Wrocław: Rowerzyści jeżdżą chodnikami. Dlaczego policja nic...

    Wrocław: Rowerzyści jeżdżą chodnikami. Dlaczego policja nic z tym nie robi?

    Ewa Wilczyńska.

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Strażnicy miejscy interweniują przy Pasażu Grunwaldzkim. Posypały się mandaty za jazdę po chodniku

    Strażnicy miejscy interweniują przy Pasażu Grunwaldzkim. Posypały się mandaty za jazdę po chodniku ©Jaroslaw Jakubczak

    Dlaczego rowerzyści jeżdżą po chodniku, chociaż obok jest ścieżka rowerowa. Dlaczego policja nic z tym nie robi? - zastanawia się Piotr Syguła, nasz Czytelnik. Odpowiedzi na to pytanie szukała reporterka Gazety Wrocławskiej, Ewa Wilczyńska.
    Strażnicy miejscy interweniują przy Pasażu Grunwaldzkim. Posypały się mandaty za jazdę po chodniku

    Strażnicy miejscy interweniują przy Pasażu Grunwaldzkim. Posypały się mandaty za jazdę po chodniku ©Jaroslaw Jakubczak

    Nie można powiedzieć, że służby - policja i straż miejska - nie karzą rowerzystów. Wprawdzie dokładnych statystyk nie ma, ale zarówno Wojciech Jabłoński z dolnośląskiej policji, jak i Waldemar Forysiak ze straży miejskiej, zgodnie przyznają, że kiedy tylko funkcjonariusze widzą rowerzystów łamiących przepisy ruchu drogowego, to interweniują.

    - Obecnie nie prowadzimy dokładnych statystyk, a mandaty dla rowerzystów są klasyfikowane w naszej bazie danych jak każde inne wykroczenia - tłumaczy Forysiak. Wiadomo jednak, że przez pierwsze pół roku rowerzyści musieli zapłacić w sumie 13 tys. złotych za niezgodną z przepisami jazdę chodnikiem. W sumie było to 180 mandatów.

    Ale problemem czasem jest też to, że rowerzystę pędzącego chodnikiem nie jest łatwo zatrzymać. - Na wiosnę najprawdopodobniej dostaniemy rowery. Może wtedy będzie łatwiej - zastanawia się Forysiak.

    Rowerzyści muszą poruszać się drogą rowerową, jeżeli taka istnieje, ale spójna sieć tras to na razie wciąż marzenie. Mimo że przez ostatnie 10 lat długość tras wzrosła 20-krotnie, a tylko w tym roku powstaje kolejne 20 kilometrów, to część dróg nagle się kończy, a rowerzysta staje przed dylematem: chodnik albo jezdnia. Bywa także, że poruszanie się jezdnią na rowerze jest jest niemożliwe, bo ruch jest jedynie jednokierunkowy - taka sytuacja ma miejsce m.in. na ul.Kościuszki od skrzyżowania z ul. Stawową do pl. Kościuszki.

    Warto pamiętać, że są określone okoliczności, gdy rowerzysta ma prawo korzystać z chodnika. Jednym z powodów jest zła pogoda - do jazdy chodnikiem uprawnia deszcz, śnieg czy silny wiatr. Chodnikiem można także jeździć, gdy ten ma co najmniej 2 metry szerokości i prowadzi wzdłuż drogi, po której samochody mogą poruszać się z dozwoloną prędkością większą niż 50 km/h. Trzecim wyjątkiem jest jechanie z dzieckiem do 10. roku życia. Rowerzyści muszą jednak uważać na pieszych, którzy na chodniku zawsze mają pierwszeństwo.

    Jak wynika z policyjnych statystyk w sumie w ubiegłym roku (dane za 2014) doszło do 28 wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów. W 23 przypadkach wina była po stronie rowerzystów. Pięć razy to piesi nieostrożnie weszli na ścieżkę tuż przed jadący rower. Dla porównania w tym samym okresie we Wrocławiu doszło do 392 wypadków, w których brali udział piesi i kierowcy samochodów osobowych.



    Mój reporter

    Zadaj pytanie swojemu reporterowi!

    Chcesz wiedzieć co wydarzyło się przed chwilą na Twojej ulicy?
    Zastanawiasz się gdzie zjesz we Wrocławiu najsmaczniejsze lody?
    Szukasz miejsc parkingowych w pobliżu katedry?
    Chcesz wiedzieć ile zarabia prezydent?
    A może masz inne pytanie związane z Wrocławiem?
    Zadaj je, a nasz reporter poszuka odpowiedzi!

    Dane kontaktowe

    Dziękujemy za przesłanie pytania, prosimy o cierpliwość. Opublikujemy je na stronie Mojego_reportera kiedy redakcja rozpocznie prace nad odpowiedzią.

    Oświadczenia:

    Użytkownik, który podał w powyższym formularzu dane osobowe klikając przycisk "WYŚLIJ" potwierdza, że: (czytaj dalej)
    • został poinformowany, że podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak konieczne do publikacji przekazanych materiałów
    • został poinformowany, że jego dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Domaniewskiej 45, dla celów korzystania i publikacji przekazanych materiałów w internecie i prasie drukowanej, oznaczenia ich imieniem i nazwiskiem / nazwą autora oraz kontaktu z Użytkownikiem i korzystania przez Operatora z udzielonej mu na podstawie Regulaminu przez Użytkownika licencji
    • został poinformowany, że Polska Press Sp. z o.o. jest administratorem danych osobowych. Właściciel danych ma prawo wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania siedzibie spółki. Nadto ma prawo w każdym czasie wyrazić sprzeciw oraz cofnąć zgodę na przetwarzanie przez Spółkę danych w zakresie przewidzianym przez przepisy. Oświadczenia woli o w/w treści powinny by ze względów bezpieczeństwa wyrażone na piśmie.

    Czytaj także

      Komentarze (141)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      inteligentni rowerzyści

      zenek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Mnie najbardziej denerwują Ci rowerzyści, którzy jadą chodnikiem obok ulicy, na której jest mały ruch, a takich ludzi nie brakuje.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie moge się doczekać

      greg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

      Nie mogę się doczekać strażników na rowerach. Specjalnie będę zjeżdżał na ich widok ze ścieżki na chodnik, żeby mnie gonili. Nawet jeśli dorwą i dostanę mandat to taka zabawa warta będzie tych paru...rozwiń całość

      Nie mogę się doczekać strażników na rowerach. Specjalnie będę zjeżdżał na ich widok ze ścieżki na chodnik, żeby mnie gonili. Nawet jeśli dorwą i dostanę mandat to taka zabawa warta będzie tych paru złociszy :)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PN

      Ty sukoo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Spedalony awruku co tu nawet podatkow nice placi, traf na mnie. Bedziesz trup

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hh

      Hh (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Ty awruk pedale

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pedziu

      Mm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Podaj adres pedale, to ja cie dogonie, Pedziu

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ŻALE MAŁYCH DZIECI

      Gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      po co nam tak straszne strażniczki ,
      tak nie do rozwinięte fizycznie i intelektualnie pseudo funkcjusze """
      to zagrożenie dla społeczeństwa : ))))))

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przepisy zrobiłbym takie

      mma (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      1. Rowerzysta ma prawo jechać po chodniku i w rynku nie przekraczając prędkości 15 km/h. W razie kolizji z pieszym jest on odpowiedzialny za spowodowanie wypadku.
      2. Rowerzysta ma prawo jechać po...rozwiń całość

      1. Rowerzysta ma prawo jechać po chodniku i w rynku nie przekraczając prędkości 15 km/h. W razie kolizji z pieszym jest on odpowiedzialny za spowodowanie wypadku.
      2. Rowerzysta ma prawo jechać po jezdniach (obowiązkowe oświetlenie). Obowiązują przepisy ruchu drogowego.

      Zachowajmy przede wszystkim zdrowy rozsądek i zachowujmy się bezpiecznie i jedźmy powoli, zarówno jako rowerzyści jak i kierowcy. Piszę to jako kierowca jeżdźący na grzyby za miasto w sobote/niedzielę, rowerzysta jeżdżący do pracy i pieszy chodzący do sklepu czy po rynku. Po co te kłótnie.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia

      krscp (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Wiesz, wymyślanie przepisów na siłę w oderwaniu od realiów europejskich i Konwencji Wiedeńskiej nie jest dobrym pomysłem. Lepiej by było, żeby jednak w całej Unii przepisy były spójne. Poza tym...rozwiń całość

      Wiesz, wymyślanie przepisów na siłę w oderwaniu od realiów europejskich i Konwencji Wiedeńskiej nie jest dobrym pomysłem. Lepiej by było, żeby jednak w całej Unii przepisy były spójne. Poza tym jest kilka problemów. Nie mam obowiązku jeździć z prędkościomierzem, więc mógłbym nieświadomie łamać ograniczenie prędkości. Ja nie wiem, ile to jest 15 km/h. Wyobrażasz sobie policjanta stojącego z suszarką na chodniku? Poza tym urządzenia rejestrujące mają ograniczoną dokładność do kilku km/h, więc podważenie pomiaru byłoby łatwe. Ponadto, zezwolenie na jazdę po chodniku dawałoby zarządcom dróg niezdrową pokusę rezygnacji z budowy pełnoprawnej infrastruktury dla rowerów, skoro są chodniki. Drugi przepis zasadniczo nie jest niczym nowym, choć znów trochę bez sensu jest obowiązkowe oświetlenie. Czy dysponujesz badaniami, żeby jazda w dzień rowerem z oświetleniem poprawiała w jakikolwiek sposób bezpieczeństwo rowerzystów? Moc generowana przez lampkę na baterie albo dynamo jest wielokrotnie niższa od tej generowanej przez żarówkę samochodu, więc w słoneczny dzień są bezużyteczne.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oświetlenie a bezpieczeństwo

      qwertzu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Oświetlenie roweru na pewno nie zmniejszy bezpieczeństwa, dlatego można wywnioskować że oświetlenie roweru sprawi że bezpieczeństwo jest takie samo co bez oświetlenia lub zwiększy bezpieczeństwo....rozwiń całość

      Oświetlenie roweru na pewno nie zmniejszy bezpieczeństwa, dlatego można wywnioskować że oświetlenie roweru sprawi że bezpieczeństwo jest takie samo co bez oświetlenia lub zwiększy bezpieczeństwo. Badań może nie ma, ale na chłopski rozum oświetlenie bardzo dużo daje, szczególnie jak rowerzysta jest ubrany na czarno (czerń jest zawsze w modzie), a do tego ma szaro-czarny rower, to ciężej go zauważyć. Nie wiem czy jesteś kierowcą, jeżlei tak pewnie nieraz zauważyłeś na pasach przechodzący cień ubrany na czarno, który ciężko od razu zauważyć. Czerwone światełko łatwo zauważyć na drodze.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dam odpowiedź

      diumam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Policjant, czy strażnik też kierowca i jako taki woli, żeby rowerzyści po jezdni nie jeździli, dlatego jazda rowerem po chodniku traktowana jest z przymrużeniem oka.
      Jeżeli rowerzysta jedzie po...rozwiń całość

      Policjant, czy strażnik też kierowca i jako taki woli, żeby rowerzyści po jezdni nie jeździli, dlatego jazda rowerem po chodniku traktowana jest z przymrużeniem oka.
      Jeżeli rowerzysta jedzie po chodniku obok zazwyczaj lepszej jakościowo drogi dla rowerów, to oznacza, że na drodze dla rowerów znajduje się pieszy.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powinno się karać rowerzystów, którzy pędzą wąskimi chodnikami

      Q (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      oraz nie odróżniają przejść dla pieszych od pieszo-rowerowych.

      Albo takich, którzy nie odróżniają pasa rowerowego na jezdni od "kontrapasu".


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Na wąskich chodnikach

      diumam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Rowerzyści, apeluję, prowadźcie wolno i ostrożnie rower na wąskich chodnikach (oczywiście, na całej szerokości).

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie Piotrze

      matri (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      To działa w dwie strony i należy pamiętać, że za wejście na ścieżkę rowerową też jest mandat


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mandaty dla pieszych porusząjących się po ścieżce rowerowej?

      anthime (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      Istnieje coś takiego? Chyba w teorii, bo w praktyce się nie zdarza

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czytelnik wymyslil ten tekst na posiedzeniu w toalecie

      zlapzaogon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      I do czytelnika i do autora tekstu, zajmijcie się poważnymi tematami.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rower ok

      rowerzysta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 6

      S s rowerzysci niedouczeni ale sa też policjanci niedouczeni a najwiecej to piesi chodzą po scieżkach rowerowych. Obowiązuje dowolność i dobrze jesr .ale dlaczego policja utrudnia? Niech łapie...rozwiń całość

      S s rowerzysci niedouczeni ale sa też policjanci niedouczeni a najwiecej to piesi chodzą po scieżkach rowerowych. Obowiązuje dowolność i dobrze jesr .ale dlaczego policja utrudnia? Niech łapie bandytyzm.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak jest gdzie indziej

      rowerzysta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 10

      Podczas służbowego pobytu w Niemczech,w Hanowerze (praca przy montażu systemów klimatyzacji i wentylacji w halach produkcyjnych przez okres 17 miesięcy) dużo jezdziłem na rowerze.Już druga...rozwiń całość

      Podczas służbowego pobytu w Niemczech,w Hanowerze (praca przy montażu systemów klimatyzacji i wentylacji w halach produkcyjnych przez okres 17 miesięcy) dużo jezdziłem na rowerze.Już druga przejazdżka kosztowała mnie mandat 60 euro.Za co ?Za jazdę rowerem po ulicy.Jak uprzejmie wytłumaczył mi policjant(j.niemiecki znam bardzo dobrze)jadąc po ulicy stwarzam niebezpieczeństwo dla siebie i jadących samochodów.Jeśli nie ma specjalnej drogi dla rowerów,rowerzysta musi jezdzic po chodniku.Tłumaczył to tym,że w starciu samochód-rowerzysta,ten drugi jest na przegranej pozycji i kończy się to jeśli nie kalectwem lub śmiercią to w najlepszym wypadku ciężkimi obrazeniami a śmiertelność w takich wypadkach wśród rowerzystów sięga 70%. Natomiast w starciu rowerzysta-pieszy,w gorszej sytuacji jest pieszy,ale śmiertelność w takich wypadkach wynos 1,5 % a uszkodzenie poważne ciała jest w 28% takich wypadków.Wysłuchałem policjanta z uwagą i przyznałem mu rację,opowiedziałem mu,że w Polsce jest zupełnie inaczej,mandat oczywiście zapłaciłem i tak sobie myślę,co za mądrala w Polsce wysyła rowerzystów na ulice w miastach.Wspomnę jeszcze o tym,jak jadąc samochodem w słoneczny i upalny lipcowy dzień za Jelenią Górą zapłaciłem mandat za brak włączonych świateł.Kosztowało mnie to 50 zł.Włączyłem światła i udałem się w dalszą drogę do Czech.Po wjezdzie do Czech,jakies 30 km za granicą zatrzymał mnie patrol czeskiej drogówki i wlepił mi mandat 350 koron za jazdę ...z zapalonymi światłami.Bowiem jazda w słoneczny dzień z zapalonymi światłami dezorientuje innych kierowców,stwarza u nich wrażenie zagrożenia i w ogóle mój samochód z zapalonymi światłami zwraca na siebie niepotrzebnie uwagę innych kierowców,dekoncentrując ich,co może przyczynić się do stworzenia niebezpiecznej sytuacji na drodze czyli prostej drogi do wypadku.Mandat przyjąłem i zapłaciłem i powiedziałem czeskim policjantom,że u nas w Polsce jezdzi się cały czas z zapalonymi światłami.Policjant powiedział wtedy,że nic na to nie poradzi,ze u nas są takie głupie przepisy.Przyznałem mu absolutną rację.Przepisy u nas są naprawdę głupie.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      co do głupich przepisów

      drobny przedsiębiorca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Odnośnie głupich przepisów to się zgadzam.Mało kto zdaje sobie sprawę,że w Polsce nadal na przykład obowiązuje przepis ustanowiony jeszcze przez zaborców.Ani jeden rząd polski po obu wojnach...rozwiń całość

      Odnośnie głupich przepisów to się zgadzam.Mało kto zdaje sobie sprawę,że w Polsce nadal na przykład obowiązuje przepis ustanowiony jeszcze przez zaborców.Ani jeden rząd polski po obu wojnach światowych oraz po 1989 roku nie zniósł tego przepisu.A chodzi o przepis wymagający urzędowego pozwolenia na budowę (czegokolwiek) na swojej własnej ziemi.A w takich Czechach w 1991 roku (niedługo po upadku komuny w tym kraju) przepis ten zniesiono.Jedyne wymogi są takie : budowla nie może mieć więcej niż 25 m wysokości (na wyższą trzeba mieć pozwolenie urzędu lotniczego),budowla musi być oddalona od granicy sąsiedniej posesji o 8 m .I można sobie budować co komu się zamarzy.Bo to wszystko jest budowane na własnej ziemi.Z innych "ciekawostek" związanych z przepisami a które warto by przeszczepić na polski grunt to te np. z Egiptu,gdzie po kupieniu mieszkania na własność nie płaci się czynszu,bo jest się jego właścicielem i trzeba by płacić samemu sobie co jest absurdem.Podobnie jest tam z zakupem gruntów.Gdy nabywa się grunty,stają się one własnością nabywcy i nie płaci on podatku od gruntu bo znów musiałby nabywca płacić sam sobie.Jak by tak dobrze poszperać,można by znależć wiele przepisów w innych krajach,które w Polsce bardzo by się przydały i były z korzyścią dla obywatela.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a jak jest w Polsce

      młot na cyklistów (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

      Ale, jak mawiali starożytni: dura lex sed lex.
      Z Twojej narracji wynika, ze:
      - polskie prawo jest durne, wszędzie jest lepiej, czescy policjanci orzekają o kretyńskich polskich przepisach. Nawet...rozwiń całość

      Ale, jak mawiali starożytni: dura lex sed lex.
      Z Twojej narracji wynika, ze:
      - polskie prawo jest durne, wszędzie jest lepiej, czescy policjanci orzekają o kretyńskich polskich przepisach. Nawet nie będę próbował tego komentować... Wychodzi z ciebie paneuropejski snob! Jak już jesteśmy przy niezbyt mądrych przykładach: to w Czechach informacja o zakręcie, rozwidleniu jest czasem 1-2 km przed manewrem. Dojeżdżasz i..kupa! "Zaraz, w lewo? Nie w prawo". Byłeś? Sprawdź! I co, czeskie prawo jest głupie a tamtejsi policjanci to kretyni? Ogarnij się ludku!
      - ktoś, jak rozumiem wybitny niemiecki statystyk policzył prawdopodobieństwo śmiertelnego urazu w kontakcie cyklista - pieszy i cyklista - samochód. I wyszło, że lepiej niech cyklista rozjeżdża pieszych, bo mniej prawdopodobne, ze zabije, cóż, porani. Mógł pieszy nie wychodzić! Otóż misiu-patysiu NIE. Gdyby obowiązywał chociaż podstawowy egzamin ze znajomości przepisów ruchu drogowego dla cyklistów, gdyby było obowiązkowe OC jak dla każdego poruszającego się po drogach (i nie myl drogi z chodnikiem, bo i tak Cie poniosło!) to każdy wsiadający na rower przynajmniej wiedziałby, jak sie zachować. Że nie skręca sie NAGLE, przed samochodami W LEWO, że jazda ze słuchawkami na uszach i fejsem ze smartfona w jednej z rączek to śmierć na drodze!, że nie sunie się środkiem (bo ch**, co mi tam) drogi jak TIR, że "mykanie" droga-chodnik-czerwone na przejściu-chodnik-droga-staruszka leży-chodnik-droga jest niebezpieczne. I że jak komuś zniszczysz karoserie, bo Ci się nóżka omsknie, padniesz rowerem na samochód, zedrzesz lakier to nie dajesz w długą tylko zapłać za szkodę!
      Przepisy, nawet restrykcyjne są konkretne. Rowerzysta, w Polsce!, na chodniku jest gościem! Nomen omen nieproszonym.. Ale jak już się wtarabanił (czego robić, poza paroma wyjątkami!), to niech się zachowuje.. Szczerze, nie mam skrupułów, aby pogonić jednego z drugim szalonych cyklistów z chodnika! Tak, jako samochodziarz nie pakuje się na chodnik czy trawnik, jako pieszy nie spaceruje ulicą - żądam aby cykliści zachowywali się kulturalnie!!! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      coś z tobą nie teges .. kolego

      artek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

      w czechach jest dokładnie taki sam obowiązek używania świateł mijania/dziennych jak w polsce. zanim zaczniesz z hejtem wyjeżdżać, najpierw sprawdź czy to w ogóle ma sens, bo inaczej wyjdziesz na...rozwiń całość

      w czechach jest dokładnie taki sam obowiązek używania świateł mijania/dziennych jak w polsce. zanim zaczniesz z hejtem wyjeżdżać, najpierw sprawdź czy to w ogóle ma sens, bo inaczej wyjdziesz na idiotę ... z tymi szkopami i rowerami tak samo.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      coś z tobą nie teges.. kolego

      rowerzystka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Nie masz racji kolego w Niemczech jest tak jak napisał rowerzysta tam nie wolno jeździć po ulicach chyba ,że masz wydzielony pas dla rowerów. Prawdą jest też ,że dostaniesz mandacik za taką jazdę...rozwiń całość

      Nie masz racji kolego w Niemczech jest tak jak napisał rowerzysta tam nie wolno jeździć po ulicach chyba ,że masz wydzielony pas dla rowerów. Prawdą jest też ,że dostaniesz mandacik za taką jazdę gdyż jest to nie bezpieczne nie tylko dla rowerzysty. Mam rodzinę w Garbsen i jestem tam w każde wakacje i oczywiście poruszam się tylko rowerem. Jeśli chodzi o jazdę na światłach przez cały rok to nie wiem jak jest w Czechach ale wiem jak jest w Anglii każdy kto się dowiedział ,że u nas jeździmy na światłach cały roczek to stuka się w czoło i się śmieje z nas frajerów że jesteśmy tak głupi ,że się na to zgadzamy bo tym sposobem spalamy więcej paliwa. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama