Ewa Szymańska z PiS została nową przewodniczącą Rady...

    Ewa Szymańska z PiS została nową przewodniczącą Rady Miejskiej Legnicy

    Tomasz Woźniak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Zastąpiła na stanowisku odwołanego w lutym Roberta Kropiwnickiego z Platformy Obywatelskiej.
    Do tej pory sojusz PiS z PO w Legnicy nawet przez posła Adama Lipińskiego (PiS) był uważany za wzorowy. Po raz pierwszy PiS zdradził PO podczas głosowania uchwały budżetowej. Miał takie samo zdanie jak Sojusz Lewicy Demokratycznej. Później oba ugrupowania usunęły przewodniczącego, choć wciąż twierdzą, że układu między nimi nie ma.
    - Nie rozmawialiśmy z PiS i nie ma koalicji - zapewnia Kazimierz Hałaszyński, przewodniczący klubu SLD. - Mieliśmy własnego kandydata, ale nie zgłaszaliśmy go, by nie przedłużać patu w radzie.

    Szymańską wybrano głosami radnych z PiS i SLD po miesiącu wakatu. Wcześniej o tę funkcję zabiegali jej partyjny kolega Jan Kurowski i radny Ligi Polskich Rodzin Krystyn Kostrowicki. Od głosowania wstrzymali się radni PO.
    - Nie chcemy uczestniczyć w cyrku zafundowanym przez PiS, SLD i prezydenta - tłumaczył przed sesją były przewodniczący rady Robert Kropiwnicki.

    Podczas obrad zabrakło też dwóch radnych z PiS - Mieczysława Cisłę i Adama Wierzbickiego. Podobno obaj usprawiedliwiali nieobecność, ale wciąż nie wszystkim ludziom z tej partii podoba się wejście w układy z radnymi prezydenta.
    Konflikt prezydenta Legnicy Tadeusza Krzakowskiego z przewodniczącym rady trwał blisko rok.
    - Zbyt ostro kontrolowałem urząd i dlatego byłem niewygodny - twierdzi Kropiwnicki.
    SLD i Komitet Wyborczy Tadeusza Krzakowskiego pomogły wybrać Kropiwnickiego na przewodniczącego rady. Ale dziś prezydent twierdzi, że lider legnickiej PO to konfliktowy człowiek.

    Władze miasta nie kryły zadowolenia z wyboru Szymańskiej.
    - Zwykle kobiety łagodzą konflikty - uważa Jadwiga Zienkiewicz, zastępczyni prezydenta miasta. - Liczę, że będzie więcej dialogu, merytoryki, a mniej polityki.
    Ewa Szymańska jest drugą przewodniczącą w historii legnickiej rady. Poprzednia, Irena Pater (dziś żona prezydenta Legnicy) - kierowała obradami krótko, na początku funkcjonowania samorządu w latach 1989-90.
    Po Szymańskiej jest do objęcia fotel wiceprzewodniczącego rady. Do końca marca dowiemy się, czy dostanie go radny PO.


    Ma czas na radę
    Wygra bezrobotny lub emeryt - tak przed sesją żartowali radni. I rzeczywiście, zarówno Jan Kurowski, jak i Ewa Szymańska są w okresie wypowiedzenia, mimo że rada nie zgodziła się na ich zwolnienie z pracy.
    Ewa Szymańska domaga się od KGHM odszkodowania za zwolnienie niezgodne z prawem. Była tam dyrektorem finansowym w Hucie Miedzi Legnica. Jest z wykształcenia biegłym rewidentem. Ma 56 lat. Od 5 lat należy do Prawa i Sprawiedliwości. Dwa lata temu była główną kontrkandydatką Roberta Kropiwnickiego na fotel przewodniczącego.
    - Chcę spokoju i mam nadzieję, że większość radnych będzie zadowolona z mojej pracy - mówiła po wyborze. - Mam czas i będę codziennie przychodziła do biura rady.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama