Wielki pożar w Buczynie!

    Wielki pożar w Buczynie!

    Grażyna Szyszka

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wielki pożar w Buczynie!
    1/39
    przejdź do galerii
    W Buczynie w gminie Radwanice strażacy gasili największy w historii powiatu pożar budynku mieszkalnego. Tak zwany młyn, w którym mieszka 10 rodzin, stanął w ogniu w środę po godz. 15. Dach budynku wspólnoty płonął jak pochodnia.
    Zanim strażacy przystąpili do gaszenia, musieli ewakuować pięć osób. Pozostali mieszkańcy zdążyli na szczęście sami uciec z płonącego domu.

    - Dwie osoby, w tym 20-letni chłopak wymagał pomocy lekarzy - informuje Piotr Woźniakiewicz z PSP w Polkowicach. – Młody mężczyzna został niegroźnie poparzony.

    Pożar wybuchł na poddaszu budynku. Strażacy przyznają, że z powodu złego stanu technicznego wiejskiej sieci wodociągowej, początki akcji nie były łatwe.

    - Czerpaliśmy wodę nie z hydrantów, a z pobliskiego stawu i z rzeki - mówi strażak.

    Ze względu na rozmiar tragedii, do gaszenia młyna zjechało się aż 18 jednostek straży pożarnych. Wszystkie z powiatu polkowickiego, ale też Głogowa, i Lubina. Dom, który płonął, stoi przy drodze krajowej nr 12, dlatego na prawie 10 godzin wyłączono ją z ruchu.

    Kiedy udało się zlokalizować pożar i w miarę poskromić ogień, mieszkańcy niższych kondygnacji mieli czas na wynoszenie najcenniejszych rzeczy.

    Gaśniczej akcji przyglądał się wójt gminy Paweł Piwko, który sam jest mieszkańcem Buczyny.

    - Udostępniliśmy pogorzelcom remizę strażacką - mówi. - Otrzymali posiłki i ciepłą herbatę. Większość z nich ma rodzinę we wsi, więc mieli się gdzie zatrzymać. Gmina na pewno nie zostawi ich bez wsparcia, również finansowego - dodaje.

    Przyczyny pożaru ma ustalić biegły z zakresu pożarnictwa. Nie wyklucza się jednak zwarcia elektrycznego lub nieszczelnego komina. O tym, czy budynek nadaje się do remontu zdecyduje inspektor nadzoru budowlanego.

    W czwartek mieszkańcy budynku ratowali co się da i przewozili do rodzin i znajomych. – Nie wiemy, czy tu wrócimy, ale raczej nie – mówią. – Nie ma do czego, bo ściany popękały, sufity pozarywane... . Tu raczej nie da się już mieszkać, a remont to koszty, jakich sobie nawet nie wyobrażamy. Całe szczęście, że to stało się w dzień, a nie w nocy, bo na pewno wielu z nas nie uszło by z życiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama