Nadzieja polskiego judo czeka na wyrok lekarzy

    Nadzieja polskiego judo czeka na wyrok lekarzy

    Wojciech Koerber

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Damian Szwarnowiecki z trenerem Zbigniewem Zamęckim.

    Damian Szwarnowiecki z trenerem Zbigniewem Zamęckim. ©Tomasz Hołod

    Pamiętacie Damiana Szwarnowieckiego (Gwardia Wrocław), nadzieję polskiego judo? Pamiętacie. Przed rokiem było o nim głośno, regularnie rzucał rywalami o matę. Zdobył nie tylko mistrzostwo Europy juniorów i młodzieżowców, ale też mistrzostwo Polski seniorów. No i naszą sympatię. Został wybrany objawieniem ubiegłego roku w 60. Plebiscycie Gazety Wrocławskiej na Najlepszego Sportowca Dolnego Śląska. W tym roku stopuje go kontuzja.
    Damian Szwarnowiecki z trenerem Zbigniewem Zamęckim.

    Damian Szwarnowiecki z trenerem Zbigniewem Zamęckim. ©Tomasz Hołod

    - Stało się to na drużynowych mistrzostwach Europy w Budapeszcie. Podczas wykonywania rzutu doszło do przeprostu w kolanie. Po badaniu rezonansem magnetycznym stwierdzono uszkodzenie więzadeł, lecz drugi rezonans, po miesiącu, był optymistyczny. Pokazał, że się poprawiło – mówi nam 20-latek. - W miniony weekend trochę trenowałem i znów bolało. Dlatego we wtorek rano wybieram się do specjalistów z Poznania, by poznać całą prawdę o moim kolanie. Być może poddam się artroskopii, a być może potrzebna będzie operacja, czego bym jednak nie chciał – dodaje.

    W najbliższy weekend (20-21 lipca) we wrocławskiej Orbicie odbędzie się Puchar Europy Juniorów, lecz – rzecz jasna – bez udziału wrocławskiego judoki. MŚ w Rio de Janeiro (koniec sierpnia) także przejdą koło nosa. - Ja cały czas trenuję, chodzę na siłownię i pływam, lecz w ogóle nie wchodzę na matę. Ostatnio spędziłem dwa tygodnie na obozie w Giżycku. Buduję formę, choć nie wiem na co. Dlatego chcę jak najszybciej tę sprawę rozwiązać – tłumaczy student wrocławskiej AWF, który w tegorocznym debiucie w ME był bliski awansu do fazy ćwierćfinałowej. Po dwóch wygranych uległ przez yuko (najniżej oceniana akcja techniczna) wicemistrzowi Starego Kontynentu sprzed dwóch lat, Rosjaninowi Muratowi Kodzokowowi. Nieco wcześniej podopieczny Zbigniewa Zamęckiego zajął siódme miejsce w turnieju European Open w Warszawie. Wygrał trzy z pięciu walk. I jeszcze wiele zwycięstw przed nim.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nadziej polskiego judo

      Porażek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 11

      I tak powinno to brzmieć.
      Trudno przecież, by mężczyznę nazwać Nadzieją.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama