13. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty:...

    13. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty: nie tylko filmy, także muzyka

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    13. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty: nie tylko filmy, także muzyka

    ©Piotr Wojnarowicz

    Z Kostasem Georgakopulosem, szefem sceny muzycznej festiwalu, rozmawia Małgorzata Matuszewska
    13. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty: nie tylko filmy, także muzyka

    ©Piotr Wojnarowicz

    To już szósta edycja sceny muzycznej. Co jest najważniejsze w budowaniu jej programu?
    Staramy się, by scena muzyczna miała swoją określoną tożsamość. Od lat programujemy tę scenę, szukając czegoś, co ją wyróżni – według pomysłu, żeby szukać muzyków mających szczególną łączność z filmem. Wzorcowym przykładem był Nick Cave, który jest scenarzystą, aktorem i pisze muzykę do filmów. W tym roku udało się zaprosić kilkoro bardzo znanych postaci, artystów – muzyków, łączących znakomicie te dwie dziedziny sztuki. Będzie oczywiście legendarny multiinstrumentalista Mike Patton & Tomahawk. Cieszę się, że mogli do nas przyjechać, a bilety są już sprzedane.

    Drugi raz do Wrocławia przyjedzie Diamanda Galás...
    Była gwiazdą Przeglądu Piosenki Aktorskiej, a to bardzo wyjątkowa postać – śpiewa głosem rozciągającym się na trzy i pół oktawy, jest piosenkarką, śpiewaczką operową, wirtuozką fortepianu, kompozytorką, performerką, artystką multimedialną i audiowizualną. Jestem bardzo szczęśliwy, z Romanem Gutkiem rozmawialiśmy o jej wizycie już kilka lat temu. Jej muzyka była wiele razy wykorzystywana w filmach, najbardziej znany to „Urodzeni mordercy” Olivera Stone’a. Na pokazach specjalnych będzie jej eksperymentalny film „Schrei 27”. Jej występ to przeżycie intelektualne i emocjonalne szczególnego rodzaju. Namawiam wszystkich na to wydarzenie, 27 lipca w Arsenale.

    Kogo jeszcze warto szczególnie posłuchać?
    Przyjedzie do nas Roni Size – jedna z najważniejszych postaci sceny drum’n’bass i jungle. To trochę powrót do przeszłości, warto wybrać się na ten koncert.

    Mikołaj Trzaska tworzy muzykę do wielu filmów Wojciecha Smarzowskiego...
    Napisał muzykę m.in. do „Drogówki”, „Róży” i „Domu złego”. Jest być może najważniejszym dziś polskim muzykiem sceny improwizowanej czy awangardowej, klarnecistą, saksofonistą znanym z „Miłości”. Specjalnie dla nas stworzył projekt dźwiękowo-filmowy „Mówi Movie”, kompilację tematów z filmów Smarzowskiego, i wystąpi z międzynarodowym kwintetem.

    Będą też inne powroty muzyczno-filmowe?
    Wystąpią u nas z inną formacją Igor Boxx z zespołu Skalpel i Agim Dzeljillji z zespołu Oszibarack. To jest swoisty powrót artystów na naszą muzyczną scenę, bo i Skalpel, i Osziabarack grały na scenie muzycznej w 2008 roku – pierwszym roku jej funkcjonowania. Teraz wystąpią jako zespół Nervy, a to jest nowa inicjatywa. Zagrają tym razem w bardzo interesującym projekcie akustycznym na żywo, z perkusistą Janem Młynarskim.

    Każdy wieczór w Arsenale będzie kończyć się tańcami?
    Tak, każdego wieczoru, na zakończenie sceny muzycznej, planowane są taneczne noce z najlepszymi DJ-ami.

    Scena muzyczna – poza Mikołajem Trzaską – nie obyłaby się bez polskiej muzyki. Kogo będziemy gościć w tym roku?
    Rykarda Parasol, pochodząca z San Francisco wokalistka i multiinstrumentalistka o korzeniach polsko-żydowsko-szwedzkich, wystąpi razem z najczęściej nagradzanymi w tej chwili w Polsce wokalistkami. Specjalnymi gośćmi wieczoru będą: Misia Furtak, wokalistka zespołu Tres.b. – zdobywców Fryderyka 2011 jako fonograficzny debiut roku i Paszportu „Polityki” 2012, oraz Mela Koteluk – zdobywczyni Fryderyków 2013 w kategoriach fonograficzny debiut roku i artysta roku. Dziewczyny wystąpią we wspólnym projekcie z Rykardą, którą uznaje się za królową amerykańskiego gotyku, takie kobiece wcielenie Nicka Cave’a. Ma niezwykle ciepły, niski głos, osadzony w bluesie, jej muzyka jest bardzo nowoczesna.

    Nie zabraknie także L.U.C-a?
    L.U.C wystąpi z akordeonowym Motion Trio. W kwietniu wydali „Nic się nie stało” – wspólny, bardzo ciekawy album.

    Gości Was Arsenał Miejski. Dobrze się sprawdza jako scena muzyczna i klub festiwalowy?
    Nie było jeszcze artysty, który na widok Arsenału nie wyraziłby zachwytu. Miejsce jest idealne, bardzo blisko Kina Nowe Horyzonty i Rynku. Nie hałasujemy na zewnątrz, nie ma żadnych skarg. Mamy do dyspozycji dwa dziedzińce, jeden z trawnikiem, na którym ludzie mogą sobie gadać o filmach i muzyce. Dziedziniec w środku Arsenału pomieści tysiąc sto osób. Mamy dach, który nas niejednokrotnie chronił przed deszczem. To świetne, wygodne miejsce.

    ZOBACZ CAŁY PROGRAM SCENY MUZYCZNEJ

    Lubisz oglądać dobre filmy? Chcesz wiedzieć, co jest emitowane w telewizji? Sprawdź program tv!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama