Pałacyk CK Agora niszczeje. Znów na sprzedaż?

    Pałacyk CK Agora niszczeje. Znów na sprzedaż?

    Dominik Wojtas

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Kamienica na pl. Piłsudskiego, nieużywana od lat, niszczeje
    1/2
    przejdź do galerii

    Kamienica na pl. Piłsudskiego, nieużywana od lat, niszczeje ©Paweł Relikowski

    Okazały budynek przy pl. Piłsudskiego od długiego czasu stoi pusty. Mieszkańcy placu zastanawiają się nad jego losami już od 2009 r. W tym czasie Centrum Kultury Agora przeprowadziło się stamtąd na ul. Serbską. W sierpniu 2010 r. ta trzypiętrowa kamienica została sprzedana prywatnemu inwestorowi. Od tego czasu stoi zamknięta.
    Artur Toronowski, właściciel budynku po CK Agora, to jeden z najbogatszych Polaków. Chciał urządzić w nim biura, lokale usługowe i sklep. Dziś nie kryje już zniecierpliwienia. - Z perspektywy biznesowej to moje niepowodzenie - mówi. - Najchętniej bym to sprzedał. Dawno temu złożyliśmy dokumenty potrzebne do remontu. Czekamy na wydanie warunków zabudowy już pięć lat - skarży się inwestor.

    Sprawa rozbiła się o wymogi konserwatora zabytków. Budynek jest wpisany do rejestru zabytków i objęty nadzorem, który ma gwarantować zachowanie jego pierwotnego charakteru. - Te ustalenia wymagały czasu - mówi Toronowski.

    - Mamy zgodę konserwatora zabytków na adaptację budynku do funkcji przewidzianej przez inwestora - mówi projektant z firmy Niebudek, zatrudnionej przez Toronowskiego. - Prace projektowe możemy jednak zacząć dopiero wtedy, gdy zostanie wydana decyzja o warunkach zabudowy - dodaje.

    Projektant przyznaje, że wniosek o wydanie decyzji został złożony już dawno, ale procedura administracyjna wymaga czasu.
    Do wrocławskiego magistratu w marcu tego roku wpłynęła interpelacja jednego z radnych. Zawiera pytania mieszkańców, których martwi postępująca dewastacja zabytkowego obiektu.

    Z urzędowej odpowiedzi na interpelację wynika, że budynek znajduje się w stanie zaniedbania. Wykazała to inspekcja z października 2014 r. Od września 2014 r. nie stwierdzono też trwających postępowań, ani zgłoszeń dotyczących obiektu.

    - Obiekt jest zamknięty i zabezpieczony jedynie przed #deszczem - twierdzi inwestor. - Z budynku rozkradziono już wszystko, co się dało wynieść.

    - Jestem gotowy ruszyć z budową w każdej chwili - mówi Artur Toronowski. - To nie będzie hotel ani restauracja, bo otoczenie jest nieatrakcyjne pod taką inwestycję. Chcemy tam zrobić biura, powierzchnie usługowe i swój mały sklep.

    Czytaj także

      Komentarze (11)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jeden z najbogatszych

      maupaga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      a kto to jest ten bogaty pan, któremu "nieatrakcyjne otoczenie" tak bardzo spodobało się na ulokowanie kapitału? może dojrzewalnia bananów w Agorze ;-)...rozwiń całość

      a kto to jest ten bogaty pan, któremu "nieatrakcyjne otoczenie" tak bardzo spodobało się na ulokowanie kapitału? może dojrzewalnia bananów w Agorze ;-)
      http://www.obywatelpublikuje.com/articles/artur-toronowski-citronex-historia-drobnego-cwaniaka-cz-I/
      http://www.obywatelpublikuje.com/articles/artur-toronowski-citronex-historia-drobnego-cwaniaka-II/
      http://www.obywatelpublikuje.com/articles/artur-toronowski-citronex-historia-drobnego-cwaniaka-cz-III/
      http://www.obywatelpublikuje.com/articles/artur-toronowski-citronex-historia-drobnego-cwaniaka-IV/
      http://www.obywatelpublikuje.com/articles/artur-toronowski-citronex-historia-drobnego-cwaniaka-cz-V/

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "otoczenie jest nieatrakcyjne"?

      dziwne (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      "-To nie będzie hotel ani restauracja, bo otoczenie jest nieatrakcyjne pod taką inwestycję. "

      Mam inne zdanie, tak jak uważam, że Wrocław jest wystarczająco nasycony powierzchniami biurowymi....rozwiń całość

      "-To nie będzie hotel ani restauracja, bo otoczenie jest nieatrakcyjne pod taką inwestycję. "

      Mam inne zdanie, tak jak uważam, że Wrocław jest wystarczająco nasycony powierzchniami biurowymi.
      Pięć lat temu sytuacja wyglądała trochę inaczej, a teraz wolne lokale biurowe są na każdym kroku.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak to rozkradziono???

      samuel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

      To jest najciekawsze "Z budynku rozkradziono już wszystko, co się dało wynieść" -
      najlepsze w tym wszystkim jest to, że w tym samym budynku znajduje się komisariat policji, która oczywiście nic...rozwiń całość

      To jest najciekawsze "Z budynku rozkradziono już wszystko, co się dało wynieść" -
      najlepsze w tym wszystkim jest to, że w tym samym budynku znajduje się komisariat policji, która oczywiście nic nie widziała i nie słyszała...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      fakt, policja sąsiaduje ...

      jojo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      policja reaguje na zgłoszenie popełnienia czynu karalnego / przestępstwa / itp.
      skoro własciciel się nie pojawia i nie zgłasza to policja interweniując bez zgłoszenia narusza jego dobra etc....rozwiń całość

      policja reaguje na zgłoszenie popełnienia czynu karalnego / przestępstwa / itp.
      skoro własciciel się nie pojawia i nie zgłasza to policja interweniując bez zgłoszenia narusza jego dobra etc. pop...e to prawo :Pzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy ja dobrze rozumiem?

      (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 2

      Pięć lat potrzebują urzędnicy , aby wydać inwestorowi stosowne dokumenty? Więc nie ma się co dziwić ,że w tym kraju wszystko się wykonuje w tempie ślimaka z astmą. Bardzo mnie dziwi tempo prac...rozwiń całość

      Pięć lat potrzebują urzędnicy , aby wydać inwestorowi stosowne dokumenty? Więc nie ma się co dziwić ,że w tym kraju wszystko się wykonuje w tempie ślimaka z astmą. Bardzo mnie dziwi tempo prac urzędników . Może tak mniej kawy i ploteczek a więcej czasu poświęcić na pracę.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rzetelność dziennikarska - czyli po co sprawdzać fakty?

      Antyredaktor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Inwestor kilka lat temu wystąpił o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, której NIE DOSTAŁ, bo nie uzgodniła jej wojewódzka konserwator zabytków (w arcie jest mowa tylko o adaptacji budynku, że tu...rozwiń całość

      Inwestor kilka lat temu wystąpił o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, której NIE DOSTAŁ, bo nie uzgodniła jej wojewódzka konserwator zabytków (w arcie jest mowa tylko o adaptacji budynku, że tu dobry inwestor chce, ale nie może, ale tak naprawdę jemu chodzi o zabudowanie reszty działki, na której znajduje się była Agora. I chce ją zabudować, kompletnie gwałcąc otoczenie i istniejącą architekturę Karłowic. A przy okazji chce zmasakrować istniejące na ogrodzie Agory drzewa.). Tak więc te żale, to zwykłe kłamstwa. Nie da się prawnie nie wydać decyzji W-Z (lub jej odmowy) przez tak długi czas. Inwestor ewidentnie próbuje przez prasę wywrzeć naciski na urzędników. Na czym mogą stracić mieszkańcy Karłowic i ta piękna część Wrocławia w ogóle.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rzetelność dziennikarska

      Antyredaktor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Inwestor kilka lat temu wystąpił o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, której NIE DOSTAŁ, bo nie uzgodniła jej wojewódzka konserwator zabytków (w arcie jest mowa tylko o adaptacji budynku, że tu...rozwiń całość

      Inwestor kilka lat temu wystąpił o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, której NIE DOSTAŁ, bo nie uzgodniła jej wojewódzka konserwator zabytków (w arcie jest mowa tylko o adaptacji budynku, że tu dobry inwestor chce, ale nie może, ale tak naprawdę jemu chodzi o zabudowanie reszty działki, na której znajduje się była Agora. I chce ją zabudować, kompletnie gwałcąc otoczenie i istniejącą architekturę Karłowic. A przy okazji chce zmasakrować istniejące na ogrodzie Agory drzewa.). Tak więc te żale, to zwykłe kłamstwa. Nie da się prawnie nie wydać decyzji W-Z (lub jej odmowy) przez tak długi czas. Inwestor ewidentnie próbuje przez prasę wywrzeć naciski na urzędników. Na czym mogą stracić mieszkańcy Karłowic i ta piękna część Wrocławia w ogóle.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zmiana nazwy tego placu

      Pio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 7

      też by się przydała


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zznigly komuchu

      awa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 13

      Wolalbys imie Kociolka abo Szechtera?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sciek agory

      nie pejsaty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      awa zobacz jak pejsatym i obrzezanym podniosłaś ciśnienie ile minusów.Pozdro dla garbatonosych buhahahahahahaha

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wolałbym nazwę poprzednią

      Pio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

      albo jak ktoś zaproponował - Plac Karłowicki

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama