Data dodania: 2009-03-30 06:35:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-03-30 17:05:03
(© Mikołaj Nowacki/POLSKA)
Jeszcze niedawno wydawało się, że czerwcowe wybory do Parlamentu Europejskiego będą niewiele znaczącym głosowaniem. Teraz już widać, że to pierwsza z wielkich batalii, które mogą zmienić Polskę.
gemini (gość), 30.03.09, 15:56:07
Marzeniem chyba każdego polskiego warchlaka jest dorwanie się do koryta. Aż uszy się trzęsą ze szczęścia na samą myśl, że lada dzień nowe żarło pojawi się w opustoszałym, podłużnym naczyniu.
Miliony głodnych szczeniaków zaś patrzą i zazdroszczą tym, dla których znalazło się choć trochę miejsca przy cudownym, ukochanym korytku. One nigdy się do niego nie dorwą, mogą jedynie... dać głos.
Podobne zdania można usłyszeć od dużej części społeczeństwa, reagującej w sposób alergiczny na samą myśl o politykach. Ileż to razy dziennie słyszymy o korycie, prosiakach, kaczkach, psach, kartoflach, błocie i gnoju - słowach rodem wyjętych z wyimaginowanego gospodarstwa na prowincji. I choć przypadkiem jest, iż gmach naszego Sejmu znajduje się na ulicy Wiejskiej, to stwarza to dodatkowy, zaściankowy klimat tych opowieści.
Większość Polaków jest zdania, że politycy odznaczają się wyjątkowym brakiem inteligencji i wiedzy. W połączeniu z ogromną pazernością i dużymi zarobkami, posłowie i senatorowie otrzymują mało chlubne miano "świń", ale nie brakuje też pospolitych warchlaków, wieprzów, macior, knurów i tuczników. Wszystkie one pragną zjeść jak najwięcej paszy z koryta. A żeby to zrobić, trzeba głośno kwiczeć. Zasada jest prosta - im więcej kwiczenia, tym więcej żarła.
Ale czy tak jest naprawdę? Skąd ów najgorszy margines społeczeństwa wziąłby się w tak atrakcyjnym finansowo miejscu, jakim jest posada w parlamencie? I skąd wzięło się tak liczne poparcie dla prosiaków przez zwykłych "zjadaczy chleba"? Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - Ci znienawidzeni przez nas osobnicy - złodzieje, komuchy , POpaprańcy i kaczyści to najzwyklejsi MY. Sejm jest jedynie idealnie pomniejszoną kopią naszego społeczeństwa. Bo to ono składa się z tych czerwonych, zielonych, czarnych i białych. Przykre, ale prawdziwe. Publicysta, Andrzej Majewski powiedział kiedyś: "daj człowiekowi koryto, a momentalnie zamieni się w świnię”
odpowiedzi (0)
skomentujkaktusnad?oni 30.03.09, 13:34:55
Nic dosłownie nie przemawia że kandydaci chcą dobra regionu z którego startują. Nazwisko tatusia, koledzy partyjni, byle tylko dorwać się do dobrze płatnej posady. Na mnie niech nie liczą, wielu tak pomyśli, a tym wszystko jedno, byle do koryta.
Ilość otrzymanych głosów w stosunku do uprawnionych do głosowania, jest miarą szacunku społecznego dla danego przedstawiciela.
ABSENCJA PRZY WYBORACH ŚWIADCZY O SZACUNKU DLA KANDYDATÓW.
Józef Brzozowski Żory.
odpowiedzi (0)
skomentujchcemy posłów mądrych (gość), 30.03.09, 11:19:40
Dalczego pilitolodzy i dziennikarze zajmują się jakimiś "gierkami politycznymi" zamiast oceniać eurposłów pod kątem ich skuteczności i wskazywać wyborcom tych, którzy mogą coś zrobić dla Polski? Nie widzę niczego złego w umieszczaniu na listach do Europarlamentu ludzi mądrych, znających języki obce, nawet, jeśli nie mają bliskiego związku z jakąś partią, ale mogą coś wartościowego zyskać dla naszego kraju. Dlatego popieram pomysł wykorzystania Cimoszewicza czy Krzaklewskiego. Pani Danuta Huebner już udowodniła swoją przydatność. Powinno się kasować takich CWANIAKÓW JAK BIELAN, który wyróżnił się największą ilością nieobecności na głosowaniach, brakiem jakiejkolwiek aktywności, bo nie podejmował żadnych działań na rzecz Polski. Jedyny zysk z jego obecności w Europarlamencie odnotował ON SAM, bo znacznie powiększył się jego osobisty majątek. Teraz drugi, "bardzo wartościowy" poseł Kurski, będzie robił to samo.
Druga kwestia - jaki ma sens wysyłanie do Europarlamentu posłów eurosceptycznych, którzy są przeciw UE i przeciw euro dla Polaków, co jednak im samym nie przeszkadza w napychaniu sobie swoich kieszeni banknotami euro? Co zrobił dla Polski ojciec Romana Giertycha (poza tym, że ośmieszał nasz kraj) czy pani Krupa, którą teraz PiS skwapliwie umieścił na swoich listach na polecenie Rydzyka? Maglowanie ciągle kampanii prezydenckiej w tym kontekście jest bez sensu...
odpowiedzi (0)
skomentujspokojny 30.03.09, 09:53:44
A w jakim języku będziemy „przewodzić”? Po polsku?
I proszę o podawanie (sprawdzonych!) informacji językowych
o kandydatach na euro(p)osłów; nie sadzę żeby poseł bez znajomości języków obcych był wiele w stanie dla nas
załatwić w Brukseli. Najwięcej i tak załatwia
się podczas tzw. "rozmów pisuarowych",
czy tam też nasi reprezentanci będą chodzić
ze swoimi "rozporkowymi" tłumaczami do pomocy?
Wstyd.
Minimum to znajomość angielskiego ale d o b r y
poseł oprócz tego powinien też znać też francuski
lub niemiecki.
Pod pojęciem "znajomość języka obcego"
rozumiem faktycznie jego n o r m a l n ą znajomość
praktyczną w mowie i piśmie a nie
dukanie i jąkanie się.
Albo ktoś umie jeździć na rowerze albo
nie. Nie wiem co to znaczy "słaba
umiejętność jazdy na rowerze".
Oczywiście nie przeceniam roli PE
ale jak już kogoś tam wysyłać to
możliwie z sensem.
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.