Muzeum Współczesne Wrocław: Archiwum Jerzego Ludwińskiego

    Muzeum Współczesne Wrocław: Archiwum Jerzego Ludwińskiego

    Katarzyna Kaczorowska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Jerzy Ludwiński, Andrzej Turowski, Zdzisław Jurkiewicz, Maria Michałowska, Włodzimierz Borowski, Poznań, ok. 1970

    Jerzy Ludwiński, Andrzej Turowski, Zdzisław Jurkiewicz, Maria Michałowska, Włodzimierz Borowski, Poznań, ok. 1970 ©Tadeusz Rolke/kolekcja MMW

    Jerzy Ludwiński. Guru polskiej sztuki konceptualnej. Przyjaciel artystów. Kreator. Demiurg.
    Jerzy Ludwiński, Andrzej Turowski, Zdzisław Jurkiewicz, Maria Michałowska, Włodzimierz Borowski, Poznań, ok. 1970

    Jerzy Ludwiński, Andrzej Turowski, Zdzisław Jurkiewicz, Maria Michałowska, Włodzimierz Borowski, Poznań, ok. 1970 ©Tadeusz Rolke/kolekcja MMW

    W schronie przy pl. Strzegomskim otwarto ekspozycję stałą prezentującą archiwum Ludwińskiego, który przez kilka lat związany był z Wrocławiem, jako szef Galerii pod Moną Lisą działającej od 1968 do 1971 roku.
    Na wernisażu nie zabrakło osób, które Ludwińskiego znały osobiście i współpracowały z nim, m.in. Natalii Lach-Lachowicz i Jana Chwalczyka. Ale rzecz przecież nie w spotkaniu towarzyskim – ważnym, ale jednak efemerycznym – ile w spotkaniu z myślą samego Jerzego Ludwińskiego.
    Ta ekspozycja to kawał historii polskiej sztuki współczesnej, ale też i historii Wrocławia. Świetnie zaaranżowana, wykorzystująca wszystkie możliwości, jakie dają dzisiaj multimedia, pozwala nie tylko studentom historii sztuki czy Akademii Sztuk Pięknych, poznać idee, które próbował wcielać w życie – inspirując do tego artystów – Jerzy Ludwiński. Interesował go nie tyle obiekt sztuki, ile proces jego powstawania, idea, której jest wyrazem. Konceptualiści nawiązywali w ten sposób do Platona, a polscy konceptualiści dodatkowo, po latach zamrożenia rodzimej sztuki wskutek jej izolacji, w drugiej połowie lat 60. gwałtownie doganiali świat. Bez kompleksów. Ludwiński był jednym z tych, którzy tym biegiem umiejętnie kierowali, o czym można się przekonać oglądając w muzeum dokumentację z wystaw w Monie Lisie. Koniecznie trzeba też nałożyć słuchawki, by posłuchać jego wykładów, czy stanąć przed szczególnym rodzajem mebla z płytkimi szufladami, w których prezentowany jest mail-art, czyli sztuka w listach i kartkach pocztowych.
    Ta ekspozycja jest na smakowanie, wielokrotne powroty, na lekcje sztuki współczesnej, uczenie, że wystarczy dać sobie wolność od ograniczeń, by stała się zrozumiała. Lektura obowiązkowa, ciekawa i inspirująca.
    „Stała ekspozycja – Archiwum Jerzego Ludwińskiego”, wystawa w Muzeum Współczesnym Wrocław, pl. Strzegomski 2a

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama