Pinior o swojej wizycie na urodzinach Jaruzelskiego: świat...

    Pinior o swojej wizycie na urodzinach Jaruzelskiego: świat jest skomplikowany (LIST)

    Józef Pinior

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    – Rzeczywistość Romku jest bardziej skomplikowana niż Ci się wydaje. Polskie losy również, co dobitnie zresztą pokazuje akurat życiorys generała Wojciecha Jaruzelskiego - pisze legenda "Solidarności" Józef Pinior do innego znanego działacza "S" z Wrocławia - Romana Kowalczyka. Przypomnijmy: Kowalczyk w liście do naszej redakcji oburzał się, że "krew się w nim gotuje, gdy widzi Józefa Piniora na 90. urodzinach generała Jaruzelskiego". Wywołany do tablicy, Józef Pinior odpowiada: - Łatwo ocenia się innych, jeśli to nie my musimy dokonywać ich wyborów. Pomyśl o tym Romku.
    Józef Pinior

    Józef Pinior ©fot. Polskapresse

    CZYTAJ TEŻ: Roman Kowalczyk do Józefa Piniora: Józek, psiakrew, czemu się tak stoczyłeś?

    Oto cała treść listu Józefa Pioniora do Romana Kowalczyka:

    Drogi Romku,
    dziękuję Ci za troskę i pochylanie się nad tym, z kim się spotykam, z kim wolno mi się spotykać, a z kim już kategorycznie nie.
    Oburzasz się, że byłem na 90. urodzinach generała Wojciecha Jaruzelskiego i jak piszesz w swoim liście, krew się w Tobie gotuje, bo siedziałem przy jednym stole z Jerzym Urbanem. Podobno tłumaczą się tylko winni, ale skoro jednak przywołujesz herbertowską kwestię smaku, sięgasz po „Koniec świata szwoleżerów” Brandysa, to może jednak zacznijmy się początku.
    Napoleon i jego szwoleżerowie przegrali swoją wojnę. Bonapartego pod Moskwą pokonał Kutuzow, a na Wyspie św. Heleny otruli Anglicy. Z marzeń szwoleżerów o wolnej Polsce nie wyszło nic, bo wyjść nie mogło – Napoleon nie był nimi zainteresowany a Polaków traktował instrumentalnie. My tę wojnę, trzymając się Twoich Romku analogii, wygraliśmy i nie żyjemy w okupowanym kadłubku rządzonym przez namiestników. Warto więc wiedzieć, że to zwycięzcy dyktują warunki. Oczekujemy, że wobec pokonanych nie okażą żądzy zemsty, że będą wielkoduszni.

    Nie jestem jednoosobowym sądem. Ty również nim nie jesteś. W stanie wojennym przeszedłem przez więzienia i areszty, a mimo to wobec dawnego przeciwnika stać mnie na rycerskość. Od wyroków bowiem jest sąd, wierzę, że niezawisły.

    Twój list czytałem na stronie „Gazety Wrocławskiej” z niekłamanym zdumieniem. Gdzie bowiem byłeś Romku, kiedy w pierwszej kadencji Parlamentu Europejskiego Twoi polityczni koledzy z prawej strony sceny politycznej zbierali podpisy pod pozbawieniem mnie polskiego obywatelstwa za to, że domagałem się wyjaśnienia sprawy tzw. tajnych więzień CIA. Dla mnie kwestia praw człowieka była i jest fundamentalna. Dla polskich polityków ważniejszy był wątpliwy consensus górnolotnie nazwany polską racją stanu, w imię której w zezwolono na torturowanie ludzi na terytorium państwa polskiego wyjętym spod polskiej jurysdykcji prawnej.

    Oburza Cię, że siedziałem przy jednym stole z Jerzym Urbanem? Najwyraźniej nie dostrzegasz fikcji manichejskiego podziału świata na ten czarny i ten biały. W 1992 roku polski wymiar sprawiedliwości w czasach, kiedy premierem była Hanna Suchocka, a moi koledzy z „Solidarności”siedzieli w ławach sejmowych, odrzucił mój wniosek o kasację wyroku z 1988 roku za udział w strajku w Dolmelu i rzekome pobicie strażnika. Nie przypominam sobie, żebyś wtedy upominał się o moje dobre imię. Upomnieli się za to Jan Nowak Jeziorański i.... Jerzy Urban. Wybuchł skandal, bo którym jednak wyrok uległ kasacji.
    Nie przypominam sobie też głosów oburzenia stających w mojej obronie, kiedy storpedowano moje starania o asystenturę na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Był początek lat 90. Na radzie Wydziału, na której głosowano nad moją kandydatura, głos zabrał jeden z moich łączników z podziemia i zapytał „ale ten pan studia skończył w 1978 roku, gdzie był przez całe lata 80.?”. Pracy nie dostałem. Rękę wyciągnął do mnie śp. Józef Kaleta – używając nomenklatury Twojej i Twojego środowiska „komuch”.

    Rzeczywistość Romku jest bardziej skomplikowana niż Ci się wydaje. Polskie losy również, co dobitnie zresztą pokazuje akurat życiorys generała: ziemiańskiego dziecka wywiezionego na Syberię, które nie dostało się do armii Andersa.
    Łatwo ocenia się innych, jeśli to nie my musimy dokonywać ich wyborów. Pomyśl o tym Romku.

    Pozdrawiam
    Józef Pinior

    Czytaj także

      Komentarze (23)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      LEWAK

      Wyborca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Nie przekonuje mnie ta wypowiedź - rób co chcesz człowieku ale nie licz na symnpatię ludzi wtedy walczących...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pinior - Jaruzelski

      Danton (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Panie Romanie i mnie sie krew gotuje. A pinora nigdy nie darowalem sympatia. Moze to intuicja??
      Bo widac to dzis. LEWAK i tyle.
      panie Romanie pozdrawiam zza wody

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Klasa sama w sobie - Brawo!

      Maciej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

      To jest odpowiedź godna osoby wykształconej, prawdziwa i od serca. Gdyby było więcej takich polityków, jak pan Pinior, w naszym kraju to Polska i Polacy żyli by godniej, dostatniej, nie kłócąc się...rozwiń całość

      To jest odpowiedź godna osoby wykształconej, prawdziwa i od serca. Gdyby było więcej takich polityków, jak pan Pinior, w naszym kraju to Polska i Polacy żyli by godniej, dostatniej, nie kłócąc się o wszystko, a zarazem o nic!!! A jeśli ktoś nazywa pana Piniora zdrajcą lub komuchem to chyba powinien przemyśleć to i poczytać karty historii Polski - ja wiem, że to trudne poskładać te kilka literek, gdy piękna pogoda za oknem, ale lepiej wypowiadać się mając choć podstawową wiedzę z tamtych czasów, niż udawać, że coś się wie i komentować tę bez szerszej spojrzenia.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ZDRAJCA

      Anna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 4

      Jeszcze wczoraj był dla mnie pospolitym zdrajcą. To "wyjaśnienie" świadczy o czymś więcej - głupocie i skrajnej naiwności.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taki kraj, tacy ludzie.

      stan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 3

      Nie on pierwszy i nie ostatni. Pracuje się dla tego, który płaci i mówi to co wygodne. A kłamią wszyscy. Takie są zasady gdy brak zasad. Nie było lustracji, można bielić ile wlezie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie jest łatwo być przyzwoitym

      nik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 5

      Chryste...jak można mieć usta pełne frazesów "fundamentalnej kwestii praw człowieka" i sprzeciwie wobec tortur- a jednocześnie wznosić toast za zdrowie Jaruzelskiego!? Przy następnym kieliszku...rozwiń całość

      Chryste...jak można mieć usta pełne frazesów "fundamentalnej kwestii praw człowieka" i sprzeciwie wobec tortur- a jednocześnie wznosić toast za zdrowie Jaruzelskiego!? Przy następnym kieliszku proszę go zapytać ilu "upolował" bandytów AK-owców, ilu z nich strzelono w tył głowy, a ilu zakatowano. Proszę zapytać ile Żydowskich rodzin musiało uciekać przed jego czystką etniczną w zorganizowaną w 1968r na szczęście, bez cech ludobójstwa. Paskudny hipokryta i koniunkturalista. Niedobrze mi.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jednoznaczność określa człowieka

      fgf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 6

      Rzeczywistość jest skompilowana ale wybory są zawsze jednoznaczne.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ja was nie rozumiem

      Swarski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 9

      Każdy odpowiada za swoje czyny i wybiera sobie takich znajomych na jakich ma ochotę. Zasługi pana Piniora i jego czyny są takie jakie są i nikt mu tego nie zabierze. Przestańcie wynosić na...rozwiń całość

      Każdy odpowiada za swoje czyny i wybiera sobie takich znajomych na jakich ma ochotę. Zasługi pana Piniora i jego czyny są takie jakie są i nikt mu tego nie zabierze. Przestańcie wynosić na piedestały, przestańcie żyć cudzym życiem i dyktować jak ma wyglądać ikona Solidarności. Otwórzcie wreszcie swoje leniwe szare komórki na świat. Nie ma ikon, są czyny, nie ma bohaterów, są polegli. Zacznijcie żyć swoim spokojnym pracowitym życiem, a innych nie wynoście na cokoły, żeby później ich zrzucać.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pinior komuch

      Ikonowicz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 6

      Czyli to jednak Pinior nadawał do SB w czasach PPSu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Józek,

      terminator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 14

      nie daruje ci tej nocy!" - Bajm

      Ale dlaczego Józek Pinior tak zboczył, to nie pojmę do końca życia, no chyba, że "ktoś" przyzna się do współpracy z komuchami z PRL.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama