KGHM wyrzuca chorych

    KGHM wyrzuca chorych

    Urszula Romaniuk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Każdy, kto opuścił ponad 30 dni w roku, jest na celowniku. Związkowcy krytykują działania szefów Polskiej Miedzi.
    Górnik z kopalni Rudna dowiedział się, że dostanie wypowiedzenie z pracy, bo w ostatnim czasie miał dużo zwolnień lekarskich. Przyszedł do biura Związku Zawodowego Pracowników Dołowych i postraszył, że popełni samobójstwo.
    - Był naprawdę zdesperowany - potwierdza Piotr Trempała, przewodniczący ZZPD. - Stanęliśmy w jego obronie, przekonaliśmy dyrektora, by zmienił decyzję. I chłop żyje - dodaje.

    Wcześniej zakłady wchodzące w skład Polskiej Miedzi zwalniały ludzi często chorujących, ale były to sporadyczne przypadki. Związkowcy alarmują, że teraz dostali sygnały o co najmniej kilkunastu takich decyzjach. Wiadomo, że dyrektorzy kopalń zaczęli dokładnie analizować liczbę zwolnień lekarskich i opuszczonych dni. Wygląda to na zaplanowaną akcję.

    Czyżby kierownictwo spółki postanowiło sięgnąć po wszelkie metody, szukając w dobie kryzysu oszczędności?
    - To normalne działania w sferze właściwego zarządzania personelem i organizacją pracy - przekonuje Janusz Żołyński, dyrektor naczelny ds. pracowniczych KGHM Polska Miedź.
    - Z naszych informacji wynika, że chodzi przede wszystkim o tych, którzy w ciągu trzech ostatnich lat mają rocznie więcej niż 30 dni absencji chorobowej - mówi Mieczysław Grzybowski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w Zakładach Górniczych Polkowice-Sieroszowice.

    Związkowcy są przekonani, że warto bronić ludzi, którzy wiele lat przepracowali w ciężkich warunkach.
    Weźmy taki przykład. Pracownik, zatrudniony jako ślusarz-spawacz pod ziemią w kopalni Rudna, ma dostać wypowiedzenie. Kierownictwo kopalni w uzasadnieniu - przesłanym zgodnie z przepisami prawa pracy związkom zawodowym - napisało, że powodem decyzji jest "mała przydatność do pracy dołowej spowodowana nieprzewidzianymi, częstymi i powtarzającymi się zwolnieniami chorobowymi". Pismo wywołało wielkie wzburzenie.

    Fakty są następujące: mężczyzna chorował przez 128 dni w latach 2007-2009. To, zdaniem pracodawcy, źle wpływa na funkcjonowanie oddziału. Trzeba na przykład wyznaczyć zastępstwa, co dezorganizuje pracę, opóźnia wykonanie zadań, powoduje konieczność przesuwania zaplanowanych urlopów.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama