PolskaTimes.pl

Zostań dziennikarzem!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

niedziela 21 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Lubomir, Benedykt, Mikołaj

Wpis siedemnasty: ciotka prowokatorka czyli CBA w literaturze

Wpis siedemnasty: ciotka prowokatorka czyli CBA w literaturze

Marcin Rybak, dziennikarz "Polski-Gazety Wrocławskiej"

Gazeta Wrocławska Marcin Rybak

2009-11-23 11:05:43, aktualizacja: 2009-11-23 11:06:40

Od dawna fascynowała mnie postać ciotki z wiersza Juliana Tuwima "O Grzesiu Kłamczuchu i jego cioci". Ta mroczna i wyjątkowo antypatyczna jejmość przestała być dla mnie zagadką odkąd media trąbić zaczęły o wyczynach naszego krajana agenta Tomka z CBA.

Były wrocławski policjant z powodzeniem ścigający złodziei samochodów stał się gwiazdą odkąd polować zaczął na poseł Beatę Sawicką i celebrytkę Weronikę Marczuk Pazurę. A i nawet na byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego małżonkę jakoby dybał. Panie Beata i Weronika usłyszały zarzuty przestępstwa za sprawą prowokacji CBA. Pozorantem, udającym biznesmena zainteresowanego korupcyjnymi biznesami, był właśnie agent Tomek.

Są dwie wersje. Pierwsza filmowo-romantyczna. Że uwodził, obsypywał perłami, szeptał w tańcu czułe słówka do uszka a wszystko po to żeby uczciwego człowieka namówić do złego, wręczyć łapówkę a potem przyłapać na gorącym uczynku. Byłoby to rzecz jasna ostatnie łajdactwo i czystej wody bezprawie. Bo taki agent Tomek nie może (u)wodzić na pokuszenie. Służby nie mogą same sobie produkować przestępców, żeby mieli potem kogo łapać.
Agent (i całe stojące za nim CBA) może co najwyżej zareagować, kiedy ktoś dobrowolnie wyciąga rękę po łapówkę i obiecuje złote góry załatwić w zamian.

Wersja druga. Pragmatyczno-oficjalnie-tajna. Prezentowana w tajnych rozmowach, na tajnych spotkaniach, z tajnymi ludźmi. Którzy przysięgali, się wszystko było w jak najlepszym porządku. Że żadnych tam pereł, słówek i uwodzenia. I, że w całej tej historii agent Tomek zachował się
megaprofesjonalnie z właściwym swojemu zawodowi chłodnym dystansem. No i, że jakbym znał całą prawdę tobym zrozumiał, że to oni mają rację a nie walące w agenta Tomka jak w bęben te wszystkie niemądre media.
- Ja tam nie wiem jak było ale wiem, że Tomek jest pies na baby. I, że z tymi perłami, kwiatami i słówkami do uszka to wcale nie musi być bajer - skomentował te zaklinania znajomy policjant. Znaczy nasz wspólny znajomy mój i Tomka.
strona: 1 z 2 »



Sonda

Co jest znakiem, że przyszła wiosna?

Reklama

Gazeta Wrocławska»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy