Wrocław: W niedzielę wybory do rad osiedli. Magistrat...

    Wrocław: W niedzielę wybory do rad osiedli. Magistrat dopiero sobie o tym przypomniał

    Magdalena Kozioł, Marcin Hołubowicz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Dopiero we wtorek po godz. 15 wrocławski magistrat przypomniał sobie o niedzielnych wyborach do rad osiedli. Na swojej stronie internetowej zamieścił informację, kiedy i w jaki sposób oddać ważny głos. Wcześniej była cisza, mimo że do urn wrocławianie pójdą już za kilka dni. Jeżeli w ogóle się wybiorą.
    W 2009 r. frekwencja w wyborach wyniosła tylko 3,8 proc.

    W 2009 r. frekwencja w wyborach wyniosła tylko 3,8 proc. ©fot. Tomasz Hołod

    - Wybory? - dziwi się Paweł Michalski ze Szczepina. - Nic nie wiem. Na osiedlu nie ma żadnych informacji na ten temat .
    Obwieszczenie wyborcze jest przyklejone na drzwiach siedziby rady osiedla przy ul. Zachodniej 1, ale ginie wśród wielu innych zawieszonych obok informacji. Szczepin to żaden wrocławski wyjątek. Sprawdziliśmy - taka cisza przedwyborcza panuje na Przedmieściu Świdnickim, Biskupinie, Placu Grunwaldzkim czy Gaju.

    Więcej życia i agitacji jest za to w wirtualnym świecie - choćby na Facebooku, gdzie kandydaci sami się polecają lub ktoś poleca kandydatów. Właśnie w sieci informację o niedzielnych wyborach osiedlowych znalazł Mirosław Ponichtera, mieszkaniec Gaju.

    - Żadnych papierowych ogłoszeń nie widziałem. Dwa dni temu na forum naszego osiedla zobaczyłem, że promuje się tam jeden z kandydatów. Innych, którzy się zgłosili, nie znam - przyznaje wrocławianin.

    Inny mieszkaniec Biskupina uważa, że rady osiedla i tak nic nie robią i nie ma sensu fatygować się w niedzielę na wybory.
    - Moim zdaniem w tych radach ciągle są ci sami ludzie, którzy dbają wyłącznie o własne interesy. Nie organizują żadnych spotkań, nie informują nas o niczym - denerwuje się Jerzy Lidzbarski z osiedla Biskupin.

    Największą niewiadomą tych wyborów jest frekwencja. Cztery lata temu wyniosła zaledwie 3,8 proc. Oznacza to, że udział w wyborach wzięło nieco ponad 14 tys. uprawnionych. W 2000 r. głosowało 40 tys. osób, zaś w roku 2004 około 23 tys. Przez ostatnie cztery lata nikt nie wymyślił, jak zachęcić ludzi do udziału w tym głosowaniu. Magnesem może, ale nie musi, stać się budżet obywatelski z 3 mln zł, które w tym roku oddał do dyspozycji wrocławianom prezydent Rafał Dutkiewicz.

    Jeżeli jednak okaże się, że w tym roku do wyborów radnych osiedlowych pójdzie jeszcze mniej wrocławian, niż w 2009 r., znów wywołana zostanie dyskusja o tym, czy takie ciała są w ogóle potrzebne w e wrocławskim samorządzie. Krystyna Jankowska mieszkająca w pobliżu placu Grunwaldzkiego wzdycha: - Kiedyś ogłoszenia wisiały na bramach. Teraz nawet nie wiadomo, gdzie ich szukać.

    Wrocławski magistrat na pewno nie będzie pomagał w kampanii. W mieście nie ma nawet słupów ogłoszeniowych dedykowanych właśnie osiedlowej kampanii. Jarosław Bogusz, szef Miejskiego Biura Wyborczego, wyjaśnia krótko, że prowadzenie kampanii pozostaje wyłącznie w rękach kandydatów na radnych osiedlowych.

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      FIKCJA

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      Moim zdaniem to każda władza nie chce aby jej patrzono na ręce a Rady Osiedla to taki organ, który ma dużą wiedzę o poczynaniach władzy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Boooo!

      Pewnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      Duduś nie startuje. Gdyby KTOŚ z JEGO DWORU startował, słupy by były!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      największy

      problem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 8

      magistratu to właśnie to, aby rady przestały istnieć. Wtedy już nikt nie będzie przeszkadzał w prowadzeniu chlubnej działalności dla dobra wszystkich mieszkańców. Może i nowy stadion sie walnie,...rozwiń całość

      magistratu to właśnie to, aby rady przestały istnieć. Wtedy już nikt nie będzie przeszkadzał w prowadzeniu chlubnej działalności dla dobra wszystkich mieszkańców. Może i nowy stadion sie walnie, pięć pomników, trzy fontanny, co byle Vroclove dupek wpisze sobie potem do księgi czynów.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niech żyją Rady Osiedli Wrocławia!

      Radny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 7

      To właśnie tam uczymy się społeczeństwa obywatelskiego.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rady...

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

      Potrzebne jak pryszcz na d***e a do powiedzenia mają tyle co żyd w czasie okupacji...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A Judenraty - rady żydowskie, czyli "gestapo żydowskie" ?

      Jaro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

      Ci mieli sporo do powiedzenia, a i dużo zrobili.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kapo

      Grw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 11

      Kapo mial sporo do powiedzenia

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szczepin

      Edi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 9

      Radę osiedla szczepin to ja bym całą do podmiany. Uliczki osiedlowe z takimi dziurami że zawieszenie można spokojnie stracić, Poznańska nadal nie zrobiona, o reszcie nie wspomnę. Brak festynów,...rozwiń całość

      Radę osiedla szczepin to ja bym całą do podmiany. Uliczki osiedlowe z takimi dziurami że zawieszenie można spokojnie stracić, Poznańska nadal nie zrobiona, o reszcie nie wspomnę. Brak festynów, sąsiednie Popowice i Kozanów mają co rok, tutaj czasami przedszkole coś zrobi i to tylko "dla wybranych".zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      i pewnie

      starym zwyczajem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 11

      nie pofatygujesz się do lokalu wyborczego?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No przecież mieliście "fantastycznych" radnych:

      Gaga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Panią Granowską z mężem, ale nie chciało im się pracować, więc wylecieli, choć w poprzednich wyborach walczyli jak przysłwiowe lwy i naobiecywali się, że ho ho. Teraz Granowska "pracuje" w Radzie...rozwiń całość

      Panią Granowską z mężem, ale nie chciało im się pracować, więc wylecieli, choć w poprzednich wyborach walczyli jak przysłwiowe lwy i naobiecywali się, że ho ho. Teraz Granowska "pracuje" w Radzie Miejkiej, więc czemu narzekacie? Jest najlepszą, i najbardziej wpływową radną i nie możecie załatwić paru dziur czy festynu???????zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie ma żadnej potrzeby społecznej, by rady osiedlowe istniał.

      podpis nieczytelny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 16

      Szkoda fatygi i pieniędzy. Frekwencja świadczy wymownie!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      aktywacja Rad Osiedli?

      men (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 4

      tak właśnie Radny Michalak aktywuje trupa

      bo tak naprawdę chodziło tylko li wyłącznie o dorżnięcie tych RO, które działają...a później Rafał D. mydli oczy budżetem obywatelskim

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama