Lekarze rodzinni zawarli porozumienie z ministrem. Przedłużą...

    Lekarze rodzinni zawarli porozumienie z ministrem. Przedłużą umowy z NFZ

    Agata Grzelińska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Nie ma obaw, że w tym roku znów zastaniemy zamknięte drzwi do gabinetów lekarskich.

    Nie ma obaw, że w tym roku znów zastaniemy zamknięte drzwi do gabinetów lekarskich. ©Karolina Misztal

    Tym razem pacjenci nie muszą się martwić, czy lekarz rodzinny przyjmie ich po Nowym Roku. Zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim medycy zawarli bowiem porozumienie z ministrem zdrowia i prezesem NFZ. Podpiszą umowy na 2016 rok.
    Nie ma obaw, że w tym roku znów zastaniemy zamknięte drzwi do gabinetów lekarskich.

    Nie ma obaw, że w tym roku znów zastaniemy zamknięte drzwi do gabinetów lekarskich. ©Karolina Misztal

    Po raz pierwszy od kilku lat koniec roku nie niesie ze sobą zamieszania wokół aneksów do umów, jakie lekarze rodzinni podpisują z Narodowym Funduszem Zdrowia. Żadnych protestów, żadnych gróźb, że 1 stycznia nie otworzą gabinetów. Tym razem negocjacje z ministrem zdrowia i prezesem NFZ przebiegały spokojnie. Jak zaznacza Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, wpłynęło na to dobre nastawienie ministra Konstantego Radziwiłła do lekarzy.


    Trwają jeszcze ostatnie konsultacje społeczne, porozumienie ostatecznie ma zostać podpisane we wtorek i od tego momentu lekarze rodzinni będą podpisywać z NFZ warunki umów na 2016 rok.

    Prowadzący gabinety podstawowej opieki zdrowotnej podpiszą aneksy do umów na kolejne pół roku (do 30 czerwca 2016). To efekt negocjacji, jakie lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego prowadzili w ministerstwie zdrowia przez cały grudzień.

    Porozumienie dotyczy kilku kwestii organizacyjnych, które ułatwią lekarzom pracę. Chodzi o uproszczenie biurokracji, w tym w zakresie przekazywania informacji dotyczących podwyżek dla pielęgniarek.

    Jest też udogodnienie dla pacjentów. Dotychczas, gdy elektroniczny system weryfikacji ubezpieczonych (E-wuś) nie zidentyfikował kogoś, mógł on złożyć oświadczenie, że jest ubezpieczony i na tej podstawie miał prawo do bezpłatnej opieki przez trzy miesiące.

    – To jest frustrująca sytuacja dla pacjentów, wnioskowaliśmy o zniesienie tego obowiązku. Pan minister obiecał, że się zajmie tą sprawą. Tymczasem Fundusz wydłużył okres prawa do bezpłatnej opieki zdrowotnej na podstawie oświadczenia do pół roku - mówi Jacek Krajewski. - To jest czas, w którym mam nadzieję, uda się całościowo tę sprawę załatwić.



    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Krótkie kolejki u lekarzy

      krystian (gość)

      Zgłoś naruszenie treści


      Jeżeli masz dość:
      - marnować cały dzień na wizytę u lekarza – zamiast umawiać się na określona godzinę
      - czekać kilka (czasem kilkanaście!) miesięcy na wizytę u lekarza specjalisty – zamiast...rozwiń całość


      Jeżeli masz dość:
      - marnować cały dzień na wizytę u lekarza – zamiast umawiać się na określona godzinę
      - czekać kilka (czasem kilkanaście!) miesięcy na wizytę u lekarza specjalisty – zamiast otrzymać dostęp w ciągu kilku dni
      - prosić o skierowanie na badania lekarskie, na które i tak czekasz kilka miesięcy (czasem nawet lat!)
      - dowiadywać się o chorobach gdy są one w fazie zaawansowanej - zamiast profilaktycznie się badać.
      lub
      - płacić za każdą wizytę i każde badanie od stu do kilkuset złotych

      http://lekarz-na-abonament.plzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co na to petru

      Marek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      No i co popaprańcy można .?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kto może się cieszyć z tego, że więcej zapłaci?

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Wzięcie na ministra zdrowia, byłego szefa Naczelnej Izby Lekarskiej to to samo co wzięcie przewodniczącego związku zawodowego na premiera. Co chcieli lekarze to otrzymali, albo inaczej co wydębią...rozwiń całość

      Wzięcie na ministra zdrowia, byłego szefa Naczelnej Izby Lekarskiej to to samo co wzięcie przewodniczącego związku zawodowego na premiera. Co chcieli lekarze to otrzymali, albo inaczej co wydębią do czerwca to my jako podatnicy zapłacimy. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      anty pis

      anty pis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Radziwiłł po cichutku spełnił wszystkie żądania organizacyjne i finansowe Porozumienia Zielonogórskiego. Koszt cichej ugody to ok miliard więcej dla lek rodzinnych. Rozwalą budzet nfz a pacjenci i...rozwiń całość

      Radziwiłł po cichutku spełnił wszystkie żądania organizacyjne i finansowe Porozumienia Zielonogórskiego. Koszt cichej ugody to ok miliard więcej dla lek rodzinnych. Rozwalą budzet nfz a pacjenci i tak nic z tego nie będa mnieć. Można można. Ale wy p****** jesteście tępi.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Demokracja w niebezpieczeństwie!

      Sqealer (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Faszyzujące organizacje lekarzy porozumiały się z kaczystowskimi faszystami. Jest to kolejny cios pisiorów, zadany polskiej demokracji. Cała

      Filmy

      Polecamy

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Weekend z Frankensteinem – 24-26 sierpnia 2017

      Weekend z Frankensteinem – 24-26 sierpnia 2017

      Gry On Line - Zagraj Reklama