nie chce czekać, to niech zainwestuje w gaz płynny https://zmianasprzedawcygazu.pl/gaz-plynny/ po przyłączeniu sieci dystrybucyjnej też bez problemu będzie mógł się podłączyć

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale kogo stać na gaz z tych biednych wiosek???

      zed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 10

      Ludzie wolą opierdolić jakieś drzewo aby mieć na opał!


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale kogo stać???

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

      Szejk się znalazł ;-),biedny to Ty jesteś,że musisz się męczyć na tym świecie...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie ma sprawiedliwości dla mozliwości

      gass (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 10

      "tylko większe możliwości mogą liczyć na dostęp do gazu." (sic!). A mniejsze "możliwości" to już nie? Przecież to jawna dyskryminacja mniejszych możliwości.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo