Raport przed feriami. W kurortach śniegu nie ma, ale turyści...

Raport przed feriami. W kurortach śniegu nie ma, ale turyści są

Rafał Święcki

Gazeta Wrocławska

Gazeta Wrocławska

Mimo braku śniegu, karkonoskie kurorty nie narzekają na brak turystów/zdjęcie ilustracyjne

Mimo braku śniegu, karkonoskie kurorty nie narzekają na brak turystów/zdjęcie ilustracyjne ©Filip Kowalkowski

Kilka dni temu w górach królowała zima. Ale ostatnie opady deszczu w Sudetach odbierają nadzieję na to, że dolnośląskie ferie będą mroźne i białe. Kurorty odwołują imprezy przygotowane na otwarcie zimowego wypoczynku Dolnoślązaków. Temperatury utrzymujące się powyżej plus 10 stopni Celsjusza uniemożliwiają pracę armatek śnieżnych i śnieg stopniowo znika z nartostrad.
Mimo braku śniegu, karkonoskie kurorty nie narzekają na brak turystów/zdjęcie ilustracyjne

Mimo braku śniegu, karkonoskie kurorty nie narzekają na brak turystów/zdjęcie ilustracyjne ©Filip Kowalkowski

W Szklarskiej Porębie na zboczach Szrenicy można zjeżdżać tylko nartostradami „Puchatek” i „Śnieżynka”. Warunki są dostateczne. Niewiele brakowało, by uruchomiono wyciąg na „Świątecznym Kamieniu”, ale nie zdążono naśnieżyć ostatniego, 150-metrowego odcinka.

W Szklarskiej Porębie odwołano dwie weekendowe imprezy: Amatorski Puchar Trójki w Narciarstwie Zjazdowym oraz Muzyczną Ski Arenę. Obie miały się odbywać na nartostradzie „Pucharek”. Przesunięto je na późniejsze terminy.

Na stok Relaks w Karpaczu, gdzie 30 stycznia zaplanowano zawody w niezwykle widowiskowym skijoeringu (wyścigi narciarzy za motocyklami), zwożą śnieg ciężarówkami nawet z Czech. - Podobną sytuację miałem już podczas ubiegłorocznych zawodów, więc mam doświadczenie w zdobywaniu śniegu - mówi organizator, Tomasz Stanek.

W kompleksie „Śnieżka” w Karpaczu pracuje dwuosobowa kolejka „Liczykrupa” i talerzykowy wyciąg „Euro”. Pracuje też mikrostacja przy Białym Jarze i kolejka „Pod Wangiem”.

Mimo braku śniegu, oba karkonoskie kurorty nie narzekają na brak turystów.

- Wiele rezerwacji zrobiono dużo wcześniej. W popularnych obiektach zostały pojedyncze miejsca - mówi Grażyna Biederman z biura IT w Szklarskiej Porębie.

Jarosław Pol z Karpacza uważa, że otwarcie dolnośląskich ferii nie będzie katastrofą. - Na razie ludzie nie rezygnują z przyjazdów. Trochę śniegu jest, a w Czechach nawet sporo. Poza tym pamiętajmy, że w górach uprawia się nie tylko narciarstwo, jest wiele innych atrakcji - tłumaczy. Na przykład huta szkła kryształowego „Julia” w Piechowicach przeżywa oblężenie turystów, którzy chcą oglądać zabytkowy zakład.

W ośrodkach narciarskich w Kotlinie Kłodzkiej leży do 65 cm śniegu. W Zieleńcu pracują prawie wszystkie wyciągi.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
huta była na gruponie

zrosum (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

gdyby nie grupon - nie byloby takiego boomu.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo