Niemcy masowo kupują we Wrocławiu nowe auta

    Niemcy masowo kupują we Wrocławiu nowe auta

    Janusz Krzeszowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Sto nowych aut kupili u nas w tym tygodniu Niemcy. W ten sposób mogą oszczędzić nawet po 20 tys. zł.
    Kiedyś to Polacy szturmowali niemieckie komisy w poszukiwaniu samochodów w atrakcyjnej cenie. Teraz role się odwróciły. To sąsiedzi zza zachodniej granicy przyjeżdżają do nas po cztery kółka. Tyle że Niemców interesują wyłącznie nowe samochody. Wykorzystują wysoki kurs euro i robią zakupy we wrocławskich salonach samochodowych. Różnice w cenach sięgają nawet 20 tysięcy złotych (ok. 4500 euro). We Wrocławiu pojawili się nawet klienci z Francji i Wielkiej Brytanii.

    Szczególnie szturmowane są salony niemieckich marek, ale w tyle nie pozostaje też Skoda. Według szacunków, tylko w tym tygodniu z Wrocławia za granicę wyjechało około stu samochodów. Kupili je indywidualni klienci i niemieckie firmy leasingowe.

    - W tym tygodniu sprzedaliśmy do Niemiec 10 aut. Pytań o cenę było jednak trzy razy tyle - przyznaje Krzysztof Klamka, szef działu samochodów osobowych w salonie Volkswagena przy ul. Pięknej we Wrocławiu.

    Sprzedawców Audi, Opla czy Skody też najechali sąsiedzi z Niemiec. Każdy z salonów sprzedał w ostatnich dniach po 3 do 5 aut.
    - Sprzedajemy samochody tylko klientom indywidualnym. Jest też rzesza pośredników, którzy chcą kupować więcej aut i sprzedawać potem w Niemczech drożej. Ale ich odprawiamy z kwitkiem - mówi Michał Trendewicz, szef działu sprzedaży w salonie Skody przy ul. Horbaczewskiego.

    Jak opowiadają sprzedawcy, Niemiec to konkretny klient.
    - Wysyła zapytanie albo dzwoni. Wie, czego chce. Auto musi mieć klimatyzację i najczęściej pięcioro drzwi - opowiada Krzysztof Klamka.
    Potem klient przyjeżdża z gotówką albo tylko wykonuje przelew w złotówkach i przysyła po auto lawetę.

    Niemcy preferują miejskie auta średniej klasy. Nie kupują aut luksusowych. Częściej korzystają z wyprzedaży rocznika 2008. W ogóle nie kupują natomiast aut z dieslem. - Najprawdopodobniej przez wyższą składkę za ubezpieczenie - mówi sprzedawca z Volkswagena.
    Zachodnich sąsiadów ciągnie do nas jednak nie tylko wysoki kurs euro. W Niemczech jest też wyższy VAT na auta. Mało tego - do zakupów samochodów zachęca także niemiecki rząd, dopłacając do nowego auta nawet 2500 euro. Nawet, jeżeli zakupu dokonują w Polsce.

    - W Niemczech to normalna praktyka, oni od zawsze jeżdżą w poszukiwaniu tańszych aut po całej Europie - komentuje Wojciech Drzewiecki z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
    Plusem dla klientów z Zachodu jest też fakt, że z gwarancją nie ma już problemów, bo obowiązuje w całej Europie.

    Zdaniem ekspertów, nasi zachodni sąsiedzi po nowe auta przyjeżdżać będą do Polski do momentu, kiedy euro będzie kosztowało więcej niż 4,4 zł.
    Kupione przez Niemców samochody za kilka lat pewnie wrócą do Polski. Kupimy je w komisach, gdy znudzą się już dotychczasowym właścicielom.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama