Wywiad z dr hab. Bolesławem Rokiem

    Wywiad z dr hab. Bolesławem Rokiem

    ARTYKUŁ INFORMACYJNY ORANGE

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W biznesie jest miejsce na etykę czy liczą się tylko pieniądze?
    To zależy o jakich mówimy firmach. Jest to bardzo zróżnicowane. Wpływ ma zarówno wielkość firmy jak i to, kim są jej właściciele. W prasie możemy przeczytać o wielu przestępstwach gospodarczych czy różnych nadużyciach, wpuszczaniu klientów w jakieś niekorzystne umowy. Albo dobrym przykładem są kredyty frankowe. Z drugiej strony jest jednak wielu wspaniałych ludzi w biznesie i firm, które robią dużo dobrych rzeczy.

    Mamy do czynienia z podziałem na czarne i białe, czy trochę tej szarości też widać?
    Ta statystyka nie rozkłada się tak, że firmy są albo święte albo nie. Często ta sama firma w jednym obszarze postępuje odpowiedzialnie, a w drugim stara się postępować inaczej. To jest cechą większości dużych firm w Polsce. W niektórych obszarach postępują tak, że można stawiać je za wzór, a nagle ich działanie jest całkowicie niezrozumiałe. Czasem opowiadają jak dbają o równowagę, żeby pracownicy mieli warunku do odpoczynku, itd. a jednocześnie słyszymy, że ta sama firma naciąga klientów, przygotowując dla nich na przykład niekorzystne umowy. Obraz bardzo złożony, ale bywa...

    Czyli ta etyka jest tam, gdzie to się opłaca?
    Co to znaczy, że się opłaca? Najbardziej opłaca się ukraść, bo można mieć dużo pieniędzy bez wysiłku. Czy to znaczy, że wszyscy kradniemy? Nie. Czy robimy tylko coś, co nam się opłaca? Też nie. Przykładowo, tysiące ludzi na całym świecie dla dobra wspólnego siedzi godzinami i uzupełnia encyklopedię wikipedii. Jednocześnie czasem rezygnujemy z jakichś kontraktów ponieważ z danymi ludźmi źle się pracuje, albo nie podoba nam się, że dana firma nadużywa swojej pozycji.
    Duża zależy od człowieka, który podejmuje decyzje i procedur, które mu pomagają podejmować te decyzje. Jeśli w polityce zakupowej mamy przyjęte procedury, w których określone są wskaźniki, to wiadomo że np. wygrywają ci dostawcy, którzy w lepszym stopniu spełniają normy ochrony środowiska, itd. Chodzi o to, że szukamy współpracy z takimi firmami, które spełniają kryteria i środowiskowe, i społeczne, i ekonomincze. Dopiero to jest korzyść.

    Chyba nie zawsze tak było.
    Biznes 20 lat temu to była wolna amerykanka. Teraz wszyscy się męczą, bo jest zbiurokratyzowany. Dzięki tym różnym kryteriom biznes się ucywilizował.

    W związku z tym, czy przedsiębiorstwa mają świadomość wpływu, jaki wywierają na otoczenie?
    Myślę, że bardzo niewielką. To że Orange wydaje Raport Wpływu Społecznego swojej działalności to bardzo dobry przykład tego, że firmy już zaczynają tym jakoś żyć. Jednak na razie mogę je policzyć na palcach jednej ręki. A według mnie to kluczowa sprawa. Chodzi bowiem o wspólne dobro. Zamiast pytania: czy postawić na kasę czy etykę, mamy wtedy podejście: i kasa i etyka. Czyli szukamy wspólnego mianownika.

    Co stoi na przeszkodzie w szukaniu tego wspólnego mianownika?
    Ciągle myślimy zerojedynkowo. Jak ja mam zarobić, to ty masz stracić. Możemy to więc zrobić wspólnie. I ja zarobię, i ty zarobisz. Myślenie zespołowe. Biznes nie tylko stara się wyprowadzać zyski na kajmany i wprowadzać produkty oszukujące. Można przecież pomyśleć i dojść do wniosku, że dzięki tym firmom wiele się w Polsce zmienia.

    To firmy zmieniają otaczający nas świat?
    Na pewno nie politycy [śmiech]. Kto miał największy wpływ w ciągu ostatnich 25 lat? Firmy zaczęły to dostrzegać. Stawiać pytania, co to znaczy pozytywny albo negatywny wpływ? Jak się pojawiły te wspomniane wskaźniki, to była baza, by zacząc zwiększać pozytywny wpływ i zmniejszać negatywny. Na tym to się opiera.

    O jakich wskaźnikach mówimy?
    Wymiary są różne. Może być wskaźnik środowiskowy, społeczny, ekonomiczny. Chodzi o to, co dzięki inwestycjom, zatrudnieniu, itd. ma przeciętny obywatel. Początkowo obywatel mówi, że nic z tego nie ma, ale jednak okazuje się, że korzystamy z tego, że firmy mają taki a nie inny wpływ społeczny.

    Wszystkie firmy?
    Nie. Są takie, które niszczą środowisko albo je nadmiernie eksploatują. Ale są też takie, które zaczynają mierzyć, sprawdzać co się dzieje w wyniku ich działalności. Wtedy pojawiają się różne liczby i statystyki. A na tej podstawie można już zarządzać.

    Dziś firmy świadomie wpływają na społeczeństwo?
    Ta świadomość zaczyna się pojawiać. To dlatego, że dzięki usługom i produktom poszczególnych firm poprawia się jakość życia. Jak się spojrzy na budżet państwa, to on się składa z tego, co wpłacają firmy i obywatele. Z PIT przychód jest niewielki. Główny z podatków korporacyjnych, watu i wszystkich innych opłat. Widać to zwłaszcza na poziomie lokalnym, gdzie duży pracodawca sprawia, że cała wspólnota się rozwija. Część miasteczek bez takich firm się po prostu rozpada. Wtedy widzimy, że firmy mają naprawdę duży wpływ.

    O jakich konkretnie obszarach wpływu społeczengo mówimy?
    Patrzymy na wymiar ekonomiczny. Czyli na przykład, czy dana firma odprowadza u nas podatki, a nie wyprowadza je gdzieś zagranicę. Później patrzymy na wymiar środowiskowy. Od tego jak firmy działają zależy jakim powietrzem oddychamy i jaką mamy wodę w kranie. Jest też wymiar społeczny. Edukcja na przykład. Bo dzięki niektórym firmom zdobywamy nową wiedzę. I tak dalej, i tak dalej.

    Od czego zależy, jak firm wpływają na dane obszary?
    To zależy od nas samych. Dzięki np. dziennikarzom zaczynamy sobie uświadamiiać, że nasze życie i przyszłość zależy w coraz większym stopniu od tego, jak działają firmy. To one wyznaczają wiele ważnych wartości, jeśli tylko zaczynamy od nich oczekiwać. Jeśli te oczekiwania przekładają się na decyzje zakupowe. W Polsce jeszcze w niewielkim stopniu. Ale w Europie zachodniej to oczekiwania ludzi są największym motywatorem zmiany. To klienci wybierają usługi, produkty.

    Jak to dokładnie funkcjonuje na zachodzie?
    Jeśli firma startuje w przetargu, to ważne są równieeż kryteria dotyczące odpowiedzialności społecznej. Nie liczy sie tylko jakość produktu, jego cena. Tam jest cała lista, którą trzeba wypełnić. Jeśli nie wykazuje się pozytywnego wpływu, to przetarg jest przegrany.
    Polskie firmy chcąc dostać się do Europy muszą respektować te wskaźniki. Jeśli kupujemy czekoladki w Paryżu, jest taka specjalna aplikacja, skanujemy kod i sprawdzamy na smartfonie jaki jest wpływ społeczny czekoladek w całym łańcuchu dostaw.
    Jedna z polskich firm miała problem, bo okazało się, że 60 procent produkcji izostawia ślad węglowy. Widoczny był negatywny wpływ polskiej elektrowni, który stał się zatorem do współpracy. Zbudowali więc elektrownię wiatrową, zmieniając ślad węglowy na pozytywny.

    Polskich klientów takie niuanse obchodzą?
    Nie. Polscy klienci nie mają świadomości. To jest pewien trend. Chodzi o to, by otworzyć dialog komunikacyjny i postawić pytanie, czego od nas oczekujecie? Zostanowić się, jak zmniejszyć negatywny wpływ, a robić coś pozytywnego. Wszystko sprowadza się do kryterium wyboru. Produkty się upodabniają. Są w różnych opakowaniach, ale generalnie są podobne. Wtedy podejmujemy decyzję na podstawie innych czynników. Ten trend jest widoczny. I firmie się opłaca, by mierzyć ten wpływ społeczny, bo to jest coś co nas odróżnia. Jeśli to sobie uświadomią, zaczynają odnosić sukcesy.

    Podczas prezentacji Raportu Wpływu Społecznego Orange Polska zwrócił pan uwagę, że to nie jest laurka. Że są też elementy, które można odebrać negatywnie. To dobre podejście, tak się odsłaniać?
    Jeśli są same pozytywnie informacje, to człowiek nie wierzy. Jeśli są też negatywne, rośnie wiarygodność. Myślimy sobie, kurczę firma jest w stanie pokazać dane, które źle o niej świadczą. Te raporty CSR-owe to zazwyczaj laurki. Firmy się chwalą jak bardzo potrafią pomóc.
    Na przykład mamy kopalnię, która się chwali, że drukuje dwustronnie i w ten sposób pomaga środowisku. Ale w tej samej broszurce nie ma nawet słowa o tym, że oni wydobywają węgiel i w ten sposób szkodzą. To jest negatywny PR. Ściemnianie. Natomiast, jeśli firma traktuje to poważnie, pokazuje wszystko.

    Ale czy ludzie będą czytać takie raporty?
    Do tego nie jestem przekonany. Studentom mogę zlecić różne zadania na bazie takich raportów [śmiech], ale przeciętny człowiek do nich nie zajrzy.

    Może to wynika z braku zaufania do biznesu?
    Rzeczywiście to zaufanie do biznesu jest małe. To okropna rzecz. Takie antykapitalistyczne nastawienia. W różnych mediach. Biznes stał się chłopcem do bicia. Firmy mogą się wynosić z Polski, bo tu nie będzie właściwego klimatu do działalności. A to firmy tworzą dobrobyt społeczny.

    W czym jest problem?
    Nie ma pozytywnej konkurencji. Zresztą, to nawet nie byłoby dobrze postrzegane, żeby firma pokazała np., zobaczcie płacimy wszystkie podatki w Polsce. Albo że u nas nie ma śmieciówek i zależy nam na pracownikach. Nie, u nas nikt pod tym kątem nie rywalizuje. A równanie w dół do niczego dobrego nie prowadzi. To od nas zależy jak zachowują się firmy. Biznes jest od tego, żeby spełniać nasze oczekiwania. Musimy je tylko mieć.

    Zainteresowanie firm kwestią wpływu społecznego, to ucywilizowanie, jak pan to wcześniej nazwał, czy trend, moda, która przyszła z zachodu?
    Najpierw była moda, która spowodowała, że prezesi gdzieś się z tym zetknęli. Teraz na konferencjach biznesowych są panele, gdzie mówi się o odpowiedzialności i wskaźnikach wpływu. Prezesi się zastanawiają, ok to jest modne. Jak zaczęli się już temu przyglądać, to zauważyli, że to jest coś, co przekłada się na wartość firmy na rynku, na sprzedaż.
    Większość firm rozwija się poprzez naśladownictwo. Taka pozytywna moda. Jedno z drugim jest więc sprzężone. Czyli i świadome działanie i wspomniany trend. Bez mody niczego bowiem by nie było. Ale z drugiej strony jeśli to zostanie kwiatkiem do kożucha, to firmy by tego poważnie nie traktowały i nie wprowadzały zmian.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama