Z polskiego na nasze: Prawnicy i... szkodniki

    Z polskiego na nasze: Prawnicy i... szkodniki

    Andrzej Górny

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Znów będzie mowa o kabarecie spod znaku Temidy, za co niezainteresowanych przepraszam. Jednak jako osobnik nie całkiem jeszcze sklerotyczny, jako wędkarz i jako obywatel, muszę dać wyraz frustracji, o którą poczynania wymiaru sprawiedliwości przyprawiają często nie tylko mnie.
    Z polskiego na nasze: Prawnicy i... szkodniki
    Henryk Lachowicz, inwalida z głodową rentą, mieszka we wsi w pobliżu Gorzowa Wlkp. Ma tam kawałek gruntu, a na nim stawek. Złowił w nim kilka ryb: 3 okonie, 2 karasie, 2 krąpie i płotkę. Zawsze to jakieś uzupełnienie jadłospisu.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo