Na ustawie hazardowej tracą wszyscy, służby ścigają graczy....

    Na ustawie hazardowej tracą wszyscy, służby ścigają graczy. "Mieli wszystkie wykazy moich zakładów"

    Tomasz Dębek

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Legia Warszawa gra z logo bukmachera na koszulkach, największe firmy nie mogą jednak inwestować w polską piłkę

    Legia Warszawa gra z logo bukmachera na koszulkach, największe firmy nie mogą jednak inwestować w polską piłkę ©Fot. Arkadiusz Ławrywianiec

    Firmy kontrolujące rynek, nie płacąc podatków, w Polsce są bezpieczne. Tak jak złe zapisy ustawy. Karani są gracze. - Nie wiedziałem, że łamię prawo - mówi nam jeden z obstawiających zakłady przez internet.
    Legia Warszawa gra z logo bukmachera na koszulkach, największe firmy nie mogą jednak inwestować w polską piłkę

    Legia Warszawa gra z logo bukmachera na koszulkach, największe firmy nie mogą jednak inwestować w polską piłkę ©Fot. Arkadiusz Ławrywianiec

    Ustawa hazardowa. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych aktów prawnych ostatnich lat. Krytykowany przez wielu ekspertów prawa unijnego (nie został notyfikowany przez Komisję Europejską), firmy zajmujące się m.in. bukmacherką i pokerem oraz samych graczy. Według badań szara strefa obejmuje około 90 procent rynku bukmacherskiego, a mimo formalnego zdelegalizowania pokera przez internet Polacy i tak grają i osiągają duże sukcesy.
    Choćby w zeszłym tygodniu pokerzysta o pseudonimie AlwaysiNduCe zajął drugie miejsce w turnieju głównym WCOOP (internetowe mistrzostwa świata), za co zgarnął milion dolarów.

    Przez długi czas od wejścia w życie ustawy z 2009 r. gracze korzystający z usług operatorów działających poza obrębem polskiego prawa mogli czuć się bezkarni - nikt ich nie ścigał ani nie karał. W październiku 2014 r. wiceminister finansów Jacek Kapica ogłosił, że podległa mu Służba Celna namierzyła 24 tys. osób, które grały u niezarejestrowanego w Polsce bukmachera (z tego 17 700 wykazało wygrane na łączną kwotę 27 mln zł). Do stycznia wszczęto 1750 postępowań, skierowano pierwsze akty oskarżenia, skazano czterech graczy.

    Sprawa wciąż jest aktualna. Dotarliśmy do jednej z ukaranych osób pragnącej zachować anonimowość. - Sprawa zaczęła się od listu ze Służby Celnej w sprawie stawienia się i wyjaśnienia mojego udziału w zagranicznych zakładach bukmacherskich przez internet. Jak się później dowiedziałem, chodziło o grę w końcówce roku 2011. Byłem bardzo zdziwiony tym, że odkopano coś takiego po czterech latach - przyznaje.

    Chodziło o kilkusetzłotowe kwoty, łączne wygrane wyniosły około dwóch tysięcy. Gracz został ukarany przepadkiem wygranych oraz mandatem w wysokości 1200 zł. - Mój mandat i tak był jednym z niższych. Powiedziano mi, że są osoby ukarane kilkunasto-, a nawet kilkudziesięciotysięcznymi grzywnami. Poinformowano mnie, że mam siedem dni na jego uregulowanie. Nie było sensu wypierać się tego, że grałem, więc zapłaciłem, żeby mieć święty spokój. Myślę, że wiele osób tak zrobiło - mówi ukarany gracz.

    USTAWA HAZARDOWA | CZAS NA ZMIANY WZOREM DANII?


    Dlaczego nie było sensu się bronić? - Okazało się, że mają wszystkie wykazy moich wygranych zakładów. Nie dostałem odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób Służba Celna weszła w posiadanie tych danych. Podobno jej oddział w Szczecinie doszedł do tych informacji, a później rozsyłano sprawy na cały kraj. Mieli dosłownie zestaw kuponów, które obstawiłem. Daty, godziny, kursy, kwoty... Myślę, że te informacje musiał dostarczyć im bukmacher. Inaczej nie byłyby aż tak dokładne - twierdzi gracz.

    Kiedy wypłynęły informacje o namierzeniu tysięcy graczy, portal Biztok.pl sugerował, że byli oni klientami serwisu bet-at-home i banku Pekao. Obie firmy nie skomentowały zarzutów. Nasz rozmówca korzystał z usług tego bukmachera, wygrane wpłacił jednak na konto w innym banku. - Z ciekawości napisałem do bet-at-home w tej sprawie, ale nie dostałem odpowiedzi - mówi. Przekonuje też, że nie miał świadomości, że łamie prawo. - Założyłem konto, bo dowiedziałem się o tej firmie z telewizji. Sponsorowała ona konkursy skoków narciarskich, zarówno w Zakopanem, jak też zagraniczne, transmitowane w Polsce - przypomina.

    Do gry zachęcają też reklamy z udziałem m.in. Zbigniewa Bońka, Mateusza Borka i Artura Boruca. Bukmacherzy tłumaczą jednak, że ich oferta jest skierowana do polskojęzycznych graczy mieszkających poza granicami kraju. Wykorzystując to, kontrolują około 90 proc. polskiego rynku - według raportu przygotowanego przez firmę Urban Communications oraz EGBA (Europejskie Stowarzyszenie Gier i Zakładów) do ich kieszeni rocznie trafia pięć miliardów złotych.

    Przedstawiciele EGBA podkreślają, że chcieliby wejść na polski rynek, ale do tego potrzebna jest zmiana ustawy i obniżenie podatków. Obecnie cztery działające na terenie kraju firmy płacą 12-procentowy podatek obrotowy. W Danii, na której według ekspertów powinniśmy się wzorować, realny podatek wynosi 1,6 proc. (20 proc. od przychodu brutto przy 8-procentowej marży).

    MARCIN HORECKI: CORAZ WIĘCEJ POLITYKÓW ROZUMIE, ŻE POKER TO NIE TO SAMO, CO RULETKA [WYWIAD]


    Władze zmieniają jednak prawo tylko kosmetycznie (ostatnio w czerwcu), a ścigają graczy. Najbardziej traci na tym Skarb Państwa. Według raportu Deloitte opracowanego na zlecenie EGB zmiany wzorem Danii w ciągu czterech lat przyniosłyby zyski w wysokości od 700 mln do 4 mld zł. Poseł Artur Górczyński, od lat walczący o legalizację pokera, w rozmowie z Tok FM podał jeszcze większe liczby - od 6 do 9 mld zł rocznie. Traci - przez zakaz reklamy firm bukmacherskich - również sport. Sponsora tytularnego nie ma ani ekstraklasa, ani I liga. Działający legalnie bukmacherzy wspierają kilka klubów (m.in. Legię i Lecha), ale przychody ze sponsoringu w najwyższej klasie rozgrywkowej spadają (ze 160 mln zł w 2013 r. do 135 mln w 2014 r.). Podobnie jest w innych sportach. Na zmiany na razie się jednak nie zapowiada. Może po wyborach?

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jarek

      f (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      ja ostatnio chciałem zrobić przelew z WBK na bet at home i nie mogę bo chyba zablokowali taką możliwość.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ustawka

      szachinista (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      Wygląda mi to na artykuł sponsorowany bukmachera naziemnego :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wszySScy ?

      777 GLOBALLidioKorytoAFOrat0KRACja HiPOkRYTY i OpoRATuManiSSty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      mafieAFIE i allCaPO 0ne.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama