Menu Region

Wrocław: Śmiertelny wypadek na Sobieskiego. Motocyklista nie...

Wrocław: Śmiertelny wypadek na Sobieskiego. Motocyklista nie żyje (ZDJĘCIA)

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Weronika Skupin, fot. Jarosław Jakubczak

414Komentarzy Prześlij Drukuj
Samochód osobowy zderzył się z motocyklistą na łączniku al. Sobieskiego z ul. Wilanowską we Wrocławiu. Motocyklista po zderzeniu był w bardzo ciężkim stanie, mimo podjętej reanimacji zmarł. Do wypadku doszło w sobotę ok. godz. 16.
1/12

Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław

(© Jarosław Jakubczak)

  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
  • Śmiertelny wypadek na Sobieskiego, 7 września, Wrocław
Ze wstępnych ustaleń policji i z relacji świadków wynika wynika, że do wypadku doszło, gdy skręcający w ul. Wilanowską osobowy nissan wymusił pierwszeństwo na jadącym od strony Długołęki w kierunku centrum Wrocławia motocykliście. Według świadków motocyklista jechał jednak z bardzo duża prędkością.

Zobacz też: Ford uderzył w most Grunwaldzki (ZDJĘCIA)

Po zderzeniu motocykl rozpadł się na kilka części.
Jedna z części motocykla zatrzymała się około 20 metrów od miejsca zderzenia. W wypadku zginął 26-letni Łukasz, który wracał z pracy z Długołęki. W szoku był jego kolega, również Łukasz, który jechał za nieżyjącym motocyklistą i na własne oczy widział wypadek kolegi z pracy.

Zobacz: Potrącenie na Piłsudskiego. Piesza wbiegła pod motocykl

Bardzo mocno uszkodzony był osobowy nissan, z którym zderzył się motocykl. Jednoślad niemal przeciął samochód na pół. Do szpitali na Traugutta i na Kamieńskiego zostali odwiezieni kierowca i pasażer nissana.

Na Sobieskiego, w miejscu wypadku, interweniowały dwa zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie. Kierowcy jadący al. Sobieskiego do centrum musieli bardzo uważać. Mimo że około godziny 17 części motoru zostały już pozbierane z jezdni na lawetę, a nissana postawiono już na koła, to utrudnienia w miejscu wypadku trwały jeszcze dobrze ponad godzinę, bo na miejscu pracował prokurator.

Przeczytaj: Wypadek w Kłodzku - tir przeleciał przez rondo
Reklama
Reklama
Reklama