We Wrocławiu powstał... pokój furii. Tu wyładujesz złość

    We Wrocławiu powstał... pokój furii. Tu wyładujesz złość

    Marcin Walków

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nasz dziennikarz jako jeden z pierwszych mógł sprawdzić, jak działa wrocławski pokój furii
    1/6
    przejdź do galerii

    Nasz dziennikarz jako jeden z pierwszych mógł sprawdzić, jak działa wrocławski pokój furii
    ©Pawel Relikowsk

    30 minut w ciemnym pokoju. Sam na sam z krzesłem, starym komputerem, szklankami, ciężkim młotem i metalową pałką. To recepta na rozładowanie złości, agresji i stresu według twórców pierwszego we Wrocławiu pokoju furii. Można w nim niszczyć to, co jest pod ręką, tym, co jest w jej zasięgu. Komputer, telefon, butelki, krzesło. Bezkarnie. Nawet o posprzątanie bałaganu nie trzeba się martwić.
    Ciężkie, masywne drzwi prowadzą do ciemnego pomieszczenia. Na twarzy maska, na głowie hełm, w ręku kij bejsbolowy, ciężki młot albo łom. Na stole komputer. To pokój furii przy ul. Tęczowej – pierwsze takie miejsce we Wrocławiu, drugie w Polsce.
    Stworzyli je młodzi wrocławianie – Rafał Płonkowski i Joanna Bończuk. On pracuje w branży telefonii komórkowej, ona w sprzedaży. Popołudniami i w weekendy będą otwierać drzwi do piwnicy zniszczenia.


    – Można tu zdemolować komputer, telewizor, rozedrzeć poduszkę z pierzem. Nic nie stoi na przeszkodzie, by przynieść zdjęcia lub inne przedmioty i na nich wyładować złość. Z pokoju wychodzi się spokojniejszym. I zmęczonym, bo niszczenie to też wysiłek fizyczny – tłumaczy Płonkowski. Dodaje, że na świecie znalazł około 20 miejsc tego typu.

    Nasz dziennikarz jako jeden z pierwszych mógł sprawdzić, jak działa wrocławski pokój furii


    Młodzi wrocławianie liczą, że klientów im nie zabraknie. Sami nieraz mieli ochotę coś rozwalić i odreagować. – Frustrujemy się, bo zbyt wiele mamy na głowie, denerwuje nas szef. Taki mały akt zniszczenia przynosi ulgę – mówi Rafał Płonkowski, współwłaściciel pokoju furii.
    Pomysł pojawił się 1,5 roku temu podczas remontu mieszkania, do którego zatrudnił firmę. – Wieczne opóźnienia i niedoróbki. To było naprawdę wkurzające – dodaje.

    Koncepcję i wystrój stworzyli sami. – Światło jest przyciemnione. Odsłoniliśmy stare cegły. Pokój jest wygłuszony, pomalowany na czarno. Z głośników będziemy puszczać muzykę, bynajmniej nie uspokajającą – wyjaśnia.

    Wizyta w takim pokoju trwa około 30 minut i kosztuje 120 złotych. Twórcy pokoju furii zapowiadają karnety zniżkowe dla częstszych gości, chcą też zapraszać na wieczory kawalerskie.

    – W pokoju może przebywać tylko jedna osoba, ze względów bezpieczeństwa. Na korytarzu stanie kanapa. Poczynania można będzie oglądać na tapecie, a w przyszłości także „dopingować” furiata przez mikrofon – mówi Rafał Płonkowski.
    Wstęp tylko dla osób pełnoletnich i trzeźwych – na własną odpowiedzialność.

    Pokój furii może też być osobliwym sposobem na pozbycie się elektrośmieci. – Wystarczy przyjechać z własnym, starym sprzętem i go zniszczyć. Wstęp będzie tańszy, a posprzątaniem zajmiemy się my – dodaje Joanna Bończuk.
    Eksperci podkreślają, że wizytę w takim pokoju można traktować jako formę rozrywki, ale nie terapii i radzenia sobie z napięciem i problemami.

    – Rozładowanie agresji w ten sposób to ulga tylko na krótką metę. Nawet pojedyncze tak intensywne doświadczenie zmienia nas i grozi tym, że nauczymy się poprawiać humor przez agresję. Potwierdzają to wyniki badań – mówi dr Wiesław Baryła, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS. Obawia się, że furiat z czasem dojdzie do wniosku, że nie musi płacić za wizytę, skoro stary komputer ma w garażu, a w parku kosz na śmieci – i może je zniszczyć bezpłatnie.
    Być może dlatego twórcy pokoju furii rozważają współpracę z psychologami i psychoterapeutami. By ktoś, kto np. przychodzi zbyt często, mógł liczyć na profesjonalne wsparcie.

    Frustracja może być wynikiem życia w stresie. A tego dostarcza przede wszystkim praca. W rankingu OECD Polacy znaleźli się na trzecim miejscu wśród najbardziej zestresowanych pracowników w Europie. Wyprzedzają nas tylko Grecy i Turcy.
    Prof. Joanna Rymaszewska, szefowa Zakładu Psychiatrii Konsultacyjnej i Badań Neurobiologicznych na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, podkreśla, że każdy musi znaleźć odpowiedni dla siebie sposób odreagowywania frustracji i stresu.
    – Już od lat szkolnych, kiedy uczniowie znajdują się pod presją ocen i egzaminów. Dlatego dzieci i młodzież nie powinny unikać lekcji wychowania fizycznego. A dorośli? Pomaga regularny i umiarkowany wysiłek fizyczny, na przykład bieganie lub siłownia. Odskocznią może być też joga i czytanie książek z kubkiem herbaty w ręku – wymienia prof. Rymaszewska. Bo trzeba się nauczyć, jak sobie radzić ze stresem i napięciem.

    – Życie w ciągłym stresie niekorzystnie wpływa na pamięć, koncentrację i emocje. Bardzo silny stres może doprowadzić do zawału serca, wylewu krwi do mózgu lub śmierci. To nie żarty. Ale agresja nie jest żadnym lekarstwem – przestrzega prof. Rymaszewska.

    Czytaj także

      Komentarze (32)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy będzie tam planowana

      figura woskowa prezydenta tego miasta nieszczęsnych spotkań, fontann i marnych wydatków ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Byłoby fajowo tak odreagować choć to nie tak samo ja w realu-niestety

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zbieranie odpadów

      Internetowy specjalista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Skoro można przynieść tam monitor i go roztrzaskać i zostawić to ja mam pytanie czy firma dysponuje zezwoleniem na zbieranie odpadów? Za zbieranie odpadów bez zezwolenia grozi do 1 mln zł kary....rozwiń całość

      Skoro można przynieść tam monitor i go roztrzaskać i zostawić to ja mam pytanie czy firma dysponuje zezwoleniem na zbieranie odpadów? Za zbieranie odpadów bez zezwolenia grozi do 1 mln zł kary. Ciekawe czy Pan Rafał i Pani Joanna są tego świadomi.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak kto lubi...

      toma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Jeżeli ktoś potrzebuje to pomysł jak najbardziej ok , ja widze jednak mały problem mianowicie brakuje osłony oczu , różnie to się dzieje , niech kawałek szkła się odbije i trafi w oko... także...rozwiń całość

      Jeżeli ktoś potrzebuje to pomysł jak najbardziej ok , ja widze jednak mały problem mianowicie brakuje osłony oczu , różnie to się dzieje , niech kawałek szkła się odbije i trafi w oko... także radziłbym przemyśleć tą kwestie.pozdrawiamzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Beznadzieja

      serio? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 3

      Po pierwsze nie jest to dobry sposób na wyładowywanie złości..
      problemy nie powinny być rozwiązywane w ten sposób

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      120 PLNuf??? !! jakbym usłuszał to bym im ryja gratisowo zdeformował !!

      WKS (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 13

      :P.. a bo mało to ławek czy przechodniuf?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dlaczego

      omijacie temat (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 4

      wczorajszej nielegalnej demonstracji na Rynku i tego że policja nie zrobiła absolutnie nic?!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to teraz na Tęczowej są ustawki

      mp3 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      przystawki z brukselskiej karty dań.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bzdura

      Cudeńko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Ściągnięte z Rosji.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Atest na działanie furii w pokoju powinien wystawić Stefan Burczymucha !

      Globisz T (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Jego ataki szału w sejmie może znalazły by ujście w tym pokoju ,a nie w Sejmie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      fajny pomysł

      haiku (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

      ale ja mam od takich spraw forum. jak mi źle, utoczę jakąś gównoburze (o, teraz z tymi imbecylami -przeciwnikami kotów na Popowicach). od razu raźniej, jak się zmiesza z błotem kilku idiotów:))))

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama