Wrocławianie walczą o stylowe osiedla

    Wrocławianie walczą o stylowe osiedla

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Inwestorzy potrafią zeszpecić piękne osiedla. Miejscy radni próbują do tego nie dopuścić.
    Miejscy radni próbują zapobiec zniszczeniu zabytkowego charakteru wrocławskich osiedli willowych. Kilka dni temu podjęli uchwałę, która umożliwi stworzenie nowych planów zagospodarowania przestrzennego dla Zacisza i Zalesia. Okazuje się, że plany, które powstały kilka lat temu, mają luki, które mogą wykorzystać inwestorzy. Czym to grozi?

    Wśród zabytkowych przedwojennych domów mogą wyrosnąć budynki, które kompletnie nie będą komponowały się z istniejącą zabudową. Kilka miesięcy temu jeden z deweloperów chciał na działce przy ul. Krzywickiego (osiedle Zacisze) postawić budynek mieszkalny na 32 mieszkania. Tej próbie udało się zapobiec w oparciu o obowiązujące plany zagospodarowania przestrzennego. Jednak na pobliskim Zalesiu już powstało osiedle Concerto Verona włoskiego dewelopera Verona Building.

    - Mam mieszane uczucia, gdy patrzę na te budynki - twierdzi Magdalena Podgórska, mieszkanka Zalesia. - Z jednej strony mają swój styl, ale z drugiej kompletnie nie pasują do pobliskiej zabudowy - uważa. Podobnego zdania są osiedlowi radni, którzy obawiają się, że w ich okolicy mogą powstać znacznie gorzej wyglądające budowle.

    - To właśnie po wielu sygnałach od mieszkańców przystąpiliśmy do działania - wyjaśnia Elżbieta Góralczyk, przewodnicząca Komisji Rozwoju Przestrzennego i Architektury w radzie miejskiej. - Zaczęliśmy od Zalesia i Zacisza. Jest tam sporo wolnych działek, na których mogłyby powstać budynki niepasujące do niskiej, willowej zabudowy.

    Elżbieta Góralczyk podkreśla, że trwają prace przygotowawcze nad zmianami w planach zagospodarowania innych dzielnic. Na razie pod lupę urzędników trafiły między innymi Sępolno i Biskupin.

    Aktualne plany dotyczą tylko części tych osiedli i pochodzą sprzed kilku lat. Były uchwalane w nieco innych realiach.
    - Życie pokazało, że tamte założenia zdezaktualizowały się - przyznaje Marek Żabiński, wicedyrektor Biura Rozwoju Wrocławia. - Inwestorzy wpadli na przykład na pomysł, by wykorzystać drugą linię zabudowy, czyli próbować lokować budowle w głębi działek.

    Żabiński wyjaśnia, że nowe plany mają to uniemożliwić i zapewnić mieszkańcom willowych osiedli komfort mieszkania bez sąsiedztwa wysokich budynków.
    Inwestor Verona Building, zapytany, czy jego osiedle dobrze komponuje się z zabytkową zabudową Zalesia, nie chciał komentować sprawy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama