Wypadek na Zachodniej. Na czerwonym świetle na skrzyżowanie?

    Wypadek na Zachodniej. Na czerwonym świetle na skrzyżowanie?

    Jarosław Jakubczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wypadek na Zachodniej. Na czerwonym świetle na skrzyżowanie?
    1/5
    przejdź do galerii

    ©Jarosław Jakubczak

    Wypadek na skrzyżowaniu ulic Zachodniej i Poznańskiej. W jednym z samochodów przewożone było małe dziecko, na szczęście nie odniosło obrażeń.
    W zderzeniu uczestniczyły dwa pojazdy – osobowy ford S Max i dostawczy mercedes sprinter. Z wstępnych ustaleń policji wynika, że jadąca fordem ulicą Zachodnią w kierunku Legnickiej kobieta wjechała na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Wtedy doszło do zderzenia z jadącym ul. Poznańska autem dostawczym.

    W wypadku brało udział między innymi małe dziecko przewożone w foteliku, w aucie osobowym. Maluch został przebadany przez pogotowie na miejscu, nie odniósł obrażeń.

    W miejscu zdarzenia kierowcy musieli się liczyć z utrudnieniami. Teraz jeździmy tam bez przeszkód.

    Czytaj także

      Komentarze (11)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      proszenie się o tragedię

      ML (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12

      Ostatnio to jest jakieś przegięcie. Nie jestem święty, zdarza mi się przejechać na żółtym świetle. Ale jak widzę, że za mną przejeżdżają jeszcze 3 samochody żółwim tempem na czerwonym świetle to...rozwiń całość

      Ostatnio to jest jakieś przegięcie. Nie jestem święty, zdarza mi się przejechać na żółtym świetle. Ale jak widzę, że za mną przejeżdżają jeszcze 3 samochody żółwim tempem na czerwonym świetle to mnie szlak trafia. Największym przegięciem w tej sytuacji jest narażanie na utratę zdrowia i życia swojego małego dziecka. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pan dziennikarzyna

      niezadowolony z pracy dziennikarza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      I jak tu wierzyć prasie dziecku nic nie jest a pan dziennikarz jak nie sprawdził dokładnie to niech nie pisze bzdur bo kłamstw w prasie nie cierpię

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nieładnie ;)

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Dziecku nic się nie stało i nie zostało nigdzie zabrane. Ładnie to tak podkręcać artykuł? ;)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      stało się

      ma matkę kretynkę (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      to gorsze niż pobyt w szpitalu.
      Głupia baba jak można przejeżdżać na czerwonym

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Natychmiast odebrac prawa rodzicielskie

      As (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 9

      Samochód na licytacje.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      taka prawda

      co nie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      A dlaczego odbierać prawa. Przecież ona się zajmowała swoim bachorkiem. Pewnie patrzyła na niego do tyłu więc nie widziała czerwonego światła. Czasami się zastanawiam co jest gorsze arabski...rozwiń całość

      A dlaczego odbierać prawa. Przecież ona się zajmowała swoim bachorkiem. Pewnie patrzyła na niego do tyłu więc nie widziała czerwonego światła. Czasami się zastanawiam co jest gorsze arabski terrorysta, czy Paniusia ze swoim dzieciaczkiem. Zachowania i zagrożenia dla otoczenia podobne.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taka prawda

      Kierowca, na co dzień wożący dzieci do szkoły. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      No i wypowiedział się męski szowinista, który podczas stukania w klawisze uruchamia tylko ruch palcem bo na mózg i myślenie brakuje mu podzielnosci uwagi. Pewnie też ideał kierowcy, który dla...rozwiń całość

      No i wypowiedział się męski szowinista, który podczas stukania w klawisze uruchamia tylko ruch palcem bo na mózg i myślenie brakuje mu podzielnosci uwagi. Pewnie też ideał kierowcy, który dla bezpieczeństwa podróżuje zawsze w samotności bo mały mozdzek potrafi skupić się tylko na prowadzeniu pojazdu. A i pewnie w życiu zawsze jest idealny,nigdy nie popełnia błędów, pewnie nawet nigdy się nie potknął bo podczas chodzenia myśli tylko o tym jak prawidłowo stawiać kroki. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sprostowanie

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      dostawczy mercedes sprinter jechał od Legnickiej ul Zachodnią a ford S Max ul Poznańską w kierunku Legnickiej, tyle, że siła uderzenia była tak duża , że forda odwróciło w przeciwnym kierunku...rozwiń całość

      dostawczy mercedes sprinter jechał od Legnickiej ul Zachodnią a ford S Max ul Poznańską w kierunku Legnickiej, tyle, że siła uderzenia była tak duża , że forda odwróciło w przeciwnym kierunku jazdy.

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dziennikarzyna

      K (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Jak już piszesz takie bzdury to się dowiedz więcej. Dziecko nie uciepialo i nie jest w szpitalu. Jest szczęśliwa i uśmiechnięta

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Koło

      bodi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Uderzenie w felgę - sztywny element. Czyli nic nie zamortyzowało uderzenia.
      I zgadzam się z przedmówcami - samochód w takiej sytuacji powinien iść do kasacji a nie do "wyklepania".


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      znalazł się diagnosta

      mieszkaniec, pieszy, kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Bzdury. W momencie, gdy rama auta nie ma skrzywień, zachowane są punkty konstrukcyjne, to jedynie wymienią zawieszenie - naprawia się, nawet w ASO, znacznie większe uszkodzenia, a co dopiero takie...rozwiń całość

      Bzdury. W momencie, gdy rama auta nie ma skrzywień, zachowane są punkty konstrukcyjne, to jedynie wymienią zawieszenie - naprawia się, nawet w ASO, znacznie większe uszkodzenia, a co dopiero takie coś. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama