Jubiler królów z Dzierżoniowa

    Jubiler królów z Dzierżoniowa

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Mówią o nim król bursztynu i jubiler Kościoła. Jego monstrancje i obrazy zdobią bowiem rezydencje papieża w Watykanie, a bursztynowy ołtarz stanie w kaplicy Drogi Krzyżowej w Ziemi Świętej. Broszki i ozdoby zamawiali u niego królowa Belgii, prezydent USA czy książę Kentu.
    Lista największych postaci tego świata, które noszą bursztynową biżuterię Mariusza Drapikowskiego, a w domach mają rzeźby i inne dzieła sztuki wytwarzane w jego pracowni, jest bardzo długa. On sam żartuje, że nie jest w stanie wymienić wszystkich, ale chętnie dla każdej z tych osób zrobi coś jeszcze. Pomysłów mu nie brakuje, sił i zapału do pracy również, a z połączenia bursztynu srebra i szkła potrafi stworzyć prawdziwe dzieła sztuki.


    Jego jubilerska kariera, co sam podkreśla, to trochę przypadek, a zawdzięcza ją polityce. Przez kilkanaście lat bowiem kancelarie prezydentów RP zamawiały u niego prezenty dla dyplomatów i gości odwiedzających nasz kraj.
    - To był dla mnie wtedy zaszczyt, ale i reklama - wspomina Mariusz Drapikowski. - Byłem wtedy nieznanym jubilerem z zaledwie kilkuletnim stażem, a w latach osiemdziesiątych nie było takich możliwości marketingowych, jak dziś. Dopisało mi wtedy szczęście. Owszem, pewnie talent też jest ważny, ale bez tego uśmiechu losu moje zawodowe życie nie potoczyłoby się tak pomyślnie - mówi.

    Wszystko zaczęło się od wystawy złotniczej w Gdańsku, gdzie on, początkujący wtedy złotnik, wystawił kilka swoich prac. Ktoś z rządu zauważył jego srebrne i bursztynowe ozdoby i zamówił statuetkę dla Danuty Wałęsy, żony ówczesnego prezydenta.
    - Pamiętam, że to była szklana postać z ogromnym bursztynowym sercem - opowiada. - Zwracała uwagę, stojąc w rezydencji prezydenta Wałęsy. Pytali, kto jest autorem, przekazywali moje nazwisko innym i tak zdobywałem kolejnych klientów.

    Prezydent USA Bill Clinton kupił srebrną paterę na owoce, która do dziś zdobi pokoje Białego Domu, a Paola, królowa Belgii, zamówiła bursztynowo-srebrną broszkę. Długa jest również lista zastrzegających sobie anonimowość gwiazd, nie tylko polskiego show-biznesu, które kupują u jubilera biżuterię.
    - Dla osób z pierwszych stron gazet ważne jest, by nikt inny na galę czy przyjęcie nie przyszedł w takiej samej kolii czy kolczykach - tłumaczy Mariusz Drapikowski i dodaje, że każdą swoją pracę traktuje jak dzieło sztuki. Z takim samym zapałem i sercem oddając się zleceniu na biżuterię dla Kowalskiego, jak i monstrancji dla kościoła.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pozdrowienia

      Dzierżoniowianie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 37

      Dzierżoniów pozdrawia "chłopaka" z Kolorowego. Dużo zdrowia życzymy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama