Emerytka z Łańcuta wygrała ze Skarbem Państwa

    Emerytka z Łańcuta wygrała ze Skarbem Państwa

    Anna Janik

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    - Wyrok warszawskiego sądu otwiera drzwi tym, którzy zdecydują się wnieść przeciwko Skarbowi Państwa identyczny pozew jak reprezentowana przeze mnie

    - Wyrok warszawskiego sądu otwiera drzwi tym, którzy zdecydują się wnieść przeciwko Skarbowi Państwa identyczny pozew jak reprezentowana przeze mnie powódka - mówi mecenas Maciejko ©Kamil Jaworski

    Prof. nadzw. dr hab. Wojciech Maciejko, z zawodu radca prawny, reprezentował emerytkę z Łańcuta, która wywalczyła odszkodowanie za to, że państwo kazało jej wybrać: praca czy wypłata emerytury.
    - Wyrok warszawskiego sądu otwiera drzwi tym, którzy zdecydują się wnieść przeciwko Skarbowi Państwa identyczny pozew jak reprezentowana przeze mnie

    - Wyrok warszawskiego sądu otwiera drzwi tym, którzy zdecydują się wnieść przeciwko Skarbowi Państwa identyczny pozew jak reprezentowana przeze mnie powódka - mówi mecenas Maciejko ©Kamil Jaworski

    Prawomocny wyrok w tej bezprecedensowej sprawie zapadł w grudniu w warszawskim sądzie okręgowym. Chodzi o emerytkę z Łańcuta, która pod koniec 2013 r. wniosła pozew przeciwko Skarbowi Państwa. O pomoc prawną zwróciła się do łańcuckiego radcy.

    - Obowiązywały wtedy niefortunne przepisy, z których państwo musiało się później wycofać - tłumaczy prof. nadzw. dr hab. Wojciech Maciejko, pracownik naukowy i radca prawny.


    Sprawa emerytki z Łańcuta znalazła się w Trybunale


    Chodziło o jeden z artykułów ustawy o emeryturach i rentach. Wprowadzał on zakaz równoczesnego pobierania emerytury i pracowania na etacie dla osób, które przed 1 stycznia 2011 r. nabyły prawa do emerytury. Ustawa w takim kształcie została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, który w 2012 r. wydał w tej sprawie wyrok.

    - Trybunał uznał, że te regulacje naruszają art 2. Konstytucji RP, w którym wyrażona jest zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez to państwo prawa - mówi mecenas Maciejko. - Czyli mówiąc wprost: Trybunał Konstytucyjny uznał, że w trakcie gry zasad nie można zmieniać. Jeżeli raz państwo ustawowo umówiło się z obywatelami, że emerytura będzie pobierana przez osobę, która w momencie nabycia do niej praw ma status pracownika, to tak już powinno zostać - tłumaczy.


    Proces trwał przez dwa lata


    W momencie, gdy przepisy weszły w życie, pracująca i pobierająca emeryturę mieszkanka Łańcuta postanowiła odejść z pracy zamiast zrezygnować z emerytury. Odwrotnie niż większość emerytów, którzy wybrali zawieszenie wypłat świadczenia, by nie rezygnować z pracy. Tyle że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ustawodawca nową ustawą zagwarantował tej grupie wypłatę zawieszonych emerytur, a osoby w takiej sytuacji jak mieszkanka Łańcuta nie dostały od państwa żadnej rekompensaty finansowej.

    Dlatego emerytka z Podkarpacia, bodaj jako pierwsza w Polsce, postanowiła walczyć w sądzie o odszkodowanie. Proces trwał dwa lata i toczył się przed warszawskimi sądami: najpierw rejonowym, a później okręgowym. Bo stroną pozwaną był Skarb Państwa i minister pracy i polityki społecznej działający przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa. Ostatecznie sąd okręgowy przyznał emerytce odszkodowanie w wysokości 14,5 tys. zł. To tyle, ile kobieta straciła przez wadliwe prawo stanowione przez państwo, pozbawiające ją możliwości pracy i jednoczesnego pobierania emerytury.

    - To był bodaj pierwszy wyrok w takiej sprawie. Decyzja sądu to dobra wiadomość dla osób, które znalazły się w identycznej sytuacji co powódka z Łańcuta - podkreśla mec. Maciejko. - Możliwość złożenia takiego samego pozwu nie jest ograniczona czasowo, a warunek formalny, czyli to, że do-szło do naruszenia prawa przy jego tworzeniu, stwierdził już Trybunał Konstytucyjny - zaznacza.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "stary portfel"

      a co (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Kiedy nasze emerytury zostaną urealnione.Gdy odchodziłem na emeryturę naliczono mi ja w wysokości średniej płacy krajowej.Dzisiaj otrzymuje ja w wysokości połowy tej płacy.Gdzie się podziała połowa...rozwiń całość

      Kiedy nasze emerytury zostaną urealnione.Gdy odchodziłem na emeryturę naliczono mi ja w wysokości średniej płacy krajowej.Dzisiaj otrzymuje ja w wysokości połowy tej płacy.Gdzie się podziała połowa mojej emerytury.Kiedy ZUS mi ją odda i zacznie wypłacać w realnej wartości.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      emerytura i praca

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Jedno prawo a każdy obywatel jest w innej sytuacji. Ja nabyłam prawo do emerytury w 2012 r do dziś pracuję ale ZUS zawiesił mi moją emeryturę. Nie mogę się z tym pogodzić. Nabrałam prawo do...rozwiń całość

      Jedno prawo a każdy obywatel jest w innej sytuacji. Ja nabyłam prawo do emerytury w 2012 r do dziś pracuję ale ZUS zawiesił mi moją emeryturę. Nie mogę się z tym pogodzić. Nabrałam prawo do emerytury kończąc 60 lat i bez względu na wszystko ta emerytura powinna mi być wypłacana. Całe życie na to płacę.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ile jeszcze będzie wygranych procesow gdzie za PO zaplaci społeczeństwo?

      senior (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Smród po POpieprzonym rządzi będzie długo jeszcze czuć.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pis pachnie

      .a. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Pis już czujemy. I nie jest to zapach fiołków.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama