Wydawnictwo Książkowe Klimaty: Na południe od granicy...

    Wydawnictwo Książkowe Klimaty: Na południe od granicy...

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    O planach wydawniczych, nowych seriach i niespodziankach mówi Kama Margielska, redaktor naczelna wrocławskiego Wydawnictwa Książkowe Klimaty.
    Kama Margielska: – – Mamy dla czytelników niespodziankę

    Kama Margielska: – – Mamy dla czytelników niespodziankę ©archiwum prywatne

    Wydawnictwo było na Targach w Krakowie, w weekend na Śląskich Targach Książki. Przygotowujecie się na Wrocławskie Targi Dobrych Książek?
    Tak, a w międzyczasie będziemy jeszcze w Łodzi podczas V Salonu Ciekawej Książki.

    To znaczy, że macie co wozić na targi, czyli wydajecie dużo nowości.
    Tak. Właśnie ukazała się książka „Dom Głuchego” Petera Krištúfka w tłumaczeniu Olgi Stawińskiej, w serii „Słowackie Klimaty”. Kto czytał „Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)” Pavla Rankova, na pewno sięgnie po nią z przyjemnością. To powieść – zwierciadło XX-wiecznej Słowacji, jest kolejnym krokiem portretującym ten kraj.
    Parę dni temu wydaliśmy też książkę Miloša Urbana „Lord Mord”, na pograniczu powieści gotyckiej i kryminału. Urban gra z konwencją, akcja toczy się w XIX-wiecznej Pradze, modernizacja żydowskiej dzielnicy, Josefova, przyczynia się do zniszczenia średniowiecznej zabudowy. Bohater ma bzika na punkcie starych budynków i chce je uratować. To taka „niegrzeczna”, fajna książka.

    „Książkowe Klimaty” to dziś kilka serii, a chcecie poszerzyć ofertę o nowe. Jakie?
    Mamy „Klimaty”: Czeskie, Greckie, Słowackie, Polskie, Rumuńskie, Bułgarskie. Wkrótce będą też: Tureckie, Bałkańskie, Węgierskie i seria „Z innej strony” – niespodzianka dla czytelników.

    Czemu interesuje Was literatura tego regionu?
    Interesuje nas literatura powstająca na południe od Polski. Ta, która nie została nigdy wydana u nas, albo jest jej mało. Chcemy pokazać książki pozostające w cieniu, choć nie ma ku temu powodów, bo są bardzo ciekawe. Wydajemy więc współczesną prozę z tamtych regionów. Ale publikujemy też nieco zapomnianą (bo wydaną przed laty) klasykę. W tym nurcie dwa lata temu opublikowaliśmy „Kronikę pewnego miasta” Pandelisa Prévélakisa, wzbogaciliśmy ją o zdjęcia i posłowie Bartosza Barszczewskiego.

    Co jeszcze planujecie?
    „Zaginionego” Egona Hostovský’ego (w „Czeskich Klimatach”). Można go porównać do Raymonda Chandlera, pisał świetne powieści noir, to już klasyka, a kompletnie nieznana w Polsce. Wydamy też m.in. „Wilimowskiego” Miljenki Jergovicia, laureata Angelusa, powieść o Górnoślązaku, piłkarzu, najbardziej skutecznym strzelcu swoich czasów. I powieść „Psalm 44” Danilo Kiša, serbskiego pisarza. Do tej pory nie była publikowana w Polsce, a dostał za nią swoją pierwszą nagrodę, w Konkursie Związku Gmin Żydowskich w Belgradzie. Napisał ją, inspirując się reportażem o wizycie w obozie koncentracyjnym rodziców z dzieckiem urodzonym pod koniec wojny w Auschwitz. Tłumaczka pisarza, Danuta Cirlić-Straszyńska twierdzi, że to szkic jego późniejszej całej twórczości. Melomani zapewne chętnie sięgną po „Scherzo Capriccioso” Josefa Škvorecký’ego, także laureata Angelusa. To opowieść o Antonínie Dvořáku i jego pobycie w Stanach Zjednoczonych.

    Na wrocławskich targach będą Wasi autorzy?
    Tak, przyjedzie Maroš Krajňak. Wydaliśmy jego „Entropię” i „ Carpathię”, a w przyszłym roku ukaże się „Informacja”. Miał być gościem letniego festiwalu Miesiąc Spotkań Autorskich, ale nie przyjechał do Wrocławia, więc mam nadzieję, że czytelników ucieszy ta wiadomość.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama