Piłka nożna. Murawski: Śląsk nie lubi oddawać inicjatywy, a...

    Piłka nożna. Murawski: Śląsk nie lubi oddawać inicjatywy, a jeden Flavio to za mało

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Maciej Murawski: - Mam wrażenie, że Paixao jest teraz osamotniony, a to bardziej skrzydłowy, nawet nie napastnik

    Maciej Murawski: - Mam wrażenie, że Paixao jest teraz osamotniony, a to bardziej skrzydłowy, nawet nie napastnik ©fot. SZYMON STARNAWSKI / POLSKA PRESS

    Nawet jeśli uznać mecz z Legią za niewielkie światełko w tunelu, to i tak Śląsk Wrocław jest w bardzo trudnej sytuacji. Ostatni raz w strefie spadkowej wrocławianie byli pięć lat temu. Wtedy doszło zresztą do zmiany trenera i we Wrocławiu pojawił się Orest Lenczyk, który w dwa lata zdobył z klubem wicemistrzostwo oraz mistrzostwo kraju, a także Superpuchar Polski.
    Maciej Murawski: - Mam wrażenie, że Paixao jest teraz osamotniony, a to bardziej skrzydłowy, nawet nie napastnik

    Maciej Murawski: - Mam wrażenie, że Paixao jest teraz osamotniony, a to bardziej skrzydłowy, nawet nie napastnik ©fot. SZYMON STARNAWSKI / POLSKA PRESS



    Tylko gdy „Oro-profesoro” przychodził ratować „trafiony okręt” (tak sam nazwał zastaną przez siebie na Oporowskiej sytuację), to za nami było ledwie siedem ligowych kolejek (WKS był przedostatni, miał jedną wygraną i ledwie cztery punkty). Teraz jesteśmy po pierwszym meczu rundy rewanżowej.


    - Gdyby Śląskowi z Legią udałoby się osiągnąć korzystny wynik, to mógłby to być dla wrocławian mecz przełomowy, ale skończyło się, jak wiemy, porażką. WKS nie zagrał jednak jakiegoś złego spotkania - mówi dla portalu ekstraklasa.net Maciej Murawski, były piłkarz, a obecnie ekspert Canal+.

    Murawski zwraca uwagę, że przyczyny kryzysu Śląska są złożone. Jego zdaniem przede wszystkim to kwestia osłabień kadrowych drużyny.

    - Na tę słabszą formę wpływa wiele rzeczy. Pamiętamy, że w poprzednim sezonie kadra Śląska była trochę inna. Przede wszystkim mieli Marco Paixao, który wrócił do gry w rundzie rewanżowej. Był też Robert Pich - bardzo skuteczny piłkarz - wylicza Murawski, a my dopowiemy jeszcze, że nie ma przecież też we Wrocławiu Sebastiana Mili. Myślimy oczywiście o „Milowym” w tej najwyższej formie, a nie tej, którą prezentował po przyjściu Pawłowskiego lub nawet teraz, w Lechii Gdańsk.

    - Gorsze wyniki spowodowały, że Śląskowi - drużynie, która w poprzednim sezonie starała się grać ładny futbol, utrzymywać przy piłce, strzelać bramki po nieprzypadkowych akcjach - uciekła pewność siebie - twierdzi były zawodnik m.in. Legii i Arminii Bielefeld.

    Problemem zespołu jest też skuteczność. Kamil Biliński stracił miejsce w podstawowym składzie, Jackowi Kiełbowi brakuje skuteczności, a sam Flavio to jednak za mało. - Mam wrażenie, że Paixao jest teraz osamotniony, a to bardziej skrzydłowy, nawet nie napastnik. Oczekuje się tymczasem od niego, że będzie strzelał i asystował. To trochę za dużo, jak na jednego zawodnika - mówi Murawski.

    Jest jeszcze kwestia nastawienia drużyny. Od kiedy Pawłowski przyszedł do Śląska, to zapowiadał, że jego drużyna będzie się utrzymywać przy piłce, rozgrywać ją i kreować akcję. Gdy jednak pojawiły się porażki trener zrewidował trochę swoje poglądy. Sytuacja wymogła, by bardziej skupić się na defensywie. Próbował tak grać - jak przyznał - z Cracovią, ale skończyło się na 1:4. - Nie jesteśmy drużyną, która się cofnie i będzie tylko bronić - mówił znów przed Legią trener. Podobnego zdania jest Murawski.

    - Śląsk to nie jest drużyna, która dobrze czuje się, oddając inicjatywę. W sobotę była jednak za słaba mentalnie, ale też brakowało jej trochę jakości po odejściu tych wszystkich piłkarzy - kończy telewizyjny ekspert.



    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Inicjatywy nie

      Hary (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Ale punkty lubi rozdawać.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      skąd bierze się wielka niemoc

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Dość trafne uwagi ale przede wszystkim Śląsk nie ma ofensywnych pomocników stąd jego niemoc. Kiedy było mistrzostwo kraju to pomocników ofensywnych było aż za dużo. Teraz nie ma wcale.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy prawdą jest, że kopacze dostają pieniądze za to, by przegrywali mecze?

      tak tylko pytam... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Czy prawdą jest, że celem finansujących jest zbicie ceny klubiku przed jego nabyciem?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kopacz

      Tomi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      to Cie w d*** sunął... pajac. Przeszkadza, to nie ogladaj nie komentuj

      Gry On Line - Zagraj Reklama