Pilne
Wypadek na A4. Ludzie stoją godzinami przez brak informacji...

Wypadek na A4. Ludzie stoją godzinami przez brak informacji (LIST)

Karolina Brymora/list Czytelnicka

Gazeta Wrocławska

Aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Wypadek na autostradzie A4 w rejonie Legnickiego Pola
1/2
przejdź do galerii

Wypadek na autostradzie A4 w rejonie Legnickiego Pola ©fot. Piotr Krzyżanowski

Czy na autostradzie A4 naprawdę nie da się sprawnie zorganizować ruchu zastępczego w momencie, gdy dochodzi do wypadku? Czy naprawdę tak ciężko poinformować kierowców o utrudnieniach na trasie - przecież nad drogą wiszą specjalne tablice – pisze do nas Czytelniczka, która jest oburzona tym, że nawet w momencie usuwania pojazdów po ostatnim dużym wypadku na autostradzie - najbardziej cierpieli na tym przypadkowi kierowcy, którzy na kilka godzin utknęli na drodze bez żadnej informacji...
A mowa o wypadku do którego doszło na autostradzie A4 na wysokości Legnickiego Pola:
CZYTAJ WIĘCEJ, ZOBACZ ZDJĘCIA: A4: WYPADEK CYSTERNY POD LEGNICĄ (ZDJĘCIA)

Oto cały list naszej Czytelniczki:

Szanowni Państwo,

Chciałabym zasygnalizować temat do ewentualnego artykułu dotyczącego organizacji ruchu na A4 (trasa Legnica -Wrocław).

W zeszłym tygodniu z poniedziałku na wtorek miał miejsce wypadek Cysterny z olejem rzepakowym, do którego doszło na A4 na wysokości Legnickiego Pola. Cysterna został po kilku godzinach przesunięta na pobocze. Jednakże dopiero w sobotę (20 lipca) w południe postanowiono ją za pomocą dźwigu usunąć.

Uczestnicy ruchu w żaden sposób nie zostali poinformowani o mających się odbyć działaniach "ratowniczych". Nie pojawiło się żadne auto czy informacja na tablicach świetlnych o zaleceniach zjazdu z trasy na najbliższym zjeździe. Utrudnienia trwały ok. 3 godzin. Korek był gigantyczny.

W celu pozyskania informacji wykonałam telefon na 997 gdzie skierowano mnie koordynatora ruchu na A4, tam też uzyskałam informację zę postój będzie trwał co najmniej kwadrans. W rzeczywistości przedłużyło się do godz.Zadzwoniłam ponownie do 997 gdzie na pytanie " jak długo to potrwa" usłyszałam jest to wypadek losowy i nic sie nie da zrobić jak tylko sie uzbroić w cierpliwość". Zwróciłam mu uwagę, iż tego typu akcje ratownicze powinny odbywać się w nocy albo w godzinach nadrannych, a nie w godzinach szczytu, przynajmniej takie zasady panują w cywilizowanym świecie, poza tym powinien być zorganizowany ruch zastępczy w postaci choćby wahadłowego, nad czym powinna czuwać policja. Odpowiedź była następującą, abym powstrzymała się od uwag co powinna robić policja, poza tym wypowiedział niestosowna uwagę słowną w moim kierunku. Po czym dodałam," iż na szczęście rozmowa jest nagrywana".

Szanowni Państwo, jak to jest możliwe iż akcje ratownicze w celu zminimalizowania kosztów właściciela cysterny odbywają się kosztem uczestników ruchu drogi A4, która nie jest przystosowana do zapewnienia im właściwego bezpieczeństwa z powodu braku pasa awaryjnego. Podczas wymuszonego postoju doszło do stłuczek aut osobowych z udziałem dzieci, kilka samochodów osobowych uległo awarii. Niestety z powodu braku możliwości dotarcia do tzw. zatoczek auta te stały na krawędzi jezdni i stromego pobocza.

Policja która powinna czuwać na bezpieczeństwem użytkowników trasy, unika odpowiedzialności. Taka sytuacja jest zrozumiała w sytuacji kiedy rzeczywiście następuje wypadek. Jednak wówczas również należy zastosować odpowiednie zasady aby inne osoby na tym nie ucierpiały. Nie można akceptować sytuacji, gdzie kilka nieprzygotowanych osób, świadomie naraża i lekceważy setki osób. Przecież płacimy podatki, w m.in. w tym celu aby stosowne służby czuwały nad jakością i bezpieczeństwem poruszanie się po drogach naszego kraju.

Mam nadzieję, iż zwrócą uwagę Państwo na tą kwestię.

Z poważaniem, Karolina Brymora


Na list naszej Czytelniczki odpowiedział rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu:

- Podjęliśmy działania informacyjne zarówno do mediów, jak i w naszym centrum zarządzania ruchem, w którym dyżurny był na bieżąco informowany przez służby i przekazywał wiadomości kierowcom, dzwoniącym już bezpośrednio do niego - mówi Michał Radoszko, rzecznik prasowy wrocławskiego oddziału GDDKiA. - Za akcję wyciągania cysterny odpowiedzialne były odpowiednie służby i to one decydują o czasie jej przeprowadzenia. Autostrada jest dość specyficznym organizmem zamkniętym. Gdy się już na niej znajdziemy, trudno przeprowadzić akcję "ewakuacji" samochodów, tak by mogły one ominąć miejsce zdarzenia - dodaje rzecznik.

Precyzuje, że na tablicach nie było żadnej informacji związanej z utrudnieniami, ponieważ są one uszkodzone. Trwają przygotowania do przetargu, by je naprawić.





Komentarze (64)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie odbieranie tel. 997

ag (gość)

Zgłoś naruszenie treści

TO PRZECZYTAJCIE, co wysyłam mailem do różnych instytucji państwowych, mediów, itd.

"Przesyłam także na ten adres poniższą skargę , którą wysłałem do odpowiednich służb i instytucji a dot....rozwiń całość

TO PRZECZYTAJCIE, co wysyłam mailem do różnych instytucji państwowych, mediów, itd.

"Przesyłam także na ten adres poniższą skargę , którą wysłałem do odpowiednich służb i instytucji a dot. patologicznego działania pomorskiej policji. Tej policji z której wywodzi się obecny komendant główny policji. "Jaki pan taki kram" - ciśnie się na usta. Jako, że policja jest ogniwem w bezpieczeństwie państwa stwierdzam, że pomorska policja nie daje prawidłowego bezpieczeństwa , mało tego nic nie robi w kierunku jego zwiększenia poczynając od zwykłego odbierania zgłoszeń na telefony alarmowy 997 a kończąc na przyjęciu zgłoszeń i interwencjach. Zwykłemu zjadaczowi chleba wydaje się, że jak zadzwoni w potrzebnie na tel. 997 lub 112 to natychmiast ktoś się odezwie i przyjmie zgłoszenie. Nic mylniejszego na ternie działania woj. pomorskiego. Można czekać i czekać na podjęcie telefonu i się nie doczekać. Na przestrzeni kilku lat a ostatnio także przed wczoraj doświadczyłem tego. Oto kilka przykładów, stwierdzonych przeze mnie osobiście. Gdy byłem świadkiem oszustwa podobnego jak nagłaśnianego w prasie , która pouczała , że w takiej sytuacji należy natychmiast zgłosić na policję próbowałem to zrobić. Prze 5 min nikt nie odbierał telefonu 997 w Komendzie Powiatowej Policji w Wejherowie. Gdy zadzwoniłem w tej sprawie do lokalnego biura Dziennika Bałtyckiego wówczas po ok 5 min zadzwonił do mnie dyżurny w/w policji i oświadczył, że nie odbierał telefonu (997) bo miał kontrolę swojego przełożonego a radiowozu na wskazane przeze mnie miejsce w które poszedł oszust nie wyśle, bo nie ma wolnego radiowozu. Ostatni pojechał zawieżć dokumenty do prokuratury. Inny przykład to nie odbieranie telefonu 997 gdy dzwoniłem z terenu miasta Rumia ( teren też komendy wejherowskiej). Zadzwoniłem w końcu na 112 i z tego numeru też nie mogli mnie połączyć na 997 bo nikt nie odbierał. Na moją skargę do pomorskiej policji w Gdańsku odpowiedzi nie otrzymałem. Otrzymałem jedynie pismo do wiadomości przesłane mi z Pomorskiego Wydziału Zarządzana Kryzysowego w Gdańsku z którego wynika, że dyżurny komisariatu w Rumi nie podejmował telefonu bo był wówczas zajęty rozmową dot. interwencji z powodu kierowcy. Inny przykład to nieprzyjęcie zgłoszenia przez dyżurnego komisariatu w Gdańsku Oliwie dot. kradzieży i to w sytuacji gdy wskazywałem złodzieja. Nie dość, że dyżurny wbrew prawu uzależniał przyjęcie zgłoszenia od przedstawienia mu dowodów zakupu tego co mi skradziono to jeszcze ten dyżurny nie znał telefonu administracyjnego do swojej Komendy Miejskiej w Gdańsku i kazał mi dzwonić ze skargą na telefon alarmowy 112. Dzwoniłem i znów się nie dodzwoniłem. Ostatni przykład to przedwczorajszy. Słyszy się ostatnio coraz częściej w mediach, że oszuści wyłudzają pieniądze od starszych osób metodą telefoniczną " na wnuka" i akurat otrzymałem podobny podejrzany telefon. Jakaś kobieta niby z wejherowskiego PZU dzwoni na moją komórkę i informuje mnie, że prosiła ją koleżanka z PZU z Warszawy abym odesłał 5 tys zł, które omyłkowo mi przesłała na moje konto. Dzwonię zaraz na 997 i nikt nie odbiera. W końcu telefon się wyłącza i ponownie muszę wykręcać ten numer. Odzywa się w końcu dyżurny i po wysłuchaniu mojego zgłoszenia odpowiada, żeby sam się dowiedział kto to dzwonił i do kogo ten telefon należy bo policja takich zgłoszeń ma dużo i nie będzie się tym zajmować. Na mój sprzeciw odpowiada, że przyjmie zgłoszenie jak będzie to rzeczywiście przestępstwo, które zgłoszę osobiście w komendzie. Po wyłączeniu się i zablokowaniu swego konta bankowego podjąłem próbę dowiedzenia się co do osoby i telefonu na linii telefonicznej PZU. Otrzymałem odpowiedz, że nie powiedzą czy taka osoba pracuje czy nie a telefonu do PZU w Wejherowie nie znają. Mam sprawę zgłosić pisemnie ! Mogę przytoczyć inne przypadki fatalnego działania policji ale to chyba daje wystarczający dowód na patologiczne działanie pomorskiej policji, która na moje dot. skargi odpowiada , że nie stwierdzono nieprawzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie odbieranie tel. 997

ag (gość)

Zgłoś naruszenie treści

TO PRZECZYTAJCIE, co wysyłam mailem do różnych instytucji państwowych, mediów, itd.

"Przesyłam także na ten adres poniższą skargę , którą wysłałem do odpowiednich służb i instytucji a dot....rozwiń całość

TO PRZECZYTAJCIE, co wysyłam mailem do różnych instytucji państwowych, mediów, itd.

"Przesyłam także na ten adres poniższą skargę , którą wysłałem do odpowiednich służb i instytucji a dot. patologicznego działania pomorskiej policji. Tej policji z której wywodzi się obecny komendant główny policji. "Jaki pan taki kram" - ciśnie się na usta. Jako, że policja jest ogniwem w bezpieczeństwie państwa stwierdzam, że pomorska policja nie daje prawidłowego bezpieczeństwa , mało tego nic nie robi w kierunku jego zwiększenia poczynając od zwykłego odbierania zgłoszeń na telefony alarmowy 997 a kończąc na przyjęciu zgłoszeń i interwencjach. Zwykłemu zjadaczowi chleba wydaje się, że jak zadzwoni w potrzebnie na tel. 997 lub 112 to natychmiast ktoś się odezwie i przyjmie zgłoszenie. Nic mylniejszego na ternie działania woj. pomorskiego. Można czekać i czekać na podjęcie telefonu i się nie doczekać. Na przestrzeni kilku lat a ostatnio także przed wczoraj doświadczyłem tego. Oto kilka przykładów, stwierdzonych przeze mnie osobiście. Gdy byłem świadkiem oszustwa podobnego jak nagłaśnianego w prasie , która pouczała , że w takiej sytuacji należy natychmiast zgłosić na policję próbowałem to zrobić. Prze 5 min nikt nie odbierał telefonu 997 w Komendzie Powiatowej Policji w Wejherowie. Gdy zadzwoniłem w tej sprawie do lokalnego biura Dziennika Bałtyckiego wówczas po ok 5 min zadzwonił do mnie dyżurny w/w policji i oświadczył, że nie odbierał telefonu (997) bo miał kontrolę swojego przełożonego a radiowozu na wskazane przeze mnie miejsce w które poszedł oszust nie wyśle, bo nie ma wolnego radiowozu. Ostatni pojechał zawieżć dokumenty do prokuratury. Inny przykład to nie odbieranie telefonu 997 gdy dzwoniłem z terenu miasta Rumia ( teren też komendy wejherowskiej). Zadzwoniłem w końcu na 112 i z tego numeru też nie mogli mnie połączyć na 997 bo nikt nie odbierał. Na moją skargę do pomorskiej policji w Gdańsku odpowiedzi nie otrzymałem. Otrzymałem jedynie pismo do wiadomości przesłane mi z Pomorskiego Wydziału Zarządzana Kryzysowego w Gdańsku z którego wynika, że dyżurny komisariatu w Rumi nie podejmował telefonu bo był wówczas zajęty rozmową dot. interwencji z powodu kierowcy. Inny przykład to nieprzyjęcie zgłoszenia przez dyżurnego komisariatu w Gdańsku Oliwie dot. kradzieży i to w sytuacji gdy wskazywałem złodzieja. Nie dość, że dyżurny wbrew prawu uzależniał przyjęcie zgłoszenia od przedstawienia mu dowodów zakupu tego co mi skradziono to jeszcze ten dyżurny nie znał telefonu administracyjnego do swojej Komendy Miejskiej w Gdańsku i kazał mi dzwonić ze skargą na telefon alarmowy 112. Dzwoniłem i znów się nie dodzwoniłem. Ostatni przykład to przedwczorajszy. Słyszy się ostatnio coraz częściej w mediach, że oszuści wyłudzają pieniądze od starszych osób metodą telefoniczną " na wnuka" i akurat otrzymałem podobny podejrzany telefon. Jakaś kobieta niby z wejherowskiego PZU dzwoni na moją komórkę i informuje mnie, że prosiła ją koleżanka z PZU z Warszawy abym odesłał 5 tys zł, które omyłkowo mi przesłała na moje konto. Dzwonię zaraz na 997 i nikt nie odbiera. W końcu telefon się wyłącza i ponownie muszę wykręcać ten numer. Odzywa się w końcu dyżurny i po wysłuchaniu mojego zgłoszenia odpowiada, żeby sam się dowiedział kto to dzwonił i do kogo ten telefon należy bo policja takich zgłoszeń ma dużo i nie będzie się tym zajmować. Na mój sprzeciw odpowiada, że przyjmie zgłoszenie jak będzie to rzeczywiście przestępstwo, które zgłoszę osobiście w komendzie. Po wyłączeniu się i zablokowaniu swego konta bankowego podjąłem próbę dowiedzenia się co do osoby i telefonu na linii telefonicznej PZU. Otrzymałem odpowiedz, że nie powiedzą czy taka osoba pracuje czy nie a telefonu do PZU w Wejherowie nie znają. Mam sprawę zgłosić pisemnie ! Mogę przytoczyć inne przypadki fatalnego działania policji ale to chyba daje wystarczający dowód na patologiczne działanie pomorskiej policji, która na moje dot. skargi odpowiada , że nie stwierdzono nieprawzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie odbieranie tel. 997

ag (gość)

Zgłoś naruszenie treści

TO PRZECZYTAJCIE, co wysyłam mailem do różnych instytucji państwowych, mediów, itd.

"Przesyłam także na ten adres poniższą skargę , którą wysłałem do odpowiednich służb i instytucji a dot....rozwiń całość

TO PRZECZYTAJCIE, co wysyłam mailem do różnych instytucji państwowych, mediów, itd.

"Przesyłam także na ten adres poniższą skargę , którą wysłałem do odpowiednich służb i instytucji a dot. patologicznego działania pomorskiej policji. Tej policji z której wywodzi się obecny komendant główny policji. "Jaki pan taki kram" - ciśnie się na usta. Jako, że policja jest ogniwem w bezpieczeństwie państwa stwierdzam, że pomorska policja nie daje prawidłowego bezpieczeństwa , mało tego nic nie robi w kierunku jego zwiększenia poczynając od zwykłego odbierania zgłoszeń na telefony alarmowy 997 a kończąc na przyjęciu zgłoszeń i interwencjach. Zwykłemu zjadaczowi chleba wydaje się, że jak zadzwoni w potrzebnie na tel. 997 lub 112 to natychmiast ktoś się odezwie i przyjmie zgłoszenie. Nic mylniejszego na ternie działania woj. pomorskiego. Można czekać i czekać na podjęcie telefonu i się nie doczekać. Na przestrzeni kilku lat a ostatnio także przed wczoraj doświadczyłem tego. Oto kilka przykładów, stwierdzonych przeze mnie osobiście. Gdy byłem świadkiem oszustwa podobnego jak nagłaśnianego w prasie , która pouczała , że w takiej sytuacji należy natychmiast zgłosić na policję próbowałem to zrobić. Prze 5 min nikt nie odbierał telefonu 997 w Komendzie Powiatowej Policji w Wejherowie. Gdy zadzwoniłem w tej sprawie do lokalnego biura Dziennika Bałtyckiego wówczas po ok 5 min zadzwonił do mnie dyżurny w/w policji i oświadczył, że nie odbierał telefonu (997) bo miał kontrolę swojego przełożonego a radiowozu na wskazane przeze mnie miejsce w które poszedł oszust nie wyśle, bo nie ma wolnego radiowozu. Ostatni pojechał zawieżć dokumenty do prokuratury. Inny przykład to nie odbieranie telefonu 997 gdy dzwoniłem z terenu miasta Rumia ( teren też komendy wejherowskiej). Zadzwoniłem w końcu na 112 i z tego numeru też nie mogli mnie połączyć na 997 bo nikt nie odbierał. Na moją skargę do pomorskiej policji w Gdańsku odpowiedzi nie otrzymałem. Otrzymałem jedynie pismo do wiadomości przesłane mi z Pomorskiego Wydziału Zarządzana Kryzysowego w Gdańsku z którego wynika, że dyżurny komisariatu w Rumi nie podejmował telefonu bo był wówczas zajęty rozmową dot. interwencji z powodu kierowcy. Inny przykład to nieprzyjęcie zgłoszenia przez dyżurnego komisariatu w Gdańsku Oliwie dot. kradzieży i to w sytuacji gdy wskazywałem złodzieja. Nie dość, że dyżurny wbrew prawu uzależniał przyjęcie zgłoszenia od przedstawienia mu dowodów zakupu tego co mi skradziono to jeszcze ten dyżurny nie znał telefonu administracyjnego do swojej Komendy Miejskiej w Gdańsku i kazał mi dzwonić ze skargą na telefon alarmowy 112. Dzwoniłem i znów się nie dodzwoniłem. Ostatni przykład to przedwczorajszy. Słyszy się ostatnio coraz częściej w mediach, że oszuści wyłudzają pieniądze od starszych osób metodą telefoniczną " na wnuka" i akurat otrzymałem podobny podejrzany telefon. Jakaś kobieta niby z wejherowskiego PZU dzwoni na moją komórkę i informuje mnie, że prosiła ją koleżanka z PZU z Warszawy abym odesłał 5 tys zł, które omyłkowo mi przesłała na moje konto. Dzwonię zaraz na 997 i nikt nie odbiera. W końcu telefon się wyłącza i ponownie muszę wykręcać ten numer. Odzywa się w końcu dyżurny i po wysłuchaniu mojego zgłoszenia odpowiada, żeby sam się dowiedział kto to dzwonił i do kogo ten telefon należy bo policja takich zgłoszeń ma dużo i nie będzie się tym zajmować. Na mój sprzeciw odpowiada, że przyjmie zgłoszenie jak będzie to rzeczywiście przestępstwo, które zgłoszę osobiście w komendzie. Po wyłączeniu się i zablokowaniu swego konta bankowego podjąłem próbę dowiedzenia się co do osoby i telefonu na linii telefonicznej PZU. Otrzymałem odpowiedz, że nie powiedzą czy taka osoba pracuje czy nie a telefonu do PZU w Wejherowie nie znają. Mam sprawę zgłosić pisemnie ! Mogę przytoczyć inne przypadki fatalnego działania policji ale to chyba daje wystarczający dowód na patologiczne działanie pomorskiej policji, która na moje dot. skargi odpowiada , że nie stwierdzono nieprawzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
autostrada?

olobolo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

jadac swego czasu, do szpitala, do Wroclawia, spedzilem ok. 4 godz w korku: palila sie ciezarowka kolo zjazdu na Biskupice. Nikt nic nie wiedzial! Dopiero po jakims czasie radio Wroclaw...rozwiń całość

jadac swego czasu, do szpitala, do Wroclawia, spedzilem ok. 4 godz w korku: palila sie ciezarowka kolo zjazdu na Biskupice. Nikt nic nie wiedzial! Dopiero po jakims czasie radio Wroclaw informowalo, za posrednictwem sluchacza, co sie dzieje. Zadnego objazdu, zadnej pomocy; w samochodzie bylo dwoje malych dzieci! MAKABRA!!! i to jest "autostrada"???zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Pan GDAKA to jest slabo zorientowany ze to nie autostrada - i to ma byc rzecznik ??

mike (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

zenada !! nawet nie wie o czym mowi ?!? Czekalem w tym korku i bzdura totalna jest to co pan rzecznik powiedzial - o informacji , o sluzbach i o odpowiednim przygotowaniu "odpowiednich sluzb" -...rozwiń całość

zenada !! nawet nie wie o czym mowi ?!? Czekalem w tym korku i bzdura totalna jest to co pan rzecznik powiedzial - o informacji , o sluzbach i o odpowiednim przygotowaniu "odpowiednich sluzb" - cokolwiek to znaczy ???!? tzn. jakich sluzb?? Zpraszam do przejechania sie jakakolwiek autostrada niemiecka ...i wtedy o komentarz dot. zorganizowania.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie zatrzymujemy

W-w (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Niemcy już na ciebie czekają.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
PO PIERWSZE RZECZNIK GDAKAjacy NIE WIE NAWET ZE TO NIE JEST AUTOSTRADA :) ...

manieczki (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 6

i komentuje zdarzenie nie znajac zupelnie faktow. Odsylam do objasnienia znaczenia http://pl.wikipedia.org/wiki/Autostrada poza tym w normalnym, cywilizowanym kraju, takie zaplanowane akcje...rozwiń całość

i komentuje zdarzenie nie znajac zupelnie faktow. Odsylam do objasnienia znaczenia http://pl.wikipedia.org/wiki/Autostrada poza tym w normalnym, cywilizowanym kraju, takie zaplanowane akcje odbywaja sie badz to w nocy badz w godzinach zmniejszonego ruchu a nie w czasie szczytu - sobota dopoludnia, kiedy to nastepuje najwiekszy ruch weekendowy. Tko na to zezwolil powinien byc pociagniety do odpowiedzialnosci za skrajna niekompetencje. Stalem w tym korku nie bylo to przyjemne. Poza tym racja jest iz dzwoniac na numer awaryjny policji uzyskiwalo sie badzo lakoniczna odpowiedz serwowana w sposob niezby uprzejmy - uzywajac lagodnej formy do tej formy wypowiedzi. W polsce przydalo by sie troche wiecej ludzi o odpowiednich kompetencjach - za to pobieraja przychody z NASZYCH podatkow !!zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
a ile płacisz

W-w (gość)

Zgłoś naruszenie treści

jakie podatki takie usługi !!!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wrocławianin

Wrocławianin (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

Ostatnio miałem przyjemność jechać niemiecką autostradą koło Monachium. Co około 500m tablice na których wyświetlane były różne ostrzeżenia. Na moich oczach zmieniały się prędkości z 120 aż do 40,...rozwiń całość

Ostatnio miałem przyjemność jechać niemiecką autostradą koło Monachium. Co około 500m tablice na których wyświetlane były różne ostrzeżenia. Na moich oczach zmieniały się prędkości z 120 aż do 40, włączanie awaryjnego 4 pasa dla samochodów, wyłączanie tego pasa z ruchu. Wszystko odbywało się w piątkowe popołudnie na wylocie z Monachium. Czas najwyższy aby ktoś w Polsce zainteresował się Inteligentnym sterowaniem ruchu na autostradzie. Ruch pod Monachium był bardzo duży a sterowanie nim za pomocą wyświetlania informacji sprawnie rozładowywało powstające korki. XXI wiek ale nie w Polsce.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
A4

Moras (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

Skandaliczne olewajstwo

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Drogi

Greg... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 8

Bo w Polsce brakuje dróg ewakuacyjnych z autostrad...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kup se babo cb-radio

CB (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 16

Baba bez CB- radia, hahaha, stój w korku


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
cb - dla ćwoczków

Pawel Gebski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 14 / 9

Jak w temacie. CB jest dla oszołomów. Ci to tak piszą - są nimi zdecydowanie! Weź się ogarnij koleś i nie rób z siebie pajaca - polaczka.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
CB jest dla ludzi...

Obywatel (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 10

Wymyślono je, aby się komunikować na pewne odległości i ułatwiać sobie życie. Niestety polaczek twojego pokroju nigdy nie zrozumie podstawowych założeń CB. Auto tego komentarza ma rację, niech...rozwiń całość

Wymyślono je, aby się komunikować na pewne odległości i ułatwiać sobie życie. Niestety polaczek twojego pokroju nigdy nie zrozumie podstawowych założeń CB. Auto tego komentarza ma rację, niech sobie ludzie kupią radio i antenę, bo na państwo nie ma co liczyć w postaci tablic informacyjnych lub szybko działającej służby mundurowej.zwiń

1 3 4 5 »

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo