Historia zapisana w wiadukcie

    Historia zapisana w wiadukcie

    Bernard Łętowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    NASZA AKCJA. Prezentujemy finalistów plebiscytu na symbol Dolnego Śląska. Dziś wiadukt kolejowy w Bolesławcu.
    Z Anną Bober, historykiem, dyrektorką Muzeum Ceramiki w Bolesławcu, rozmawia Bernard Łętowski

    Dlaczego wiadukt kolejowy w Bolesławcu jest tak szczególną budowlą?

    Pasjonująca jest już historia jego powstania. Wiadukt kolejowy na Bobrze wybudowany został z żółtego piaskowca według projektu architekta Engelhardta Gansela. Kamień węgielny położono 17 maja 1844 r. Budowa wiaduktu kosztowała 400 tysięcy talarów.
    Mimo że kwota ta była jak na owe czasy zawrotna, to specjaliści obliczyli, że bliskie położenie kamieniołomów, z których czerpano surowiec do budowy wiaduktu, pozwoliło obniżyć koszty budowy aż o połowę. To była wówczas potężna inwestycja. Do dziś zachwyca specjalistów i zwykłych ludzi.

    Czy powstanie wiaduktu dużo zmieniło w sytuacji miasta?

    Dzięki niemu Bolesławiec zyskał wiele połączeń kolejowych. To zaś przyczyniło się z kolei do rozwoju miasta i okolic. W 1851 roku można było jeździć do Wrocławia i Drezna. Dziś też mamy nowe połączenia szynobusami do Drezna, a są one możliwe dzięki tej właśnie budowli.

    Inwestycję doceniono, a budowniczowie doczekali się honorów...

    Za ten jeden z najdłuższych wiaduktów w Europie Engelhardt Gansel odznaczony został Orderem Czerwonego Orła. Uroczystego otwarcia mostu dokonał 1 września 1846 r. sam król pruski Fryderyk Wilhelm IV, co upamiętnia tablica wmurowana z tej okazji w jedno z przęseł wiaduktu.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama