Wrocławska inteligencja ma swoich mistrzów

    Wrocławska inteligencja ma swoich mistrzów

    Dariusz Doliński

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Postawmy pomnik, jakiego nie ma nigdzie na świecie! - zachęca profesor psychologii
    Z uwagą śledzę na łamach "Polski-Gazety Wrocławskiej" dyskusję o Williamie Sternie i stworzonym przez niego pojęciu ilorazu inteligencji. Inteligencję mierzono już wcześniej, porównując wskaźnik aktualnych osiągnięć dziecka ze wskaźnikiem jego aktualnych możliwości intelektualnych. Można więc było np. stwierdzić, że 5-latek jest opóźniony w rozwoju o rok, albo że 6-latek o dwa lata wyprzedza w rozwoju intelektualnym swoich typowych rówieśników. Problemem jednak było to, że wspomniane różnice po kilku latach się zmieniały.

    10-latek odstawał od rówieśników już nie o rok, ale o trzy lata, a badany wcześniej 6-latek wyprzedzał rówieśników już tylko o rok. Idea ilorazu inteligencji okazała się rewolucyjna. Taki wskaźnik inteligencji był nie tylko bardziej precyzyjny, ale i względnie stabilny. IQ to jedno z najbardziej nośnych pojęć współczesnej cywilizacji, znane na całym świecie. My, wrocławianie, mamy prawo do dumy, że idea ta narodziła się w naszym mieście. Ale historia gigantów wrocławskiej psychologii nie zaczyna się na Sternie.

    Kto wie, czy nie ważniejszy od Sterna był jego nauczyciel Hermann Ebbinghaus, który przyjechał do Wrocławia w 1894 roku, w blasku sławy pioniera empirycznego badania pamięci, aby objąć tu profesurę. Praw przez niego odkrytych do dziś uczą się studenci psychologii na całym świecie. Najbardziej znana jest tak zwana krzywa zapominania, dotycząca sytuacji, kiedy staramy się zapamiętać szereg różnych elementów.

    Ebbinghaus wykazał, że najlepiej pamiętamy to, co w tym szeregu pojawiło się jako pierwsze, nieco tylko gorzej element, który był na końcu, a najgorzej to, co znajdowało się w środku szeregu. Odkrycie to do dziś wykorzystywane jest np. przez speców od marketingu, którzy umieszczają swój spot reklamowy na początku bloku reklam, by zoptymalizować jego skuteczność. Z naszego miasta ten wybitny psycholog wyjechał w roku 1908, przenosząc się do Halle. Wciąż jednak do Wrocławia przyjeżdżał i tu właśnie umarł w wieku 59 lat.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama