Wrocław: Klerycy zawsze chodzą parami

    Wrocław: Klerycy zawsze chodzą parami

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wrocławskie seminarium duchowne świętuje 450-lecie istnienia. Obecnie uczy się tam ponad 80 osób.
    1/6
    przejdź do galerii

    Wrocławskie seminarium duchowne świętuje 450-lecie istnienia. Obecnie uczy się tam ponad 80 osób. ©Pawel Relikowski / Polska Press

    Wrocławskie seminarium duchowne świętuje 450-lecie istnienia. Obecnie uczy się tam ponad 80 osób. To o ponad 300 mniej niż w latach 80. ubiegłego wieku. Liczby te jednak nie świadczą o tak drastycznym spadku powołań. Po prostu podzielono archidiecezję na diecezje: wrocławską, świdnicką i legnicką. Każda z nich ma swoje seminarium.
    Należy jednak zauważyć, że dla porównania, w 2006 roku, kiedy działały już seminaria w Legnicy i Świdnicy, we Wrocławiu było dwa razy więcej powołań niż teraz.

    Na pierwszym roku jest 15 kleryków, tylko sześciu z nich rozpoczęło studia zaraz po maturze. W 2010 r. studia we wrocławskim seminarium rozpoczęło 18 kleryków, a w 2006 - 32. Jeszcze lepiej było w 2004 roku, wtedy na pierwszym roku studiowało aż 58 mężczyzn. W latach osiemdziesiątych wrocławskie seminarium wybierało ponad 90 osób. W sumie w seminarium kształciło się wtedy nawet 400 osób.

    Powodów do niepokoju nie widzi ksiądz Adam Łuźniak i tłumaczy, że od lat 70. XX w. utrzymuje się stała tendencja powołań. - Na 16-18 tys. maturzystów przystępujących do egzaminu dojrzałości na terenie naszej diecezji w danym roku, do seminarium zgłasza się jeden kandydat - mówi ksiądz rektor. Według niego mniejsza liczba uczniów w szkołach jest tożsama z mniejszą liczbą powołań. - Demografia ma tu największe znaczenie - mówi kapłan, który w samych superlatywach wypowiada się o swoich klerykach.

    - To są osoby, które nie zwracają czasami uwagi na niechęć medialną. Są dynamiczni, sprytni i nie boją się świata. Mądrze wykorzystują dar, którym zostali obdarzeni - mówi rektor wrocławskiego seminarium.

    Jak wygląda dzień w seminarium? Klerycy mają dokładnie ustalone zajęcia na każdy dzień. Nikt z zewnątrz nie może odwiedzić seminarium. Jeżeli przyjeżdżają rodzice, w ramach dnia spotkań, to mogą oni z nimi wyjść do miasta albo porozmawiać w specjalnym pomieszczeniu. Jeżeli kleryk z różnych przyczyn chce opuścić mury seminarium poza ustalonymi godzinami, musi to wpisać do specjalnego zeszytu. Podaje się tam cel wizyty i osobę, która pozwoliła na wyjście.

    - Klerycy wstają około godz. 6 rano lub wcześniej. O godz. 6.30 uczestniczą w mszy św. Potem mają czas na rozmyślania i śniadanie. Po posiłku idą na wykłady. Następnie modlitwa w kaplicy, a o godz. 13.30 wspólny obiad - opowiada ksiądz.

    Po posiłku klerycy „wypływają” z seminarium. Mają półtorej lub dwie godziny tylko dla siebie. Mogą zrobić zakupy i załatwić swoje sprawy w mieście. Co ciekawe, zazwyczaj muszą chodzić parami. To historyczne zaszłości. W czasach PRL chodzili dwójkami dla bezpieczeństwa i tak zostało.

    Po powrocie do seminarium klerycy mają czas na naukę czy pisanie pracy magisterskiej. O godz. 18 czytają Pismo Święte. Potem jedzą kolację i mają czas wolny, ale tylko na terenie seminarium. W pokojach nie ma telewizorów ani internetu. Klerycy mogą mieć telefon komórkowy, a wolny czas spędzają na #siłowni, gdzie grają w bilard lub pracują nad muskulaturą, albo w ogrodzie. O godz. 22 światła w pokojach powinny już gasnąć. Klerycy odpowiadają też za porządek w seminarium. Sprzątają cały budynek.

    Być może nie wszyscy wiedzą, że w zabytkowym budynku seminarium jest winda. Wybudowano ją w 1997 roku specjalnie dla papieża Jana Pawła II, który odwiedził wtedy Wrocław. Władze kurii chciały, żeby zobaczył także seminarium, ale papież nie miał już sił chodzić po schodach. Klerycy rzadko z niej korzystają.

    Czytaj także

      Komentarze (47)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak milicjanci...

      AQQ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Jak milicjanci w prl-u.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      klerycy chodzą parami ...

      ARCHIMEDES i PLATON (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 14

      ... geje i wszelkiej maści pederaści też !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W czasie wolnym przekazują swoję pulę genową

      lucyfer (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 11

      Serio, jeszcze ktoś wierzy w celibat księży? Obojętnie z kim nie pogadać, zna sukienkowego z rodzinką (czasem nie jedną na utrzymaniu). Po co pierdoły o wstrzemięźliwości i rozmyślaniach, jak...rozwiń całość

      Serio, jeszcze ktoś wierzy w celibat księży? Obojętnie z kim nie pogadać, zna sukienkowego z rodzinką (czasem nie jedną na utrzymaniu). Po co pierdoły o wstrzemięźliwości i rozmyślaniach, jak trzaskają dzieciaki na lewo i prawo?
      Znieść celibat, opodatkować kościół i niech z WŁASNEJ pensji utrzymują rodziny.
      A tak fajnie z tacki parafialnej kupuje się samochody,domy i funduje studia dzieciakom.
      Nie, nie daję, nie chodzę do kościoła, to nie są moje pieniądze, ale krew mnie zalewa, że wśród całego społeczeństwa jest na to ciche przyzwolenie. Wszyscy wiedzą jak jest i nikt z tym nic nie robi,a Państwo mamy przecież kościelne!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do lucysia z boszej laski

      lucynek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      rzygac sie chce na taaakie komentarze.. nic nowego nie napisałeś...widać ze rzadko używasz swojej głupiej mózgownicy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Spoko, jak pislam dorwie się do władzy...

      Ferdek Kiepski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 8

      ...to będą chodzić jako 'strażnicy wiary' jak w Iranie i sprawdzać pod łóżkiem.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dwie głowy

      a co (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

      Wiedziałem, że niektórzy policjanci chodzą z psem, bo co dwie głowy to nie jedna.To kleryków też ten "problem" dotyczy ? : )

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podobno ksiądz wikariusz wrocławskiej z parafii św. Ducha daje zły przykład

      Mariola (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 4

      Wychowanej seminarium duchownego ks. Eryk Dobrzański nie został wyświęcony se swoim rocznikiem i skierowano go na karną praktykę na Muchobór Mały. Tam zadał się z matką ministranta i nadal do niej...rozwiń całość

      Wychowanej seminarium duchownego ks. Eryk Dobrzański nie został wyświęcony se swoim rocznikiem i skierowano go na karną praktykę na Muchobór Mały. Tam zadał się z matką ministranta i nadal do niej jeździ. Przesiaduje u niej nocami i wraca nad ranem. Żeby jej zaimponować kupił sobie luksusowy samochód. Ludzie to widzą i są zbulwersowani a kuria nie reaguje. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Eryk to pedał. Zaczepia chłopców

      Maja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

      Uważajcie na Eryka. Za to go wywalili z seminarium, że chodził nago po kinie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak to pedały......................

      ............................................. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 13

      ..............................................

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a macie....

      seks (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

      https://www.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      450 lat

      robotnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 19

      450 lat produkcji pasożytów i nierobów !!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      chodzą "dla bezpieczeństwa" dwójkami

      to aniołowie stróżowie nie chronią wielebnych? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 8

      pewnie nie...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama