Nowy szef policji zapowiada dyscyplinę. Mówią o nim...

    Nowy szef policji zapowiada dyscyplinę. Mówią o nim "Perfekcyjna Pani Domu" (ROZMOWA)

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Dlaczego nowy komendant dolnośląskiej policji nie chciał zamieszkać w starym służbowym mieszkaniu i poprosił miasto o nowe? Czy szykują się czystki w dolnośląskiej policji? Dlaczego funkcjonariusze mówią o swoim nowym szefie Perfekcyjna Pani Domu? Marcin Rybak rozmawia z Wojciechem Ołdyńskim, komendantem dolnośląskiej policji, który już pierwszego dnia we Wrocławiu stwierdził: "Jestem gorszy niż o mnie piszą". Teraz zapowiada dyscyplinę: - Jak masz do pracy na 7.45 to znaczy, że o 7.45 masz już ją zaczynać, a nie dopiero do niej zmierzać. Jak pracujesz osiem godzin to osiem, a nie siedem i pół - podkreśla.
    Wojciech Ołdyński, komendant dolnośląskiej policji

    Wojciech Ołdyński, komendant dolnośląskiej policji

    Pierwszy raz spotykam komendanta wojewódzkiego, który w tak krótkim czasie wzbudził tak wielkie emocje u podwładnych.
    Emocje?

    Przerażenie? Zdziwienie? Perfekcyjna Pani Domu na Pana Komendanta mówią.
    Nie wszyscy urzędnicy lubią, jak burzy się ich dotychczasowe przyzwyczajenia, w których funkcjonują. Urząd, to nie miejsce, w którym dopiero ta "perfekcyjna pani domu" musi sprzątać. Komenda Wojewódzka to urząd. I dla petentów z zewnątrz, i dla policjantów z komend powiatowych, miejskich i komisariatów. Urzędnicy mają być dla nich. Nie może być tak, że policjant, powiedzmy z Kłodzka, przyjedzie tu załatwić swoją sprawę i zastanie zamknięte drzwi. Bo jest dzień gospodarczy. Albo urzędnik dopiero podąża do pracy. Pewnie słyszał pan, że wymagam punktualności.

    Oj tak. I mówią, że rygorystycznej punktualności.
    Policja jest formacją militarną, hierarchicznie podporządkowaną. Może nie chodzi o taką dyscyplinę na wzór wojskowy, typu baczność, spocznij padnij... ale żeby urząd dobrze funkcjonował, praca w tym urzędzie musi być dobrze zorganizowana już od podstaw.

    Tak o panu mówią niektórzy: przyszedł facet z wojska i zachowuje się jak szef kompanii.
    Tak mówią ci, którzy nie rozumieją, że chodzi mi po prostu o dyscyplinę pracy. Jak się pracę rozpoczyna o 7.45 to znaczy, że o 7.45 trzeba być już na swoim stanowisku, a nie dopiero do pracy zmierzać. Jak pracuje się osiem godzin, to osiem, a nie siedem i pół. Rzecz jasna, nie chodzi tu przykładowo o policjantów pionów operacyjnych, PG czy do walki z korupcją. Oni mają ruchomy czas pracy. Oni są w terenie. Ale i w tych pionach są normalni urzędnicy. Oni powinni być w pracy na czas. Choćby i po to, żeby policjanci wiedzieli, że zawsze w urzędowych godzinach będą mogli jakieś swoje sprawy u nich załatwić.

    Szafy kazał Pan ponoć czyścić we wszystkich jednostkach.
    Szafy?

    Zdzierać zbędne naklejki ze wszystkich szaf we wszystkich komendach i komisariatach.
    Po prostu na jednej z odpraw powiedziałem, że urząd ma wyglądać jak urząd. Ma tu być estetycznie i profesjonalnie. To elementarne zasady poszanowania petenta. Pytam, czy w domu, u siebie, też bez zastanowienia przyklejamy różne rzeczy na szafy.

    Jako przykład jaki z Pana służbista opowiadają legendę, jak to ściął się Pan z policjantką z CBŚ. Rzekomo opieprzył ją Pan na korytarzu, że gada przez telefon komórkowy, zamiast pracować. A gdy panu odpowiedziała, że Pan nie jest jej przełożonym, pobiegł Pan do jej przełożonych ze skargą.
    To jest jakaś bzdura. Niczego takiego nie było.

    A inna historia? Ta z mieszkaniem? Ponoć nie spodobało się Panu służbowe mieszkanie, które Panu przydzielono. Kazał Pan jakoby wynająć sobie hotel i kupić nowe mieszkanie.
    Niesamowite. Rzecz w tym, że przez lata bywali tu najczęściej szefowie stąd, więc służbowych kwater nie potrzebowali. Mój poprzednik nie potrzebował kwatery, bo szykował się już na emeryturę. Jak ja tu przyszedłem, to naprędce próbowano znaleźć mi jakąś kwaterę ale ona nie spełnia elementarnych standardów mieszkania. Przeprowadziłem się więc do pokoiku w naszym resortowym hotelu, który lata świetności ma za sobą. Poprosiliśmy miasto o jakieś mieszkanie. Nie chodzi o salony czy apartament, ale o godne miejsce do życia, odpoczynku i czasem też dalszej pracy.

    A czego po Panu mogą się spodziewać mieszkańcy Dolnego Śląska?
    Zawsze jak przychodzi nowy szef, to pada pytanie co zmieni. Na początek musi być to o czym już rozmawialiśmy. Czyli uporządkowanie reguł gry. Przyjęcie dyscypliny pracy wewnątrz instytucji. To dotyczy głównie gmachu Komendy Wojewódzkiej i pewnego wąskiego grona osób. A dolnośląska policja to dobrze funkcjonujący garnizon. Jeden z najlepszych. Ale i ze swoimi problemami. Wynikającymi ze specyfiki położenia regionu. Bliskość dwóch granic. Różnorodność. Są powiaty i większe miasta bardzo bogate ale i takie, gdzie jest bardzo wysokie bezrobocie.
    Priorytety? Są takie jak i w całej polskiej policji. Pierwsza sprawa to zwiększenie ilości funkcjonariuszy w ruchu drogowym. Notujemy na szczęście ciągły spadek liczby rannych i zabitych w wypadkach drogowych. Ale dążymy w tej statystyce do stanu idealnego, czyli: zero. Rzecz jasna, pewnie nigdy go nie osiągniemy, ale stale musimy do tego dążyć.

    Będzie Pan brał do drogówki z cywila czy z innych jednostek?
    Mamy rzecz jasna wiele vacatów na stanowiskach w policji. Ale do ruchu drogowego będą przesuwani funkcjonariusze, którzy już mają jakieś doświadczenie, wynikające ze służby. A nowo przyjęci policjanci będą trafiać w ich miejsce, np. do prewencji. Drugi priorytet to zwiększenie liczby funkcjonariuszy w pionie do walki z przestępstwami gospodarczymi.

    A właśnie. Coraz częściej i coraz więcej dociera i do nas informacji o różnych - czasem skomplikowanych - przestępstwach gospodarczych. Oszustwach tak wyrafinowanych, że wymagają od policjantów wybitnej wiedzy i fachowej i prawniczej. Znajdzie Pan dość dobrych fachowców żeby się temu przeciwstawić?
    Cały czas funkcjonariusze PG przechodzą szkolenia i podnoszą swoje kwalifikacje. Ale duża też jest rola tak zwanej prewencji kryminalnej. Rzecz w tym żebyśmy, swoim nieostrożnym zachowaniem, nie "pomagali" przestępstwom na naszą szkodę i żeby zwracać ludziom na to wagę. W całej Polsce problemem jest plaga oszustw "na wnuczka". Ich ofiarami padają osoby starsze, samotne. W Bydgoszczy robiliśmy wszystko co można, żeby dotrzeć z ostrzeżeniami. Poprosiliśmy nawet Radio Maryja o pomoc. Bo słucha go wiele starszych osób. Podobne działania prowadzimy też we Wrocławiu. Każda forma przekazu informacji jest istotna.

    Gdybyśmy zapytali mieszkańców regionu czego chcą od policji pewnie odpowiedzieliby, że jak najwięcej patroli na ulicach.
    Wiemy to i to widzimy. W ogóle chcemy więcej i częściej rozmawiać z ludźmi i ich bezpieczeństwie o tym czego oczekują od policji. O bezpieczeństwie nie powinno się rozmawiać tylko w gronie fachowców - policja, służby ratunkowe, wydziały zarządzania kryzysowego u wojewody. Trzeba też pytać ludzi. Dlatego organizujemy debaty społeczne. To jest zadanie komendantów miejskich, powiatowych, szefów komisariatów.

    Statystyka...
    Wiele się Pan ode mnie nie dowie w tym względzie. Jestem wrogiem statystyki.

    Fantastycznie bo ja też. Od lat obserwuję ile krzywdy zwykłych ludzi bierze się z tego, że policjanci są oceniani w oparciu o wyniki statystyczne jednostki. Krzywdy. Bo na przykład unika się przyjmowania zgłoszeń. Albo planuje się ile mandatów i za jakie wykroczenie ma być nałożonych na obywateli w nadchodzącym miesiącu czy tygodniu.
    Ja powiedziałem na jednej z odpraw, że mnie statystyka nie interesuje jako podstawa do oceny pracy jednostki. Ona jest potrzebna, ale przede wszystkim do monitorowania ewaluacji konkretnych obszarów przestępczości. Ma pan rację, że mogły występować przypadki zniechęcania do zgłaszania przestępstw. Statystyka jednak ma służyć pomocą przy organizacji pracy policyjnych służb. Bo przecież policja to nie jest stała struktura. Jak kiedyś potężnym problemem były kradzieże aut, to tworzyliśmy specjalne sekcje, wydziały do walki ze złodziejami samochodów. Teraz, kiedy tą przestępczość udało się ograniczyć to część funkcjonariuszy można przenieść do innych zadań.

    Będą zmiany personalne? W komendzie wojewódzkiej czy w miastach i powiatach?
    Zmian personalnych na razie nie planuję, aczkolwiek też po pewnym czasie nie mogę ich wykluczyć. Od czasu do czasu powinny one być, by ludzie nie popadali w rutynę. Chodzi o to, że jak ktoś długo był gdzieś komendantem powiatowym i przejdzie na nowe miejsce to niekoniecznie oznacza, że będzie lepiej bo kiedyś było tam gorzej Ale będzie na pewno inaczej. To tego typu filozofia pracy. I o tym mówiłem swoim podwładnym.

    Czytaj także

      Komentarze (44)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      policyjny psiak zwyczajny dążący do lampasów

      podpis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      jw.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      odyniec

      lejek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 6

      http://twojanuta.pl/mp3,c4qb,sami-swoi-quotodyniecquot.html

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A dlaczego

      glina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 6

      A dlaczego pan komendant Ołdyński dojeżdża codziennie z hotelu Savoy do KWP samochodem służbowym? Toć to trzy minuty spacerkiem.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dlatego, że ...

      policjant (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      rower mu ukradli ...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dryl

      śmiech (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 6

      Jak chcesz wykończyć państwo czy instytucję postaw na czele profesora lub generała wojska.-Austriacy.Robi to co najgorsze ,wojskowy dryl ,to idiotyzm.Będa pilnować szaf i godzin,nie mając chęci do...rozwiń całość

      Jak chcesz wykończyć państwo czy instytucję postaw na czele profesora lub generała wojska.-Austriacy.Robi to co najgorsze ,wojskowy dryl ,to idiotyzm.Będa pilnować szaf i godzin,nie mając chęci do merytorycznej pracy ,bo to sie opłaci.A ten KLOOP z Borusii to kumpel piłkarzy co wczoraj dało efekty i pół Polski oglądało Lewandowskiego,Piszczyka i Błaszczykowskiego.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ciekawe czy

      Bierut (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 23

      pozamiata też te wszystkie pociotki i inne robactwo przyjęte po znajomości. Lub po rodzinie. To co się dzieje we Wrocławskiej Policji to ...... brak słów. przyjmują leni i karierowiczów co boją się...rozwiń całość

      pozamiata też te wszystkie pociotki i inne robactwo przyjęte po znajomości. Lub po rodzinie. To co się dzieje we Wrocławskiej Policji to ...... brak słów. przyjmują leni i karierowiczów co boją się własnego cienia, a na ulicy bandy rozwydrzonej młodzieży po 14 lat , j**** policję śpiewaja i co i nic bo policja się boi!!!!!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ma chłop

      Krycha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 11

      pęd na stołek, po trupach do koryta, do Warsiawy bendem generalissimusem. Olaboga co za .......... .


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kupa

      gy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 6

      kupa debila z przewagą kupy!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      asdas

      asdasd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 17

      Przyszedł po prostu Poznaniak który nie boi się ciężkiej pracy a we Wrocku same lewusy i obiboki to stękają.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      z twarzy to raczej ....... eeeee nie powiem bo i tak widać

      malk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 6

      Nowy komediant wziął się za porządki w KWP, czyli pan policjant prezentuje merytoryczne przygotowanie do zawodu. Jak widać na mopie i odkurzaczu zna się jak mało kto, obsługa zegarka też mu nie...rozwiń całość

      Nowy komediant wziął się za porządki w KWP, czyli pan policjant prezentuje merytoryczne przygotowanie do zawodu. Jak widać na mopie i odkurzaczu zna się jak mało kto, obsługa zegarka też mu nie jest obca, a złodzieja widział??? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zdzisiek

      zdzisiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 6

      w komendzie na Krzykach na szybie recepcji jest kartka z napisem: proszę nie pukać w szybę, grozi rozbiciem! jesteście Państwo widziani!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Opieprzył??? Gada przez telefon???

      K (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 6

      Jakie słowa teraz używa się w gazecie?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      też wymagania ....

      malk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

      oj tam, przecież to tylko rybak napisał.Trzeba być wyrozumiałym. Kolo stara się być trendy, taki " joł men", " siemka siemka".

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama