Ranking porodówek. Sprawdź, gdzie najlepiej rodzić

    Ranking porodówek. Sprawdź, gdzie najlepiej rodzić

    Eliza Głowicka, wsp. Karolina Szypuła

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ranking porodówek. Sprawdź, gdzie najlepiej rodzić

    ©Polskapresse

    Najlepiej rodzić w szpitalach w Oławie i Środzie Śląskiej, a dopiero potem we Wrocławiu - tak wynika z naszego rankingu najbardziej przyjaznych porodówek. Sprawdź, która placówka najbardziej ci odpowiada.
    Ranking porodówek. Sprawdź, gdzie najlepiej rodzić

    ©Polskapresse

    Pod lupę wzięliśmy cztery wrocławskie porodówki i oddziały porodowe w sześciu szpitalach w regionie (z terenu dawnego województwa wrocławskiego). Każdemu przyznawaliśmy punkty w dziewięciu kategoriach. Maksymalnie można było uzyskać 45 punktów.

    Pod uwagę braliśmy takie kryteria, jak: ilość osób na sali po porodzie; czy dziecko leży z mamą w jednej sali; czy szpital wymaga by mieć z sobą własne środki higieny, koszule do porodu oraz ciuszki dla dziecka; czy można liczyć, że położne zajmą się dzieckiem np.
    przez noc, gdy mama nie może się nim zająć; czy można rodzić z własną położną; czy jest poród rodzinny i ile kosztuje; ile jest stanowisk porodowych (proporcjonalnie do wielkości szpitala ); czy jest osobna sala do odwiedzin oraz czy jest oddział neonatologiczny. Podpieraliśmy się doświadczeniem rodzących w szpitalach kobiet. Nie byliśmy jednak w stanie ocenić tak nie wymiernych elementów jak np. atmosfera na oddziale. Nie ocenialiśmy też fachowości personelu i sprzętu.



    Żadna z placówek nie uzyskała maksymalnej ilości 45 punktów, najwięcej - 37 punktów – zdobyły porodówki w Oławie i Środzie Śląskiej. Zaraz po nich - z wynikiem 36 punktów - uplasowały się porodówki w obu szpitalach klinicznych we Wrocławiu (przy ul. Borowskiej i ul. Chałubińskiego). Najmniej, bo 28 punktów, otrzymał oddział w Oleśnicy. Nieźle w naszym rankingu wypadły oddziały położnicze w Miliczu, Trzebnicy i Strzelinie. Trochę gorzej wrocławskie porodówki w szpitalu na Brochowie i szpitalu przy ul. Kamieńskiego. W tym ostatnim, jako jedynym z ocenianych, nie są w stanie zagwarantować, że dziecko będzie leżało po porodzie w jednej sali z mamą, ba, nawet na tym samym oddziale.

    Normą jest już poród rodzinny, ale w niektórych szpitalach trzeba za niego zapłacić, albo w formie cegiełki na rzecz szpitala, albo pokryć koszty ubioru ochronnego dla osoby towarzyszącej przy porodzie. W żadnym szpitalu nie można rodzić z położną z zewnątrz, w niektórych można wybrać za to położną pracującą w danej placówce.

    Najbardziej kontrowersyjne okazało się pytanie o możliwość opieki położnej nad dzieckiem przez kilka godzin, gdy matka nie może się nim zająć, bo miała np. ciężki poród. W mniejszych ośrodkach nie ma z tym problemu, gorzej jest we Wrocławiu gdzie położne mają więcej maluchów do opieki.

    W rankingu nie znalazła się porodówka w Brzegu Dolnym. Przyszła mama ze zbliżającym się terminem porodu usłyszała, że nie dowie się niczego przez telefon i musi osobiście przyjechać do szpitala.

    Ranking porodówek według Gazety Wrocławskiej

    1. Szpital w Oławie - 37 pkt
    2. Szpital w Środzie Śl. - 37 pkt
    3. USK (dawne ASK) Wrocław, ul. Borowska - 36 pkt
    4. SPSK1 (porodówka przy ul. Chałubińskiego) - 36 pkt
    5. Szpital w Miliczu - 34 pkt
    6. Szpital w Trzebnicy - 32 pkt
    7. Szpital w Strzelinie - 32 pkt
    8. Szpital im. Falkiewicza na Brochowie, Wrocław - 30 pkt
    9. Szpital przy ul. Kamieńskiego, Wrocław - 30 pkt
    10. Szpital w Oleśnicy - 28 pkt.

    Czytaj także

      Komentarze (48)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oława? Nie!

      Daria (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Poród w Oławie to była jakaś porażka, wynajęta I polecana położna nic mi nie pomagała poza mówieniem oddychaji przyj. Poród zakończył się cesarką I poczuciem porażki. Teraz po 7latach rodziłam na...rozwiń całość

      Poród w Oławie to była jakaś porażka, wynajęta I polecana położna nic mi nie pomagała poza mówieniem oddychaji przyj. Poród zakończył się cesarką I poczuciem porażki. Teraz po 7latach rodziłam na Kamińskiego, jak większość koleżanej, które chwaliły to miejsce za nowoczesne podejście. Położna( nie wynajęta) w dwie minuty nauczyła mnie oddychać, aby było lżej, dodała wiary, że urodzę naturalnie. Korzystałam z prysznica, różnych pozycji podczas porodu, a położne robiły wszystko żeby mi pomóc łącznie z masażem krocza, dzięki czemu nic nie musiało być nacinane I nic nie pękło. Dziecko po porodzie położone na brzuchu, pępowina odcięta, gdy przestała tętnić I po porodzie dwie godziny z dzidziusiem. Dziękuję p. MONIKO ZA POMOC! W Oławie leżałam na fotelu ginekologicznym podczas porodu, tu korzystałam z kameralnej sali, nowoczesnego regulowanego łóżka I profesjonalnej pomocy na miarę xxi wieku, a nie konunistycznych praktyk...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oława? Nie!

      Daria (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Poród w Oławie to była jakaś porażka, wynajęta I polecana położna nic mi nie pomagała poza mówieniem oddychaji przyj. Poród zakończył się cesarką I poczuciem porażki. Teraz po 7latach rodziłam na...rozwiń całość

      Poród w Oławie to była jakaś porażka, wynajęta I polecana położna nic mi nie pomagała poza mówieniem oddychaji przyj. Poród zakończył się cesarką I poczuciem porażki. Teraz po 7latach rodziłam na Kamińskiego, jak większość koleżanej, które chwaliły to miejsce za nowoczesne podejście. Położna( nie wynajęta) w dwie minuty nauczyła mnie oddychać, aby było lżej, dodała wiary, że urodzę naturalnie. Korzystałam z prysznica, różnych pozycji podczas porodu, a położne robiły wszystko żeby mi pomóc łącznie z masażem krocza, dzięki czemu nic nie musiało być nacinane I nic nie pękło. Dziecko po porodzie położone na brzuchu, pępowina odcięta, gdy przestała tętnić I po porodzie dwie godziny z dzidziusiem. Dziękuję p. MONIKO ZA POMOC! W Oławie leżałam na fotelu ginekologicznym podczas porodu, tu korzystałam z kameralnej sali, nowoczesnego regulowanego łóżka I profesjonalnej pomocy na miarę xxi wieku, a nie konunistycznych praktyk...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kamieńskiego

      Magda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ja rodziłam 2 razy na Kamieńskiego i bardzo jestem zadowolona. Pierwszy poród w 2012r. , drugi w 2014r. Zawsze mogłam zostawić dziecko pod opieką pielęgniarki, bez żadnego ale. Leżałam w 3-osobowej...rozwiń całość

      Ja rodziłam 2 razy na Kamieńskiego i bardzo jestem zadowolona. Pierwszy poród w 2012r. , drugi w 2014r. Zawsze mogłam zostawić dziecko pod opieką pielęgniarki, bez żadnego ale. Leżałam w 3-osobowej sali. Sam poród był dla mnie przyjazny. Położne bardzo miłe w stosunku do mnie. Studentki również. Jestem w 3 ciąży i chciałabym również tam rodzić, ale czy będę to nie wiadomo , bo mieszkam dalej niż wcześniej i mam godzinę drogi przez miasto i 30 min autostradą.. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      paranoja

      mama (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Teraz w roku 2015 to jest skandal po prostu wstyd ze miasto Wrocław i 21w a takie sa problemy wszyscy tylko czekają na koperty najlepiej nie miec dzieci !!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Strzelina najlepszy !

      Ewka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      POLECAM GORĄCĄ STRZELIN !! JAK RODZIC TO TYLKO TAM ! Panie Ela Wiesia Ola i Danusia to boskie kobiety po prostu BOSKIE ! A Ordynator i zastępca wspaniali fachowcy nie do opisania. Polecam wszystkim...rozwiń całość

      POLECAM GORĄCĄ STRZELIN !! JAK RODZIC TO TYLKO TAM ! Panie Ela Wiesia Ola i Danusia to boskie kobiety po prostu BOSKIE ! A Ordynator i zastępca wspaniali fachowcy nie do opisania. Polecam wszystkim porodówke w Strzelinie. Dziwie się że chcą zamknąc. Pierwsza bedę pod szpitalem robiła protest jeśli będa chcieli zamknąc ten odział !! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co za idiota robil ten ranking?

      MM (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10

      Przy porodzie najważniejsza jest wolność - dostęp do prysznica, piłki i innych pomocy niemedycznych, stosunek personelu do rodzącej, medykalizacja porodu, ewentualnei znieczulenie, a nie takie...rozwiń całość

      Przy porodzie najważniejsza jest wolność - dostęp do prysznica, piłki i innych pomocy niemedycznych, stosunek personelu do rodzącej, medykalizacja porodu, ewentualnei znieczulenie, a nie takie pierdoły jak to ile osób jest na sali i gdzie jest łazienka!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      naciągany ten ranking

      ciezarowa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Rodziłam na chałubińskiego, bzdura jakaś z tym braniem dziecka na noc przez położne, podejcie raczej takie, że to twoje dziecko to sobie radź. Pierworódkom przewinąc czy przystawić do piersi...rozwiń całość

      Rodziłam na chałubińskiego, bzdura jakaś z tym braniem dziecka na noc przez położne, podejcie raczej takie, że to twoje dziecko to sobie radź. Pierworódkom przewinąc czy przystawić do piersi dziecko pomagała salowa, położna bez opłaty ani rusz. Studenci bardzo fajni i bardziej pomocni od pracujących tam osób. Jedzenie niedostosowane do matek karmiących, np. kapuśniaczek a na drugie wszelkie warzywka po których pół oddziału maluszków płakało bo kolki. Jak się dziewczyny nie znają i jedzą co jest podane to potem sa masakry z maluszkam (ale to częste w wielu szpitalach niestety)i. Dośc brudno. Zatykające sie toalety z których wszystko wypływało na łazienkę podczas mojego pobytu standard. To powiedzmy, że można przetrwać, ale gorzej jest z niemiłym podejściem do pacjentek.

      Leżałam tez w środzie śląskiej, ale jeszcze w ciąży. To tez nie biorą dzieciaczków na noc położne, czasem z wielka łaska na 2 godzinki jak dziewczyna bardzo wybłaga, ale to jest max. Ale pielęgniarki i te młodsze położne bardzo miłe i pomocne. Pomagały przy dzieciach, przy karmieniu, uczyły przewijać itd. Z lekarzem jak sie trafi. Ale Ci od noworodków zachowywali się bardzo fajnie, odpowiadali na pytania mam, tutaj chyba wszystko ok. tylko miejsca mało przez ten remont i ciasno w salach, gdzie leżą mamy po porodzie, normalne chore pacjentki i maluszki, to jest minus. A jedzenie typowe szpitalne bez smaku :p Ale to jak prawie wszędzie. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      milicz

      pacjentka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13

      ja rodziłam w Miliczu 7 lat temu i 8 miesięcy temu, szpital bardzo ladny wyremontowany, położne ogólnie są fajne, tylko ja nie miałam szczęścia bo zarówno przy pierwszym i przy drugim porodzie...rozwiń całość

      ja rodziłam w Miliczu 7 lat temu i 8 miesięcy temu, szpital bardzo ladny wyremontowany, położne ogólnie są fajne, tylko ja nie miałam szczęścia bo zarówno przy pierwszym i przy drugim porodzie trafila mi się ta sama niezbyt mila położna. Drugie dziecko rodziłam w nocy a położne (były przy mnie 2) nie szczedzily mi niemiłych komentarzy. Mówiły że się przeze mnie nie wyśpią a osoba taka jak ja nie powinna mieć dzieci i że jak ostatnio szły na urlop to miały też w nocy tyle porodów. Ale na szczęście są tu również Położne, które mają dużo empatii i rozumieją, że poród boli :)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Milicz

      Marta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Ta wredna położna to na pewno Zośka M. Mnie też potraktowała niemiło. Na szczęście większość położnych w Miliczu jest ok.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kryteria

      lisica (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Oprócz powyższych kryteriów, myślę, że bardzo ważne byłoby wzięcie pod uwagę, czy jest oddział patologii noworodka (np. w Trzebnicy nie ma, dziecko jest wiezione do Wro). A po drugie: czy są...rozwiń całość

      Oprócz powyższych kryteriów, myślę, że bardzo ważne byłoby wzięcie pod uwagę, czy jest oddział patologii noworodka (np. w Trzebnicy nie ma, dziecko jest wiezione do Wro). A po drugie: czy są respektowane standardy opieki okołoporodowej (np. na Klinikach - nie są; miałam nacinane krocze bez pytania o zgodę ani informowania, nie mogłam nic zjeść w czasie porodu, a po porodzie - dziecku bardzo szybko odcięto pępowinę, miało ze mną kontakt skóra do skóry maks. 10 min., a potem zostało zabrane do mierzenia, podano mi kroplówkę z oksytocyną bez informowania, co to w ogóle jest, poza tym położna rzuciła niesmaczny komentarz nt. mojego męża).zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jest

      krt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      W DTR jest patologia nowordka.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      brochów

      Aurelia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Urodziłam miesiąc temu na Brochowie szczerze nie polecam,nie jestem księżniczką nie oczekiwałam hotelu 5 gwiazdkowego ale to co zastałam tam sprowadziło mnie na ziemie i cofnęłam się w czasie.Sale...rozwiń całość

      Urodziłam miesiąc temu na Brochowie szczerze nie polecam,nie jestem księżniczką nie oczekiwałam hotelu 5 gwiazdkowego ale to co zastałam tam sprowadziło mnie na ziemie i cofnęłam się w czasie.Sale łóżka i jedna łazienka na 8 osób plus kobiety te które przyjechały już do porodu więc było ciekawie.Położne na porodówce super ale gorzej już na poporodowej zero zainteresowania mamą i dzieckiem. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama