Egzekucja komornicza w asyście policji i... pogotowia...

    Egzekucja komornicza w asyście policji i... pogotowia ratunkowego (ZDJĘCIA)

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Egzekucja komornicza w asyście policji i... pogotowia ratunkowego (ZDJĘCIA)
    1/6
    przejdź do galerii

    ©MAL

    Komornik i syndyk w asyście policji wkroczyli w piątek do wrocławskiej firmy El Dorado. Jej pracownicy własnymi ciałami chcieli przeszkodzić w zajęciu samochodów, a prezes poprosił o wezwanie pogotowia. Podejrzewał u siebie zawał serca.
    - Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, by pracownicy firmy tak walczyli o jej majątek - komentuje Paulina Podgórska-Pawełka, komornik sądowy z Wrocławia.

    W piątek wkroczyła ona w asyście policji do firmy El Dorado przy ul. Kiełczowskiej we Wrocławiu. Już po kilku minutach dyskusja przerodziła się w wielką awanturę. Były krzyki i oskarżenia. Szef hurtowni, Krzysztof Lubryka, i jego pracownicy zasłaniali własnymi ciałami firmowe samochody.


    Pracownicy hurtowni krzyczeli w stronę syndyk, że jej działania doprowadzą do tego, że znajdą się na bruku. W pewnej chwili prezes Lubryka podeptał kluczyki do służbowego auta. Na miejsce wezwano ślusarza, który otworzył samochód. Potrzebna okazała się też karetka, bo w pewnym momencie Krzysztof Lubryka źle się poczuł i zaczął mówić o zawale.

    Komornikowi wiele godzin zajęło egzekwowanie postanowienia sądu i przekazywanie syndykowi majątku firmy. Prezes Lubryka i jego pracownicy uważali, że komornik z syndykiem nie mają do tego prawa. Dlaczego? Sprawa jest zawiła. W uproszczeniu - towar znajdujący się w hurtowni (karma i zabawki dla zwierząt) firma El Dorado kupiła od innej spółki działającej pod nazwą Dorado, gdy ta ogłosiła upadłość. Syndyk uważa, że ta ostatnia nie mogła już nic sprzedać, więc umowy są nieważne, a towar należy do masy upadłościowej. Natomiast prezes Lubryka się z tym nie zgadza. Twierdzi, że ma na wszystko faktury.

    Po wielu godzinach przepychanek komornikowi udało się w piątek zająć auta firmy. To nie koniec sporu, bo Lubryka wniósł skargę do sądu na działania komornika i syndyka.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo