Tak się zmieniał plac Nowy Targ [ZDJĘCIA]

    Tak się zmieniał plac Nowy Targ [ZDJĘCIA]

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    XVIII wiek. Plac Nowy Targ w/g Friedricha Bernharda Wernera
    1/19
    przejdź do galerii

    XVIII wiek. Plac Nowy Targ w/g Friedricha Bernharda Wernera ©fot. dolny-slask.org.pl

    Od kilku tygodni działa tu podziemny parking. Jak zmieniał się wrocławski plac Nowy Targ? To jeden z trzech historycznych placów targowych we Wrocławiu: obok Solnego i Rynku. Ale to Nowy Targ jest najstarszym takim miejscem w stolicy Dolnego Śląska.
    W XII wieku, wokół placu powstały pierwsze zabudowania, a zamieszkiwali je Niemcy, Żydzi i Walonowie. Oczywiście nie były to okazałe budynki, tylko drewniane chaty. Ich pozostałości odkryli archeolodzy, którzy kilka lat temu badali Nowy Targ, przed rozpoczęciem budowy podziemnego parkingu.

    Archeolodzy odnaleźli wtedy również drewniane rury i obiekt przypominający studnię. Wszystko było znakomicie zachowane, a pochodzi z XIII wieku, czyli z czasów, gdy Wrocław się dopiero tworzył. To było pierwsze tego typu odkrycie w naszym mieście.

    – Najpierw myśleliśmy, że to studnia z odpływem wody – mówiła Kamila Marcinkiewicz, archeolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Ale teraz, po różnych badaniach, przychylamy się do teorii, że to raczej coś na wzór kanalizacji.
    Kolejne znaleziska archeologów były równie ciekawe, choć dość mroczne. Znaleźli np. rękawiczkę, z dziecięcym palcem. To najpewniej efekt tragicznego wypadku sprzed lat. Wykopano też np. odłamaną dłoń i stopę.
    – Prawdopodobnie mieszczanie odrywali je ze zwłok powieszonych przestępców – opowiada doktor Paweł Duma z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Kończyny były uznawane za talizman, który przynosi szczęście.

    Oprócz tego wrocławscy naukowcy odnaleźli też prawdziwy skarb: świetnie zachowane fragmenty XIV-wiecznej aquamanili. To naczynie, w którym możni wrocławianie myli po posiłku ręce. Zachował się fragment, na którym widać rycerza. Jak tłumaczy Maksym Mackiewicz, archeolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, był to prawdopodobnie rycerz pochodzenia wschodniego, bo miał zakrzywioną szable. Aquamanila to bardzo rzadkie znalezisko. W Polsce odnaleziono około 10 takich naczyń. Na Nowym Targu odkryto też szpile, fragmenty broni, ozdoby czy monety.

    To wszystko świadczy o tym, jak ważnym miejscem był Nowy Targ. Przez wieki regularnie handlowano na nim, a działo się tak jeszcze na początku XX wieku. Wtedy też kupcy zostali przeniesieni do sąsiedniej, nowej Hali Targowej. Później jednak na plac wrócili, ale o tym za chwilę.
    Plac Nowy Targ był prestiżowym miejscem we Wrocławiu, właściwie do końca II wojny światowej. W 1732 roku powstała na nim okazała fontanna Neptuna (prawdopodobnie w miejscu studni). Teraz wiele osób bardzo żałuje, że fontanna została zniszczona w czasie obrony Festung Breslau (Twierdzy Wrocław). A gdy wodotrysk powstał, to wrocławianie go nie znosili. Dlaczego? Bo Neptun przypominał im diabła.

    Jednak już w XIX wieku fontanna była popularna i lubiana. Sami wrocławianie Neptuna nazywali Jurkiem z Widłami. Na pozostałości fontanny również natrafili archeolodzy podczas badań. Pojawił się nawet pomysł, aby wodotrysk zrekonstruować. Niestety, najpewniej tak się nie stanie, bo urzędnicy wymyślili, że wygląd nowej fontanny zostanie wyłoniony w konkursie.
    Los fontanny w 1945 roku podzieliły też prawie wszystkie kamieniczki, które stały wzdłuż placu. Po wojnie ostały się na nim jedynie dwa budynki: gmach urzędu miejskiego (przed wojną był to również budynek administracji), a także narożna kamienica (została jednak obniżona o dwa piętra).

    Bomby nie uszkodziły za to schronu, który znajdował się pod placem. Powstał w czasie II wojny światowej i był po prostu schronem przeciwlotniczym dla ludności. Jednak we Wrocławiu o schronie krążyły różne plotki, jak choćby taka, że odchodzą od niego tajemnicze tunele w różnych kierunkach miasta. Znakomity wrocławski pisarz Marek Krajewski, w książce „Festung Breslau” w schronie umieścił dom publiczny dla niemieckiej kadry oficerskiej.
    Zaraz po wojnie na plac Nowy Targ wróciło targowisko. Był to największy wrocławski tzw. szaberplac. Handlowano tam głównie przedmiotami, które udało się znaleźć w zniszczonym mieście. Sprzedawano też warzywa i owoce. Szaberplac funkcjonował do roku 1963 kiedy, to kupcy – decyzją władzy – zostali przeniesieni na ulicę Krakowską.

    W tym czasie na Nowym Targu powstały nowe budynki. Mimo że przymierzano się też do postawienia fontanny, ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano. Budynki na placu Nowy Targ, jak na owe czasy, były bardzo ciekawe pod względem architektonicznym. Niestety, wykonano je z fatalnej jakości materiałów budowlanych, ale i tak prezentowały się okazale. W środku zastosowano nowoczesne rozwiązania, czyli przesuwane ściany. Lokatorzy dzięki temu mogli dysponować powierzchnią w mieszkaniach. Jednak w miarę upływu czasu, większość osób zlikwidowała taką możliwość, na rzecz zwykłych ścian, postawionych na stałe.

    Plac Nowy Targ po likwidacji targowiska przestał pełnić ważną rolę i stawał się coraz bardziej zapomniany. W latach 90. w schronie powstał klub „Kolor”, jedna z najpopularniejszych dyskotek we Wrocławiu. Klub jednak upadł, również z tego względu, że wiecznie był zalewany przez podchodzące wody gruntowe.
    Teraz przyszedł czas na kolejną szansę dla placu. Pod koniec lipca do użytku został oddany podziemny parking na 333 samochody. A sam plac doczekał się nowej nawierzchni i ławek. Ma też tam wrócić targowisko. Jak zapewnia Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia, ma to być elegancki kiermasz. Handlować się będzie produktami spożywczymi z regionu Dolnego Śląska.

    Archiwalne zdjęcia pochodzą z serwisu dolny-slask.org.pl

    Czytaj także

      Komentarze (22)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nowe Czasy

      Wrocławianian (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      To co?Miało być w centrum miasta ,,widło i pomidło.To nie średniowiecze,,,Pusta przestrzeń to oddech w zurbanizowanym Starym Mieście.Popieram.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kolejne uśmiecone miejsce

      Wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 37

      Jak widać nasz Wódz konsekwentnie realizuje swój plan wyrzucanie z ulic samochodów i tym samym uśmiercania miasta. Jak widać na załączonych zdjęciach miejsce to żyło przez wieki a teraz wygląda jak...rozwiń całość

      Jak widać nasz Wódz konsekwentnie realizuje swój plan wyrzucanie z ulic samochodów i tym samym uśmiercania miasta. Jak widać na załączonych zdjęciach miejsce to żyło przez wieki a teraz wygląda jak Czarnobyl po wybuchu elektrowni atomowej. Niedługo tak będzie wyglądać cały Wrocław. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      minimalizm ale i brzydota

      JoannaP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 24

      Moim zdaniem pomysł minimalistycznego zagospodarowania placu jest bardzo ciekawy, choć Wrocław akurat lubię za zachowywanie w dużej mierze stylu historycznego i łączenie go z nowoczesnym w sposób...rozwiń całość

      Moim zdaniem pomysł minimalistycznego zagospodarowania placu jest bardzo ciekawy, choć Wrocław akurat lubię za zachowywanie w dużej mierze stylu historycznego i łączenie go z nowoczesnym w sposób subtelny( nie mówię o wyjątkach, które też istnieją), ale to wygląda po prostu szkaradnie i prostacko. Mało ambitny rozkład "leżaków", poza tym kojarzy mi się jakoś tak z komuną. Nic niestety więcej pozytywnego prócz pomysłu, nie mogę na ten temat powiedzieć.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      komuna by do takiego czegos nie dopuscila,,,

      zuzia wroclawianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      wiec nie wycieraj sobie buzi o komune bo nie wiesz co piszesz gdyby byla komuna
      to bys zyla jak paczek w masle.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Parking świeci pustkami

      dff (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 67 / 38

      Przechodzę koło tego parkingu niemal codziennie i niemal codziennie jest wolnych około 300 miejsc, czasem nawet więcej. Ten parking, to jeden wielki niewypał, szczególnie, że praktycznie po drugiej...rozwiń całość

      Przechodzę koło tego parkingu niemal codziennie i niemal codziennie jest wolnych około 300 miejsc, czasem nawet więcej. Ten parking, to jeden wielki niewypał, szczególnie, że praktycznie po drugiej stronie ulicy jest dużo tańszy piętrowy parking w Galerii Dominikańskiej. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      socjo

      uwaga na poje..bów rysujacych samochody na placu nowy targ przy blokach za Veroną (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 55 / 58

      Przyjeżdżasz w odwiedziny, parkujesz przy bloku za Veroną na Placu Nowy Targ, a tam poje..by czatują, jak nie widzisz to rysują Ci samochód. Może tak Straż miejska by wreszcie się wzięła do roboty...rozwiń całość

      Przyjeżdżasz w odwiedziny, parkujesz przy bloku za Veroną na Placu Nowy Targ, a tam poje..by czatują, jak nie widzisz to rysują Ci samochód. Może tak Straż miejska by wreszcie się wzięła do roboty i tak posprawdzała, a tak do tych poje...bańców to jak nie chcecie by tam można było wjechać i zaparkować to rusz łepetyną jeden z drugim i załatwcie sobie w spółdzielni by postawili wam szlaban, sprawa zostalaby załatwiona, a nie cichcem, w strachu, ogłupieni walczą na swoim poletku by nikt tam nie zagrzał dłużej miejsca. Myslenie nie boli poje...by. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ulubiony placyk

      Basia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 55 / 58

      Z wielkim sentymentem wspominam ten plac,wywarł na mnie ogromne wrażenie jak tatą chodziliśmy po nim to był 61lub 62 rok.Miałam wtedy 4/5 lat ,pamiętam go doskonale, było tam wszystko:pieski...rozwiń całość

      Z wielkim sentymentem wspominam ten plac,wywarł na mnie ogromne wrażenie jak tatą chodziliśmy po nim to był 61lub 62 rok.Miałam wtedy 4/5 lat ,pamiętam go doskonale, było tam wszystko:pieski ,króliki,ptaki, owoce ,ser, śmietana.Pamiętam takiego dużego pana, który chciał sprzedać mojemu tacie jakieś futro dla mojej mamy i chyba zegarek,miał też dużo różnych obrazków.Zapamiętałam również taką starszą panią , która siedziała na stołku przed placem a między nogami miała taki ogromny chyba bemar lub zwykły garnek w którym były cieplutkie kluski czy pyzy.Tata kupił mi taką pyzę, pamiętam jak otworzyła ten garnek,buchła z niego para i podała mi tą wielką pyzę owijając ją białą cieniutką serwetką,która za chwile wlepiła się w tłustą pyzę i nie było jej widać.Podejrzewam ,że i ją zjadłam:)
      Teraz,na tym nowym placu /oczywiście byłam osobiście zobaczyć/trochę łyso, brakuje gazonów z kwiatami tej fontanny,fajnie by było aby to był Neptun .Ale ciesze się ,że będzie tam elegancki kiermasz to poprawi dzisiejszy trochę pusty wizerunek. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      martwa przestrzeń

      skopiowane (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 76 / 47

      Mleko się rozlało - już wybudowali wielką pustkę w środku miasta. Teraz pomyślmy nad ożywieniem tej martwej przestrzeni, może choć raz magistrat skorzysta z pomysłów mieszkańców.
      Od siebie, na...rozwiń całość

      Mleko się rozlało - już wybudowali wielką pustkę w środku miasta. Teraz pomyślmy nad ożywieniem tej martwej przestrzeni, może choć raz magistrat skorzysta z pomysłów mieszkańców.
      Od siebie, na szybko, proponuję na przykład:
      - raz w miesiącu targ staroci albo raz w tygodniu targ na wzór tych na paryskich osiedlach - przyjeżdżają samochody, rozkładają stragany na kilka godzin, a później wszystko zwijają i sprzątają teren, tak że śladu nie ma po targowiskach;
      - dużo ogródków kawiarnianych ze stolikami pod parasolami;
      - na środku kilka szachownic do dużych szachów plenerowych;
      - w czasie ładnej pogody, w popołudniami czy wieczorami (wcale nie trzeba do późnej nocy) miejsce do potańczenia i posłuchania przy kawie pod parasolem, ale nie takie z głośną muzyką dla młodzieży, bo oni mają gdzie chodzić, tylko coś na kształt "zabawy na Mariensztacie";
      - miejsce prezentacji/sprzedaży prac artystów-amatorów;
      - wystawy fotografii, rzeźby itd.;
      - spektakle teatrów ulicznych, Międzynarodowy Festiwal Sztuki Ulicznej BuskerBus ;
      - zimą lodowisko;
      - kiermasz świąteczny ;
      - obsadzić bluszczem budynki wokół placu, by przełamać szarzyznę i stworzyć atmosferę kameralności wśród zieleni latem i kolorowych ścian jesienią. Będzie więcej tlenu;
      - przenieść tam imprezy masowe z Rynku np. wszelkie koncerty włącznie z sylwestrowym;zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pustka

      omcy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 68 / 56

      Ale to miała być "wielka pustka" - tak plac wyobraża sobie architekt. Plac to jego zdaniem puste miejsce w mieście. Trzeba przyznać, że był konsekwentny.

      Zdjęcie autora komentarza
      Szaberplac.

      Andre Brs

      Zgłoś naruszenie treści / 82 / 72

      Największy szaberplac to był na grunwaldzie, ku*wa- podstawowa wiedza ;]

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      chce fontannę!

      @@ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 71 / 74

      na 15 zdjęciu w planach jest fontanna!!!! nawet znienawidzeni komuniści wzięli to pod uwagę podczas planowania

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a

      Rychu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 80 / 69

      To, że tzw. architekci projektują takie badziewie wcale nie dziwi.
      Projektować każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej.
      Ale ktoś w konkursie wybrał ten szkaradny projekt przebudowy placu.....rozwiń całość

      To, że tzw. architekci projektują takie badziewie wcale nie dziwi.
      Projektować każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej.
      Ale ktoś w konkursie wybrał ten szkaradny projekt przebudowy placu..
      Może warto więc upublicznić z imienia i nazwiska osoby, które decydowały, że będzie tam taki "szajs"zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama