Club Brugge - Śląsk. Belgijska prasa: Niechlubne pożegnanie...

    Club Brugge - Śląsk. Belgijska prasa: Niechlubne pożegnanie z Europą

    JG, współpraca Łukasz Koterba

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Club Brugge - Śląsk. Belgijska prasa: Niechlubne pożegnanie z Europą

    ©grafika: WKS Śląsk Wrocław SA

    "Dramat w Brugii: Club Brugge żegna się z Europa League już po jednej rundzie eliminacji. (…) Graczom z Brugii brakowało kreatywności i skuteczności" - pisze o czwartkowym meczu Brugii ze Śląskiem dziennik Het Laatste Nieuws.
    Club Brugge - Śląsk. Belgijska prasa: Niechlubne pożegnanie z Europą

    ©grafika: WKS Śląsk Wrocław SA

    "Dla klubu tak szybka eliminacja to wielki cios. Zarząd mówił przed meczem, że wyeliminowanie Śląska to jedyna opcja. Po porażce 0-1 w Polsce Niebiesko-Czarni nie potrafili przed swymi kibicami poprawić wyniku. Wczesne i niechlubne pożegnanie z Europą, zanim rozgrywki te tak naprawdę się zaczęły” - czytamy w gazecie.

    "Club Brugge opuszcza europejskie puchary już po jednej rundzie. Niebiesko-Czarni nie potrafili wykończyć akcji w pierwszej połowie i szybko się to na nich zemściło.
    Wynik otworzył Waldemar Sobota, który Brugge także w pierwszym meczu przysporzył wielu problemów. (…) Trener Juan Carlos Garrido musi wykonać jeszcze wiele pracy, jeśli chce z tej drużyny uczynić mistrzów Belgii” - napisała inny dziennik de Standaard.

    Rozczarowani byli także piłkarze Club Brugge. To był dzień pełen emocji dla Toma De Suttera. Najpierw rano radość z narodzin córki, wieczorem – bolesna porażka w dwumeczu ze Śląskiem.

    - Rzeczywiście, będę wspominać ten dzień z mieszanymi uczuciami. Po narodzinach Anny miałem nadzieję zakończyć ten dzień w dobrym stylu. Niestety nie udało nam się to i jest to dla nas gorzka pigułka do przełknięcia - powiedział napastnik.

    - To odpadnięcie jest bardzo bolesne - stwierdził Lior Refaelov. - Nigdy bym nie przypuszczał, że zostaniemy z pustymi rękoma. Victor Vazquez już na początku meczu miał okazję, by dać nam prowadzenie, ale to po pierwszej kontrze zrobiło się nagle 0-1. (…) Czy byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu? Oczywiście, ale nasze własne błędy i pech dziś przeważyły - zakończył napastnik.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama