Kupuj dobre. Lepiej, jeśli jest dolnośląskie

    Kupuj dobre. Lepiej, jeśli jest dolnośląskie

    Marek Twaróg

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Dziesiątki telefonów, e-maili i listów dostaliśmy po tym, jak wezwaliśmy Czytelników do wybierania w sklepach produktów wytworzonych na Dolnym Śląsku.
    Nasz apel opierał się na przeświadczeniu, że warto wspierać regionalne firmy, bo jeśli będą silniejsze, to może uda im się uniknąć zwalniania ludzi w kryzysowych czasach malejącego popytu.
    Obok kolejnych propozycji dobrych produktów regionalnych, które powinniśmy szukać w sklepach (dziękujemy), w listach pojawiały się też polemiki dotyczące zasadności takiej akcji. Debata to moim zdaniem pasjonująca.

    Już sam fakt, że sprowokowaliśmy Czytelników do makroekonomicznego spojrzenia na wybory, jakich codziennie dokonują w sklepach, uważam za cenny. Ale idźmy dalej. Gdyby próbować zebrać wątki tej dyskusji, to na pierwszym miejscu wśród argumentów przeciw akcji należałoby umieścić ten: jeśli wszystkie regiony zaczną taką kampanię, to na Pomorzu czy w Wielkopolsce nikt nie będzie kupował produktów z Dolnego Śląska. Zatem i tak klapa, bo nasze firmy ucierpią.

    Od siebie dodam jeszcze jeden argument, który co prawda nie pojawił się w listach, ale przytaczano go powszechnie przy okazji unijnego szczytu na temat protekcjonizmu (głównie francuskiego i niemieckiego). Sprowadza się ta opinia do tego, że popieranie rodzimego przemysłu prowadzi do patologii, w której nasze, ale gorsze produkty wypierają z rynku obce, ale lepsze. Innymi słowy, nasze firmy przestaną się ścigać o nowatorskie rozwiązania, bo nie będą musiały konkurować.

    Ostatecznie świat im ucieknie, a one we własnym grajdołku będą liczyć tylko na sentymenty nabywców. Za przykład efektu, do jakiego prowadzi takie myślenie, podawano lata 70. XX wieku w USA, kiedy w branży samochodowej dominowało hasło "Buy American". To tak zdemoralizowało amerykańskich producentów aut, że Japończycy na lata uciekli im z jakością. W konsekwencji - cały świat odwrócił się od paliwożernych Chryslerów i zaczął kupować Toyoty, a producenci amerykańscy i tak mieli kłopoty, bo popyt wewnętrzny nie wystarczał na ich utrzymanie.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Made in Niederschlesien - bleibt in Niederschlesien

      Poldek Ćwikła (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 43 / 40

      a jeśli w Opolu znajdę jakiś produkt dolnośląskie - wiem, większość i tak nie opuszcza regionu, ale załóżmy że gdzieś się w opolskim sklepie jakiś niedobitek zapodział - ma moja żona, opolanka, na...rozwiń całość

      a jeśli w Opolu znajdę jakiś produkt dolnośląskie - wiem, większość i tak nie opuszcza regionu, ale załóżmy że gdzieś się w opolskim sklepie jakiś niedobitek zapodział - ma moja żona, opolanka, na tej samej zasadzie będzie ładować do koszyka produkt opolski? Panie redaktorze, pan wszystko potrafi wytłumaczyć, niech pan odpowie na klasyczne leninowskie pytanie: co robić?
      A na poważnie - to, że odrzuciliście państwo argumenty przeciw - bardzo poważne argumenty - a przyjęliście założenie, że promujemy to co i tak jest tylko na Dolnym Śląsku a na dodatek musi być lepsze jakościowo niż produkt spoza regionu - to proszę ywjaśnić, o co tak naprawdę w tym chodzi.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama