Poseł Dawid Jackiewicz: PiS to nie chorągiewka (ROZMOWA)

    Poseł Dawid Jackiewicz: PiS to nie chorągiewka (ROZMOWA)

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    - Priorytetem dla Wrocławia nie powinno być Narodowe Forum Muzyki i fontanny, ale pilne potrzeby, takie jak komunikacja miejska, bezpieczeństwo czy tak zwykłe sprawy jak oświetlenie ulic. Wiem, że koncert Dody na Rynku za pół miliona złotych to bardzo spektakularne wydarzenie, ale są przecież sprawy o wiele ważniejsze dla mieszkańców - mówi w rozmowie z naszą redakcją Dawid Jackiewicz, poseł i lider PiS we Wrocławiu.
    Poseł Dawid Jackiewicz: PiS to nie chorągiewka (ROZMOWA)

    ©Polskapresse

    Czy Prawo i Sprawiedliwość ma pomysł, jak działać w sytuacji, gdy dojdzie do koalicji Platformy Obywatelskiej i obozu prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza?

    Jeśli chodzi o współpracę tych dwóch ugrupowań, to scenariusze mogą być różne. Ale zakładając, że dojdzie do sojuszu, to PiS będzie chciał konsekwentnie kontynuować dotychczasową politykę twardej opozycji. Musimy być wiarygodni wobec naszych wyborców, nie można z nich robić wariatów.
    Mówiłem już o tym na łamach "Gazety Wrocławskiej" - nie będziemy przecież tak jak Platforma Obywatelska zmieniać się jak chorągiewka i nagle mówić, że wszystko we Wrocławiu jest w porządku, choć jeszcze niedawno uważaliśmy inaczej.

    Czyli zapowiada się wojna PiS-u ze wszystkimi...

    Bez przesady, to wiarygodna polityka, nie wojna. Do końca 2013 roku chcemy mieć już ustalone podstawowe kwestie dotyczące kampanii przed wyborami samorządowymi. Zbieramy opinie mieszkańców, słuchamy ekspertów, którzy mają pomysły na zmiany w mieście. Robimy przegląd kadr, sprawdzamy świeże siły, czyli osoby, które dotychczas nie uczestniczyły w polityce samorządowej. Chcemy współpracować na przykład z osobami ze środowiska akademickiego, kombatanckiego czy Solidarności. Chcielibyśmy, żeby rada miejska odzyskała dawną rangę, żeby nie była maszynką do głosowania jak teraz. Naszym celem w przyszłorocznych wyborach jest zdobycie kilkunastu mandatów (obecnie PiS ma sześciu radnych - przyp. red.). Współczuję radnym, którzy odeszli z PiS-u do klubu Dutkiewicza. Koalicja z Platformą Obywatelską stawia ich w dość groteskowej sytuacji.

    Czy można spodziewać się powrotów do PiS-u?


    Jesteśmy otwarci na rozmowy z byłymi radnymi naszej partii. Niebawem sporządzona zostanie lista instytucji oraz poszczególnych osób, którym zaproponujemy współpracę i możliwość startu w wyborach. W radzie potrzebujemy ludzi, którzy są fachowcami gotowymi do ciężkiej pracy. Takich jak np. Rafał Czepil czy Piotr Babiarz.

    A co z wyborami prezydenckimi? Czy Pan już zdecydował, czy zmierzy się z Rafałem Dutkiewiczem. Może być Pan jedynym poważnym konkurentem, bo możliwe że PO nie wystawi swojego...

    Powtarzam, że nam nie chodzi o nazwiska. Kandydat będzie. Jako lider wrocławskiego środowiska PiS jestem zawsze do dyspozycji. To mój obowiązek. Ale zanim zapadną ostateczne decyzje, poprzedzi je debata wewnątrz partii. Będzie się liczył pomysł na miasto, pomysł na zmiany. Nie mogę narzekać na brak pomysłów, koledzy i koleżanki zasypują mnie ostatnio setkami postulatów i gotowych rozwiązań na poprawę życia wrocławian i Dolnoślązaków.

    Co we Wrocławiu trzeba zmienić?


    Prezydent stolicy Dolnego Śląska powinien zająć się codziennym zarządzaniem miastem. Priorytetem dla Wrocławia nie powinno być Narodowe Forum Muzyki i fontanny, ale pilne potrzeby, takie jak komunikacja miejska, bezpieczeństwo czy tak zwykłe sprawy jak oświetlenie ulic. Wiem, że koncert Dody na Rynku za pół miliona złotych to bardzo spektakularne wydarzenie, ale są przecież sprawy o wiele ważniejsze dla mieszkańców.

    Jeśli dojdzie do koalicji Platformy Obywatelskiej i Rafała Dutkiewicza, to Pańska partia może znaleźć się na marginesie. Zarówno we Wrocławiu, jak i w sejmiku województwa.

    My nie zmienimy zdania. Będziemy jedyną, prawdziwą opozycją i na pewno będziemy walczyć. Dla stanowisk, splendorów nie będziemy mówić inaczej niż dotychczas. Nawet jeśli miałoby to nas kosztować kolejne lata w opozycji. Nie jesteśmy Platformą Obywatelską. Jesteśmy poważnym ugrupowaniem z realnym programem i nie bawimy się z nikim w układy. Co do ewentualnej koalicji czy paktu Dutkiewicz - Platforma Obywatelska... Cóż, przynajmniej scena polityczna we Wrocławiu stanie się bardziej przejrzysta.

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama