Czy polityczna debata znajdzie finał w sądzie?

    Czy polityczna debata znajdzie finał w sądzie?

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Polityczna awantura wybuchła wczoraj po porannej debacie na antenie Radia Wrocław. Związane z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem Stowarzyszenie Dolny Śląsk XXI grozi sądem szefowi Platformy Obywatelskiej w regionie, europosłowi Jackowi Protasiewiczowi.
    Miał on sugerować na antenie, że działacze stowarzyszenia kradną samochody.
    W ferworze politycznej dyskusji Jacek Protasiewicz powiedział wczoraj, że Platforma nie boi się stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI.

    "Najbardziej nas przeraża radny S. [...] Boimy się o nasze samochody, żeby działacze Stowarzyszenia się nimi nie zaopiekowali" - chlapnął Protasiewicz. Nawiązał w ten sposób do problemów z prokuraturą radnego sejmiku wojewódzkiego Grzegorza S.


    Od kilkunastu dni S. jest podejrzany o paserstwo i przygotowania do posłużenia się podrobionym dokumentem. Chodzi o luksusowy model volkswagena. Okazało się, że radny S. kupił kradzione auto.

    Radny S. zamierzał wstąpić do Stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI. Jak jednak przekonuje Paweł Wróblewski, lider Stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI, nie uczynił tego.
    - Jeśli zostanie oczyszczony z prokuratorskich zarzutów, może zostać przyjęty - mówi Wróblewski.

    - Słowa pana europosła Protasiewicza o samochodach były wysoce niestosowne - odpowiedział Protasiewiczowi inny uczestnik radiowej debaty, Szymon Hotała z Dolnego Śląska XXI. - Myślę, że jak pan europoseł to przemyśli, to przeprosi stowarzyszenie.

    - Jeśli nie przeprosi, pójdziemy do sądu - zapowiada Paweł Wróblewski. - Protasiewicz obraził samorządowców, wójtów i burmistrzów, którzy są naszymi działaczami.

    - To była złośliwość, metafora - odpowiada Protasiewicz. - Nie padło żadne oskarżenie. Nie przesądzam o winie albo niewinności radnego S. Mówiłem o "opiekowaniu się samochodami" przez działaczy stowarzyszenia, nie o kradzieżach.

    Protasiewicz przypomniał, że kiedy pojawiły się informacje o sprawie Grzegorza S., na konferencji prasowej bronili go liderzy stowarzyszenia. Sugerowali, że działania wrocławskiej prokuratury są inspirowane przez Platformę. Jego zdaniem Grzegorz S. - wbrew temu, co mówi Paweł Wróblewski - jest działaczem Dolnego Śląska XXI.

    - Mam przecież zaproszenie na spotkanie z Rafałem Dutkiewiczem, organizowane w Kłodzku niedawno, bo 9 lutego. Grzegorz S. podpisał się na nim jako szef kłodzkiego koła Dolnego Śląska XXI- twierdzi europoseł Jacek Protasiewicz.

    Wróblewski odpowiada, że kłodzkie koło nie zostało dotychczas formalnie przyjęte do Dolnego Śląska XXI. A na konferencji Grzegorza S. bronili nie liderzy stowarzyszenia, lecz radni Obywatelskiej Platformy Samorządowej, a nie wszyscy ci radni są w stowarzyszeniu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama