Wybory prezydenckie na Białorusi: Łukaszenka nie zamierza...

    Wybory prezydenckie na Białorusi: Łukaszenka nie zamierza oddawać władzy. Już szykuje tron synowi

    Mark Franchetti, Sylwia Arlak

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Mały Kola pod czujnym okiem taty uczy się roli przyszłego władcy Białorusi
    1/2
    przejdź do galerii

    Mały Kola pod czujnym okiem taty uczy się roli przyszłego władcy Białorusi ©Nikolai Petrov/Pool Photo via PA

    Głosowanie na Białorusi rozpoczęto już we wtorek i do niedzieli frekwencja wyniosła rekordowe 36,05 procent. Niezależni obserwatorzy, a także obrońcy praw człowieka informowali o wielu nieprawidłowościach w trakcie głosowania. Wskazali chociażby na niezgodność wydanych kart do głosowania z liczbą podpisów wyborców, które potwierdzały ich otrzymanie.

    Głosujący mogli wybierać między urzędującym prezydentem, ubiegającym się o piątą kadencję Alaksandrem Łukaszenką, przedstawicielką umiarkowanej opozycji Taccianą Karatkiewicz, szefem Partii Liberalno-Demokratycznej Siarhiejem Hajdukiewiczem i szefem Białoruskiej Partii Patriotycznej Mikołajem Ułachowiczem. Wszystkie sondaże od początku stawiały na tego pierwszego.

    Nie zawsze jednak sympatią obdarzali Łukaszenkę obywatele. W sobotę w Mińsku odbyła się manifestacja przeciwko obecnemu prezydentowi.

    Wybory na Białorusi | Alaksandr Łukaszenka będzie rządził piątą kadencję



    Źródło: RUPTLY/x-news


    Około tysiąca demonstrantów domagało się wyboru kogoś innego na prezydenta, gdyż jak argumentowali, tylko w ten sposób można liczyć na demokrację i wolność w kraju.

    Protestujący nieśli flagi, plakaty z hasłami m.in. „Łukaszenka, czeka cię Majdan” , ale też z cytatami tegorocznej noblistki Swietłany Aleksijewicz : „Wstyd mi za to, co się dzieje”, „Chciałabym, żeby Białoruś była podobna do krajów skandynawskich albo do państw nadbałtyckich”. Aleksijewicz w jednym z ostatnich wywiadów podkreśla, że komunizm wciąż jest żywy.

    - Reżimy Stalina i Hitlera były sprawcami takiego samego cierpienia. To faszyzm w dwóch wariantach, nie było między nimi zauważalnej różnicy - dodała noblistka w rozmowie z „Xięgarnią.”

    Sam Łukaszenka, oddając w niedzielę głos, przekonywał, że jest gotów na zmiany.
    Jestem gotów na zmiany, na przeobrażenia i reformy. Mogę uczynić, cokolwiek chcecie - mówił Łukaszenka
    - Szedłem drogą ewolucji, nawet jeśli wiedziałem, że ten szlak nie od razu doprowadzi do wyników. Wiedziałem, że nie będzie to bolesne dla narodu. Jestem gotów na zmiany, na wszelkie przeobrażenia i reformy. Mam tu na myśli nawet zmiany rewolucyjne, chociaż to nie moja zasada. Jestem gotów zrobić, cokolwiek chcecie - mówił Łukaszenka, który rządzi krajem nieprzerwanie od 21 lat. Przez ten czas polityka oskarżono o łamanie praw człowieka, stosowanie tortur wobec więźniów politycznych czy zlecanie zabójstw.

    Tymczasem jak informuje „The Times”, białoruski dyktator szykuje 11-letniego syna na swojego następcę. Młody Mikołaj nazywany Kolą towarzyszył tacie w lokalu wyborczym. Łukaszenka za cel postawił sobie zapewnienie synowi przejęcia po nim w przyszłości schedy, by władza na Białorusi została w rodzinie.

    Kola ma dopiero 11 lat, ale już spotkał się z papieżem, pozował do zdjęć z prezydentem Barackiem Obamą, przyjmował defilady wojskowe i na żywo słuchał wystąpień światowych przywódców podczas Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Poznajcie Mikołaja Łukaszenkę, najmłodszego na świecie przyszłego prezydenta.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama