Wrocławianin myje się... raz w tygodniu. W sobotę

    Wrocławianin myje się... raz w tygodniu. W sobotę

    Katarzyna Kaczorowska Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Z szacunków MPWiK wynika, że przeciętny wrocławianin myje się raz w tygodniu, w sobotę.

    Z szacunków MPWiK wynika, że przeciętny wrocławianin myje się raz w tygodniu, w sobotę. ©wikimedia

    W średniowieczu Polacy myli się dwa razy w roku: przed świętami Bożego Narodzenia i przed Wielką Nocą. Teraz jest lepiej, choć i tak - z punktu widzenia higieny i estetyki - tragicznie, bo myjemy się... raz w tygodniu.- Z naszych obliczeń wynika, że zdecydowanie najwięcej wody w stolicy Dolnego Śląska zużywane jest w soboty, czyli ok. 125 tysięcy metrów sześciennych na dobę - mówi Estera Zuzel z wrocławskiej spółki MPWiK. W inne dni zużycie jest aż o około 30 proc. mniejsze. Podobnie jest w Jeleniej Górze, Wałbrzychu, Lubinie czy Głogowie. Choć w tych dwóch ostatnich widać też większe zużycie w piątki.
    Z szacunków MPWiK wynika, że przeciętny wrocławianin myje się raz w tygodniu, w sobotę.

    Z szacunków MPWiK wynika, że przeciętny wrocławianin myje się raz w tygodniu, w sobotę. ©wikimedia

    Mycie się raz w tygodniu doprowadza oczywiście do sytuacji nieprzyjemnych. I chyba nie ma Dolnoślązaka, który nie narzekałby na zapach koleżanki czy kolegi z biura czy pasażerów w tramwaju czy autobusie.

    - Czasami przychodzą do nas pracodawcy, na przykład eleganckie panie, w markowych ubraniach, a po ich wyjściu musimy wietrzyć gabinet - przyznaje niechętnie Agata Kostyk-Lewandowska, rzeczniczka prasowa Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu. I dodaje, że nie ma żadnych przepisów, które nakazywałyby pracownikowi mycie się, nawet jeśli jego zapach jest oględnie mówiąc, dokuczliwy.- Nie można zwolnić pracownika, który się nie myje i brzydko pachnie, a przeniesienie go do pojedynczego pokoju może być uznane za dyskryminację, jeśli udowodni, że ten zapach jest skutkiem choroby - tłumaczy Kostyk-Lewandowska.

    Prawo, które określa kary za wandalizm czy zakłócanie ciszy nocnej i miru domowego, nie dostrzega problemu, który szczególnie latem dla wielu z nas jest nie do zniesienia. Śmierdzieć można bezkarnie w biurze, w autobusie i tramwaju.

    - Osoba, która brzydko pachnie, nie stanowi zagrożenia dla pozostałych pasażerów i może podróżować pojazdem. Nie jest to wykroczenie - mówi Sławomir Chełchowski, rzecznik prasowy straży miejskiej. Ale ironicznie dodaje, że w Polsce każ-dy może śmierdzieć i trudno wyrzucać z tramwaju takie osoby. - Pani Grażynie mogą się nie podobać perfumy pani Heli i też powie, że w tramwaju śmierdzi - dodaje.

    Dlaczego ludzie wydzielają brzydki zapach? Bo się nie myją. - Sam pot, składający się w większości z wody, soli, związków mineralnych i mocznika, jest bezwonny - tłumaczy Joanna Paluszak z salonu piękności Glamea. - Nieprzyjemny zapach pojawia się dopiero wtedy, kiedy dojdzie do kontaktu potu z bakteriami żyjącymi na skórze i ubraniu. A te rozwijają się, gdy się nie myjemy lub myjemy rzadko.

    ZOBACZ TEŻ: Cuchnący pasażer? Straż miejska rozkłada ręce



    CZYTAJ KONIECZNIE: Policja: W tramwaju wolno śmierdzieć



    Joanna Paluszak podkreśla, że pocimy się stale. W spoczynku i stałej temperaturze wydzielamy niewielką ilość potu. Ale intensywność pocenia rośnie, kiedy rośnie temperatura otoczenia i pod wpływem emocji, na przykład zdenerwowania.- Najlepiej często brać prysznic. Nieporozumieniem jest perfumowanie niemytego ciała. Ci, którzy myślą, że zabiją w ten sposób przykry zapach, brzydko pachną o wiele bardziej - dodaje.

    Z badania przeprowadzonego w 2001 roku przez Pentor, wynikało, że 60 procent Polaków było pewnych, iż dezodorantów używa się na... ubranie, a 93 procent w ogóle nie korzystało z prysznica w upalne dni.

    Dane Głównego Urzędu Statystycznego z 2012 r., a więc 11 lat później, pokazują, że przeciętny Polak z wydawanych miesięcznie 1155 zł, tylko 35 zł przeznacza na środki higieny osobistej (w tym papier toaletowy) i różne kosmetyki.
    Internista dr Wojciech Kamyk podkreśla, że w upały nie możemy zapominać o wodzie. - Trzeba ją pić, by się nie odwodnić. A chłodny prysznic daje ulgę.

    Ale nieoficjalnie od wielu lekarzy można usłyszeć, że ta ulga przydałaby się głównie im. - Kiedyś, nawet jak ktoś był na bakier z higieną, to przed wizytą u lekarza się mył, bo było mu wstyd. A dziś brudny pacjent w przychodni to niestety coraz częstszy przypadek - mówi lekarz z jednej z wrocławskich przychodni. I z goryczą parafrazuje popularne powiedzonko: - Rzadkie mycie skraca życie.


    Krótka historia brudu
    Paula Rzymianka, przeorysza klasztoru żeńskiego w Betlejem, pouczała swoje mniszki: "Czyste ciało i suknia kryją nieczystą duszę". Św. Hieronim był pewien, że kobiety nie powinny zażywać kąpieli, gdyż rozbudza ona ich temperament. Królowa Izabella Kastylijska chwaliła się, że myła się dwa razy w życiu: przy na-rodzinach i w dniu ślubu. Książę Norfolk ślubował, że myć się w ogóle nie będzie i tak cuchnął, że zrozpaczona służba upiła go i pijanego zawlokła do kąpieli. Za czyścioszkę uchodziła Elżbieta I Tudor, bo kąpała się raz w miesiącu, a nasz Chryzostom Pasek nie mógł zrozumieć słabości Duńczyków do częstych ablucji...

    Czytaj także

      Komentarze (272)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ten śmieć powinien stracić legitymację dziennikarską.

      Przemek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Przekleję tylko fragment swojego komentarza z innego forum:

      A tutaj taka krótka analiza tego gówno-artykułu.
      * użycie wody we Wrocławiu zmniejsza się o 30% względem soboty
      * podobna zmiana...rozwiń całość

      Przekleję tylko fragment swojego komentarza z innego forum:

      A tutaj taka krótka analiza tego gówno-artykułu.
      * użycie wody we Wrocławiu zmniejsza się o 30% względem soboty
      * podobna zmiana zużycia wody jest w innych dolnośląskich miastach
      * Pentor w 2001 przeprowadził badanie ośmieszające ogól POLAKÓW (dot. higieny)
      * GUS podał dane dot. wydatków na środki higieny osobistej w POLSCE w 2011 roku.

      Nie wiem jak w ogóle ten durny redaktor w tym śmiesznym szmatławcu mógł wyciągnąć tak randomowe wnioski i jeszcze przypisać je grupie, której kompletnie nie zbadał. Bo wiele osób np. poświęca sobotę na mycie auta czy sprzątanie domu, co już może wpłynąć na różnicę w zużyciu wody.
      Za coś takiego powinno tracić się legitymacje dziennikarskązwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taka po prostu u nas tradycja we Wrocławiu

      rodowity wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17

      Dziad w zabużańskiej wsi mył się raz na tydzień (w balii przed niedzielą), matka myła się raz na tydzień, to i ja myję się raz na tydzień. Tradycja zobowiązuje, poza tym woda i mydło kosztuje.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taka po prostu u nas tradycja we Wrocławiu

      rodowity wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13

      Dziad w zabużańskiej wsi mył się raz na tydzień (w balii przed niedzielą), matka myła się raz na tydzień, to i ja myję się raz na tydzień. Tradycja zobowiązuje, poza tym woda i mydło kosztuje.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      komentarz

      ktos (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 1

      chcial bym myc sie tylko 2 razy w roku. popatrzcie ile kasy bym zaoszczedzil

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      boski żigolo

      żulik z garsą (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 3

      powiem wam tak - częste mycie skraca życie. Wszystko w temacie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sobota to czas na porządki i wiele innych zajęć....

      Alice (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 1

      A żaden debil nie pomyślał, że zużycie wody wzrasta dlatego, że ludzie w sobotę także sprzątają, piorą, myją samochody (ja także psa), bo w tygodniu na to wszystko nie ma czasu, a na koniec soboty...rozwiń całość

      A żaden debil nie pomyślał, że zużycie wody wzrasta dlatego, że ludzie w sobotę także sprzątają, piorą, myją samochody (ja także psa), bo w tygodniu na to wszystko nie ma czasu, a na koniec soboty zamiast szybkiego prysznica robią sobie długą relaksującą kąpiel w wannie (bo na drugi dzień nie trzeba wstawać o 6 rano). Czy to takie dziwne ? Czy trzeba taki bzdurny artykuł pisać....?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Osoba, która brzydko pachnie, (...) i może podróżować pojazdem.

      wit (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Niech Pan rzecznik się doszkoli, bo widać że do SM przyjmują bez żadnych kompetencji.
      Regulamin przewodu MPK: Par. 7 pkt. 1 "Obsługa przewozu moze odmówic przewozu lub zazadac opuszczenia...rozwiń całość

      Niech Pan rzecznik się doszkoli, bo widać że do SM przyjmują bez żadnych kompetencji.
      Regulamin przewodu MPK: Par. 7 pkt. 1 "Obsługa przewozu moze odmówic przewozu lub zazadac opuszczenia pojazdu przez podrónego: zagrazajacego bezpieczenstwu i porzadkowi przewozu, a w szczególnosci: b) wzbudzajacego odraze brudem lub niechlujstwem" - więc jest paragraf żeby takiego wyp......zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      w Polsce jest deficyt wody

      (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 9

      w naszym kraju nie ma zbyt wielu zbiorników retencyjnych, nie magazynujemy wody, która prawie co rok ulewnie leje się z nieba, powodując powodzie. Pozwalamy jej spłynąć do morza i dlatego mamy jej...rozwiń całość

      w naszym kraju nie ma zbyt wielu zbiorników retencyjnych, nie magazynujemy wody, która prawie co rok ulewnie leje się z nieba, powodując powodzie. Pozwalamy jej spłynąć do morza i dlatego mamy jej mało. Jeśli nie będziemy oszczędni, to za kilka lat woda może być racjonowana, tak jak to już teraz wygląda w okresach letniej suszy w niektórych regionach naszego państwa.
      Od lat dzieci już od przedszkola uczą się, że wodę trzeba oszczędzać i być może wreszcie te nauki nie poszły w las i zaczęły skutkować oszczędnością, a ten artykuł wyraźnie zachęca nas byśmy lali wodę jak za dawnych lat, by nasze liczniki pokazywały duże zużycie, a rachunki wysokie kwoty.
      A woda jest na wagę złota.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale mi wyliczenia

      wiarus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 7

      Ekologiczny pryśnic: puszczenie wody - zmoczenie ciała, zamkniecie wody, namydlenie się, wyszorowanie, puszczenie wody, STOP. I co na to 'badania"? Ano to, że mało wody zużył, to się pewnikiem nie...rozwiń całość

      Ekologiczny pryśnic: puszczenie wody - zmoczenie ciała, zamkniecie wody, namydlenie się, wyszorowanie, puszczenie wody, STOP. I co na to 'badania"? Ano to, że mało wody zużył, to się pewnikiem nie myje.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      innych zwyczaje

      amerykanka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 16

      Mieszkalam wiele lat w ameryce. Tam za wode "z licznika" nikt nit placi coprawda i mozna brac bez limitu ale tez nikt z domu nie wyjdzie bez porannego prysznica, wiec ludzie nie smierdza mimo ze...rozwiń całość

      Mieszkalam wiele lat w ameryce. Tam za wode "z licznika" nikt nit placi coprawda i mozna brac bez limitu ale tez nikt z domu nie wyjdzie bez porannego prysznica, wiec ludzie nie smierdza mimo ze nie wszyscy sa dobrze ubrani i nie brakuje biedy o ktorej sie u nas nie mowi chetnie, bo chcemy wierzyc w utopie ziemi obiecanej.
      Higieny osobistej trzeba sie uczyc od dziecka. Popieram pietnowanie brudasow, bo swiadomosc ze mozna nie myc sie codziennie(choc raz) jest przerazajaca. Naprawde warto doplacic te 20 zl miesiecznie ale czuc sie czystym od rana do wieczora.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama