Interesujące filmy 13. Międzynarodowego Festiwalu T-Mobile...

    Interesujące filmy 13. Międzynarodowego Festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Interesujące filmy 13. Międzynarodowego Festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty
    13. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty to 196 pełnometrażowych filmów, a łącznie 352 obrazy. Tegoroczny program był ciekawy. Na szczęście niektóre z filmów znajdą się w repertuarze Kina Nowe Horyzonty, więc będzie okazja, by je zobaczyć.
    Interesujące filmy 13. Międzynarodowego Festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty
    Projekcje, jak zawsze, podzielono na cykle. Bardzo oczekiwana była prezentacja kina rosyjskiego, na sekcję “Równoległe Kino Rosji” złożyło się 15 pokazów filmów z ostatniej dekady, a ponad połowa miała swoje polskie premiery.
    Kino rosyjskie zaprezentowało się świetnie, o czym świadczy Grand Prix dla "Niebiańskich żon Łąkowych Maryjczyków" Alexeya Fedorchenki. Opowieści dwudziestu sześciu kobiet z nadwołżańskiej Republiki Mari El są fascynujące i bardzo egzotyczne, choć – mimo swojej egzotycznej otoczki – bliskie także Europejkom. Niektóre historie przepojone erotyką, codziennością i marzeniami, są śmieszne, inne przerażające, a wszystkie świetne i opowiedziane z werwą. To swoisty kalejdoskop kultur.
    Rosyjskie kino to także "Kołobacha" grupy Alibuster, specjalizującej się niskobudżetowych produkcjach. "Kołobacha" to przewrotna wariacja na temat świata podzielonego na dwa obozy, wojujących ze sobą wszelkimi dostępnymi środkami, także "bronią klimatyczną" – tu wróg zatruł środowisko na całej planecie. Świetne kino, szalony obraz, wciągająca historia.
    Renata Litvinova, zwana ikoną artystycznej sceny Rosji, w "Ostatniej bajce Rity" przeniosła widzów do świata barokowego, baśniowego i dziwnie bliskiego. Bliskiego pewnie dlatego, że ta opowieść o trzech kobietach jest przesycona przeczuciem końca wszystkiego, co je otacza.

    3D to nie tylko techniczna nowinka...


    ... ale prawdziwe kino. Do filmów wyświetlanych w 3D, niezdecydowanych przekonali świetni reżyserzy. Pokaz "3 x 3D" to trzy filmy. Peter Greenaway (reżyser m.in. "Kontraktu rysownika", "Brzucha architekta") jest malarzem, w 3D pokazał dzieje portugalskiego Guimarães, zeszłorocznej Europejskiej Stolicy Kultury. Jeśli to miasto ma taką fakturę, jaką Greenaway nasycił swój krótki film, to koniecznie trzeba je zobaczyć. Jean-Luc Godard w tej samej technice opowiedział o naturze kina, a Edgar Pêra (także juror Międzynarodowego Konkursu Nowe Horyzonty) bardzo dowcipnie przedstawił nowy gatunek człowieka – Cinemasapiens.

    Wszystko o samotności


    Nie da się zapomnieć "Vic+Flo zobaczyły niedźwiedzia" Kanadyjczyka Denisa Côte – jednego z trzech filmów otwierających festiwal. Historia kobiety, która zaszywa się w leśnej głuszy wraz z towarzyszką życia (obie panie są po wyrokach) to wstrząsająca opowieść nie tylko o niewyobrażalnym okrucieństwie, którego może dopuścić się człowiek wobec drugiego, ale też o samotności, wyizolowaniu, braku dobrych rozwiązań i jakichkolwiek możliwości. " To koniec" – mówi martwa bohaterka.
    Widz potrzebuje czasu, żeby "przetrawić" "Życie Adeli – Rozdział 1 i 2" Tunezyjczyka Abdellatifa Kechiche'a. Im dalej od projekcji, tym więcej znaczeń można znaleźć w tym epickim obrazie. Na początku nuży i irytuje długość filmu (trwa prawie 3 godziny), męczy też wyjątkowa dbałość o detale (sceny stosunków seksualnych są pokazane tak samo szczegółowo, jak sceny jedzenia makaronu, pasjonatki biżuterii mogą też przyjrzeć się dokładnie kolczykom noszonym przez tytułową Adelę), ale – wbrew erotycznym scenom – to także opowieść o samotności człowieka.
    Samotna jest także bohaterka holendersko-węgierskich "Spokojnych" (reż. Ricky Rijneke) – konkursowego filmu Nowych Horyzontów. Młoda Csilla szuka swojego małego brata, którego straciła w wypadku samochodowym, tracąc także szanse na szczęście i normalność.
    Bohaterka meksykańskiego obrazu "Nigdy nie umrzeć" (reż. Enrique Rivero), stara kobieta, chce umrzeć. Jej córka nie chce jej na to pozwolić. Nic dziwnego, choć młodsza kobieta ma rodzinę i pracę w dużym mieście, bez staruszki łączącej ją z życiem na wsi, pozostanie samotna.
    Laureat prestiżowej nagrody FIPRESCI, francuski obraz "Nieznajomy nad jeziorem" (reż. reż. Alain Guiraudie) to nie tylko erotyczny thriller. W naładowanym erotycznymi scenami obrazie warto wspomnieć jednego bohatera – mężczyznę, który na gejowską plażę przychodzi nie na podryw, ale po to, żeby posiedzieć, popatrzeć na jezioro, czasem krótko porozmawiać, by oszukać samotność.
    Zamykające festiwal "W imię..." Małgośki Szumowskiej to także historia przejmującej, rozpaczliwej samotności.

    Powstanie warszawskie okiem Leszka Wosiewicza


    Reżyser m.in. "Kronik domowych" i "Z miłości" Leszek Wosiewicz, oryginalnie pokazał powstanie warszawskie. Scenariusz powstał na podstawie "Pamiętnika z powstania warszawskiego" Mirona Białoszewskiego: ludzie ukrywają się w ruinach, młody Marek (Rafał Fudalej) zmierza do ratusza, do ojca (Andrzej Mastalerz). Zdaje egzamin z odwagi, ujmując się za kobietą oskarżoną o kolaborację (Magdalena Cielecka). Od tego czasu ich losy pozostaną nierozłączne. Film jest niejednoznaczny, na pewno nie jest ujęciem historycznym Powstania.



    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nowy Salon Nowa Jakość Usług Kosmetycznych

      Orchidea (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 17

      http://www.orchidea-uroda.pl/

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama