Skarby egipskiej Atlantydy. Archeolog przez przypadek odkrył...

    Skarby egipskiej Atlantydy. Archeolog przez przypadek odkrył zapomniane miasto Thonis (Herakleion)

    Tom Whhiple

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Przez ponad milenium Thonis istniał tylko w legendach. Tętniący życiem starożytny port, zbudowany nad Morzem Śródziemnym u ujścia Nilu, opisywał słynny historyk Grecji Herodot, którego nazywano Ojcem historii. Jego historię odtwarzano na podstawie jedynie fragmentarycznych wzmianek zawartych w tekstach historycznych i płaskorzeźb, z czasem jego istnienie zaczęto poddawać w wątpliwość.



    Zapomniane egipskie miasto, przez Greków nazywane Herakleionem, odkrył przez czysty przypadek francuski archeolog, Franck Goddio, który badał nietypową aktywność magnetyczną, jaką zaobserwowano w nurtach Nilu. Na doskonale zachowanej kamiennej steli upamiętniającej budowę miasta, wyryto nazwę Thonis. Od tego się wszystko zaczęło.

    Nurkując w wodach Nilu francuski archeolog w głębokiej warstwie mułu dostrzegł wpatrujące się w niego kamiennym wzrokiem egipskie bóstwa - na morskim dnie spoczywały posągi faraona Ramzesa Wielkiego, zwanego przez Greków Ozymandiasem. Franck Goddio odnalazł w ten sposób jeden z największych skarbów, egipską Atlantydę.

    Bezcenne skarby z miasta odkrytego dziesięć metrów pod wodą, w trzymetrowym mule, po raz pierwszy zostaną pokazane teraz w Wielkiej Brytanii na wystawie zorganizowanej przez Muzeum Brytyjskie.

    NOWE ODKRYCIA ARCHEOLOGÓW. ZNALEŹLI SKARBY X WIEKU I SPRZED 2700 LAT


    - Pokażemy naprawdę niesamowite przedmioty, których nigdy wcześniej nie prezentowano poza Egiptem - mówi Aurelia Masson-Berghoff, kuratorka wystawy, która zostanie otwarta w maju następnego roku. - Taka okazja może się już nie powtórzyć.

    Zanim Aleksandria i jej latarnia morska stały się bramą Egiptu, kupcy i podróżni przybywali do tego kraju przez port Herakleion/Thonis, gdzie witał ich wspaniały, monumentalny pięciometrowy posąg Hapi, bóstwa Nilu. Wraz z drugim zaginionym miastem, Kanopos, archipelag u ujścia Nilu był największym portem w Egipcie.
    Herakleion zbudowano na niestałym lądzie, przez co obszar zanurzał się, by całkowicie zniknąć pod wodą
    - Herakleion zbudowano na niestałym lądzie - mówi dr Masson-Berghoff. - Obszar powoli zanurzał się i z czasem znalazł się całkowicie pod wodą. Wydaje się, że proces przyspieszyła jakaś katastrofa, być może było to silne trzęsienie ziemi czy gwałtowne podniesienie się poziomu morza.

    W VIII w n.e. o tym wspaniałym mieście nikt już praktycznie nie pamiętał. Gruba warstwa mułu chroniła skarby przed licznymi rabusiami , którzy zapuszczali się w tej rejony i innymi szkodnikami tamtych czasów, i przynajmniej częściowo przed fanatycznym wandalizmem pierwszych chrześcijan. Dzięki temu dziś uzyskaliśmy znakomicie zachowany obraz życia w epoce, o której tak naprawdę niewiele wiemy - czasach, gdy kultury grecka i egipska łączyły się dzięki słynnej królowej Kleopatrze.

    - Za rządów Kleopatry Grecja i Egipt związały się, tu widzimy początki tego procesu. Greccy kupcy przyjeżdżali do Egiptu i przyjmowali niektóre lokalne wierzenia - tłumaczy dr Masson-Berghoff.

    Wspomniany już Francka Goddio, wielki pasjonat i prawdziwy pionier podwodnej archeologii, zainteresował się magnetycznymi anomaliami na zachód od ujścia Nilu dopiero pod koniec lat 90. ubiegłego wieku.

    - Odkryliśmy wielką ścianę, a na północ od niej drugą. I na południe jeszcze jedną. To była główna świątynia - mówił wtedy podekscytowany Goddio. Na terenie świątyni płetwonurkowie niemal od razu natknęli się na tablice z nazwą miasta. Wtedy badacz zorientował się, że dokonał niezwykłego odkrycia.

    Z wszystkich wydobytych artefaktów - badacz uważa, że odnaleziono dopiero dwa procent miasta - największe wrażenie robi pięciometrowy posąg boga Hapi. Rzeźba była tak naturalna, że na moment zapomniał, że to kamień. -

    To było niesamowite. Oczyściliśmy posąg jeszcze pod wodą, a gdy go wydobywaliśmy, woda wylewała się strugami ze środka. Pomyślałem sobie: „Och, jaka szkoda, jak wyschnie szata nie będzie się przyklejać”.

    - Proszę sobie wyobrazić przybyszów z Grecji, którzy przybywali do Egiptu i widzieli mityczne bogactwa tego kraju. Widok gigantycznego posągu, witającego okręty wpływające do portu, musiał robić na nich wszystkich z pewnością ogromne wrażenie. Wkrótce nasi zwiedzający doświadczą tego samego.

    Tłumaczenie: Lidia Rafa

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Eee słabe, my mamy za to złoty pociąg!

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Eee słabe, my mamy za to złoty pociąg!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mam mieszane uczucia...

      art (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Znalezisko jest oczywiście bezcenne, wyjątkowe i wspaniałe, ale biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, które dotknęły niektóre najcenniejsze zabytki ludzkości, myślę sobie, że było by chyba lepiej,...rozwiń całość

      Znalezisko jest oczywiście bezcenne, wyjątkowe i wspaniałe, ale biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, które dotknęły niektóre najcenniejsze zabytki ludzkości, myślę sobie, że było by chyba lepiej, gdyby zatopione poczekały na lepsze czasy.
      Teraz wystarczy, że wpadną w ręce szybko radykalizującego się świata islamskiego i podzielą smutny los bezcennych posągów Buddy z Bamjan i świątyń w Palmyrach.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      ZOMO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      oraz demokracja

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Coś pięknego !!!!!

      Ciekawe , czy u nas kiedykolwiek będzie ta wystawa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Podwodne zdjęcia przyprawiają o dreszcze... Przepiękne to podwodne miasto.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama