Barbara Nowacka: W tych wyborach nie chodzi o przeżycie....

    Barbara Nowacka: W tych wyborach nie chodzi o przeżycie. Chodzi o to, by skutecznie działać w Sejmie

    Arlena Sokalska, Witold Głowacki, Paweł Siennicki

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Nie wyobrażam sobie koalicji z PiS. A z drugiej strony, koalicja z PO też jest trudna do wyobrażenia - mówi Barbara Nowacka, liderka Zjednoczonej Lewicy.
    Barbara Nowacka: rządy lewicy w czasach Leszka Millera były dla Polski dużo lepsze niż ostatnie dwa lata rządów Platformy

    Barbara Nowacka: rządy lewicy w czasach Leszka Millera były dla Polski dużo lepsze niż ostatnie dwa lata rządów Platformy ©Fot. Bartek Syta

    Po co Pani ta cała polityka?
    Bo nie podoba mi się to, jak wygląda dziś Polska. Moglibyśmy być krajem dużo większych możliwości, dużo większej sprawiedliwości społecznej. A ja zostałam wychowana w duchu społecznikowskim: że jeśli mi się coś nie podoba, to się nie obrażam, nie chowam w piwnicy, nie wyjeżdżam za granicę, tylko próbuję coś zmienić.

    Pani nie daje się zaszufladkować, wyrywa się z ram, choćby w kwestiach Smoleńska. A jednocześnie wchodzi Pani w świat w aparatczyków, karierowiczów, w świat, na który nie ma Pani wpływu. Choćby na kształt list.
    Ale ja miałam wpływ na listy. Pomysł Zjednoczonej Lewicy nie zrodził się podczas któregoś posiedzenia Sejmu, tylko po wyborach prezydenckich, gdy wraz z koleżankami i kolegami, z którymi się znamy od lat, uznaliśmy, że musimy coś zrobić.
    Że jeśli tego nie zrobimy razem, to znikniemy ze sceny politycznej. Nie prowadziliśmy rozmów w świetle jupiterów, nie zapraszaliśmy mediów do każdej rozmowy, tylko spotykaliśmy się we własnym gronie. To nie było łatwe. Ale gdybyśmy nie mieli w sobie wzajemnie sojuszników, czyli gdyby nie było Krzysztofa Gawkowskiego czy Pauliny Piechny-Więckiewicz, nie zbudowalibyśmy tego.

    Naprawdę to Pani lista i decydowała Pani, kto może się na niej znaleźć?
    O ich kształcie decydowaliśmy wspólnie. Ułożenie listy to jest proces dużo szerszy niż tylko wybranie, kto jest silny w regionie. To jest spojrzenie też na koalicję, ale przede wszystkim spojrzenie perspektywiczne na kształt przyszłego parlamentu i własnego klubu.

    I teraz może Pani powiedzieć: to jest moja drużyna?
    W dużej mierze czuję się odpowiedzialna za kształt tych list. Wiem, że jeśli do Sejmu wejdą ci, którzy są na wysokich miejscach, będzie to sprawna i różnorodna drużyna. To zdolni młodzi ludzie, ale i starsi z dużym bagażem doświadczenia politycznego. Partie bez doświadczenia - i to nie raz pokazała polska polityka - wchodzące do Sejmu dość szybko znikały.
    Leszek Miller powoli wycofuje się z życia politycznego. Nie będzie się już ubiegał o ponowny wybór na szefa SLD
    Jak kobiecie takiej jak Pani współpracuje się z Leszkiem Millerem? Bo jesteście przecież jak ogień i woda.
    Szanuję go. On sam się zadeklarował niedawno, że nie będzie ponownie ubiegał się o stanowisko szefa SLD. Bardzo szanuję taką postawę i tę decyzję, że oto nadchodzi zmiana pokoleniowa. Niewymuszona. Liderzy, którzy nie potrafią odejść, przegrywają. Ci, którzy potrafią się cofnąć, a zarazem zachować głos doradczy, dużo więcej wygrywają.

    Wybaczyła mu Pani te szowinistyczne teksty, które się zdarzały? A może próbuje Pani wychować to starsze pokolenie lewicy?
    Wychować to za duże słowo. Próbuję wychować swoje dzieci, żeby były dobrą Polką i dobrym Polakiem. Nie mam ambicji, żeby wychowywać dorosłych. Ale myślę, że należy uczyć wszystkich wrażliwości społecznej, równouprawnienia, równości. Czasami słucham posłów choćby Platformy Obywatelskiej i włos naprawdę jeży mi się na głowie. A potem ich koleżanki muszą przepraszać, np. za posła Szejnfelda.

    Dlaczego tak późno stała się Pani twarzą Zjednoczonej Lewicy?
    Władzy nie dostaje się od nikogo. Trzeba na nią zapracować. Jeżeli większość nie jest przekonana, że dana osoba może być liderką, tylko zostaje mianowana, to będzie miała papierową władzę. Czasem trzeba poczekać.

    Ktoś blokował Pani kandydaturę?
    To nie była kwestia blokowania. To była raczej kwestia dojścia do pewnej pozycji. Zanim rozpoczęła się na dobre kampania wyborcza, także sporo jeździłam po Polsce busami Zjednoczonej Lewicy.
    1 3 4 5 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dobry wywiad

      czarnajama (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ciekawy wywiad, Pani Barbara dobrze odpowiedziala na trudne pytania. Dobrze przykonuje by glosowac na ZL zamiast PR, i mysle ze ona i inny mlodzi ludzie wygryza starych baronow, ale kulturalnie....rozwiń całość

      Ciekawy wywiad, Pani Barbara dobrze odpowiedziala na trudne pytania. Dobrze przykonuje by glosowac na ZL zamiast PR, i mysle ze ona i inny mlodzi ludzie wygryza starych baronow, ale kulturalnie. Napewno to jest najwieksza preszkoda dla ZL, to ze wyborcy mysla ze stawiaja na Millera i Palikota, ale trudno inaczej do tego podchodzic niz Pani Barbara to robi.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      za Lech Makowiecki , głos rozsądku: „Prawo i Sprawiedliwość – wybór optymalny na trudne czasy”

      Farmer John (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      (...) Na lewicę patrzyć należy jako na bezpośrednich spadkobierców komuny. PZPR nie wyrosła na naszej ziemi na
      drodze ewolucji czy symbiozy. Gdyby nie „bratnia pomoc” NKWD i Armii Czerwonej, które...rozwiń całość

      (...) Na lewicę patrzyć należy jako na bezpośrednich spadkobierców komuny. PZPR nie wyrosła na naszej ziemi na
      drodze ewolucji czy symbiozy. Gdyby nie „bratnia pomoc” NKWD i Armii Czerwonej, które we krwi Polaków utopiły
      wolność II Rzeczypospolitej – komuniści nie mieliby szans zaistnieć nad Wisłą. Never. Nikagda. Trzecie pokolenie
      resortowych dzieci - dzięki uwłaszczeniu się na polskim majątku – radzi sobie całkiem nieźle w naszej „transformacji” …
      Na złej glebie nigdy nie wyrośnie nic dobrego. Skreślamy! (...)

      PS. W pełni zgadzam się z głosem p. L. Makowiecki. I rzeczywiście, jedynie PiS ma program przebudowy kraju. SLD
      miał nas, nas milionów wyborców, bronić przez łapczywością koleżanki PO. Ale SLD całkowicie z powołaniemI się
      rozminął, bo częściej bronił koleżankę Po. Ichyba większość wyborców identycznie rozumuje, a tak właśnie myślę!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      re@61, poniżej. Dzieci, są takim stałym programem propagandowym komunistów, i wyjątkowo perfidnym

      Farmer John (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Przecież dzieci nie można deprecjonować, kiedy nie są dorosłymi, kiedy wynagają opieki. Jednak, gdyby SLD
      o dzieci należycie i permanentnie dbał, i nie tylko o własne, wówczas na emigracji nie...rozwiń całość

      Przecież dzieci nie można deprecjonować, kiedy nie są dorosłymi, kiedy wynagają opieki. Jednak, gdyby SLD
      o dzieci należycie i permanentnie dbał, i nie tylko o własne, wówczas na emigracji nie byłoby tych innych,
      i których już w ilości 2,5 mln. I owszem, jest w każdej demokracji widziana lewica, i nieważnym iż niemile.
      Jednak w Polsce rzeczywistej lewicy nie ma, bo jest tylko organizacja wzajemnej adoracji i wzajemnego biznesuzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A jak farmer weźmie łopatę

      61 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      To dojdzie do wniosku, że następna warstwa poniżej należy do obecnych przyjaciół z zachodu, którzy sprzedali Polskę i robią to znowu nadstawiając przy okazji odpowiednią część do wylizania. Lepiej...rozwiń całość

      To dojdzie do wniosku, że następna warstwa poniżej należy do obecnych przyjaciół z zachodu, którzy sprzedali Polskę i robią to znowu nadstawiając przy okazji odpowiednią część do wylizania. Lepiej już jak to próbujr powiedzieć pani Nowacka patrzeć w przyszłość i dbać o przyszłość dla naszych dzieci.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      już

      kaja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Z PIS nie można stworzyć koalicji a historia z przed lat to jedynie potwierdza, PIS idzie do sejmy po posadki i władzę, nie interesują ich żadne ustawy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama