Trzy razy interweniowali saperzy we Wrocławiu

    Trzy razy interweniowali saperzy we Wrocławiu

    PK

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Trzy razy musieli interweniować we wtorek wrocławscy saperzy. W każdym przypadku obyło się bez kłopotów i nieszczęść.
    Już rano na ulicę Krasińskiego saperzy zostali wezwani, gdy z wykopu MPWiK zaczął wydobywać się ogień i dym. Podejrzewano, że pali się tam pocisk zapalający. Okazało się jednak, że przyczyną pojawienia się dymu i ognia było załamanie przewodów elektrycznych i palące się plastikowe rury. Krasińskiego została zamknięta, co spowodowało rano spore zamieszanie (zobacz: Plac Dominikański stanął w wielkim korku).

    Dwukrotnie też byli wzywani saperzy na ulicę Starograniczną. Tam w wykopie pod światłowody znaleziono dwa granaty moździerzowe (kaliber 82 milimetrów), które trzeba było zdetonować na poligonie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama