Dolnośląski NFZ po kontroli ministra

    Dolnośląski NFZ po kontroli ministra

    Magdalena Kozioł

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Ministerstwo Zdrowia nie znalazło na razie winnego zamieszania z lekarzami specjalistami ze stycznia tego roku.
    Przyznało jedynie, że w dolnośląskim Narodowym Funduszu Zdrowia panował bałagan.
    Minister Ewa Kopacz zleciła kontrolę po tym, jak na początku roku kilka tysięcy pacjentów w regionie nie miało dostępu do opieki specjalistów. Dlaczego?
    Dolnośląski NFZ z połową z nich nie podpisał kontraktów, a dyrektorzy przychodni i szpitali wskazywali, że mieli problemy z obsługą programu komputerowego, który służył do składania wniosków.

    Czego doszukało się Ministerstwo Zdrowia? W dolnośląskim funduszu nie było dobrego systemu nadzoru kontraktowania świadczeń zdrowotnych. Na przykład nie informowano zainteresowanych o zmianach, które wprowadzono do systemu komputerowego.
    Odrzucano oferty dlatego, że nie zgadzał się harmonogram pracy poradni z harmonogramem pracy personelu. W NFZ nikt o wyjaśnienia nie prosił, tylko od razu oferta takiej przychodni trafiała do kosza.

    Po trzech miesiącach sprawa przycichła. Jeszcze na początku stycznia MZ nie wykluczało nawet, że zażąda odwołania ze stanowiska Krzysztofa Dworaka, szefa dolnośląskiego NFZ. Ale nic takiego się nie stało.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama