Mistrzowie kamuflażu

    Mistrzowie kamuflażu

    Radosław Ratajszczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    "Ale wielki owad"! - krzyczymy na widok żuka albo trzmiela. Tymczasem nasze owady są malutkie w porównaniu z ich kuzynami z tropików.
    W gorącym klimacie owady mogą urosnąć na trzydzieści, a nawet pięćdziesiąt centymetrów. Tak ogromne są na przykład straszyki.

    Nazwa wiele mówi o ich zachowaniu. Straszyki to bowiem owady, które ukrywają się przed drapieżnikami, naśladując inne zwierzęta lub rośliny. To ich jedyny sposób obrony - nie gryzą, większość z nich jest zupełnie bezbronna. Są za to mistrzami mimikry - sztuki udawania.
    Do grupy straszyków zaliczają się znane chyba każdemu patyczaki. Siedzący na suchej gałęzi patyczak jest niemal nie do odróżnienia od tła.

    Inne straszyki idealnie udają liście. Na przykład straszyki australijskie, które do złudzenia przypominają liście eukaliptusa. W zależności od tego, czy żyją na świeżych, czy też suchych liściach, mogą być zielone lub brązowe. Prawdziwi mistrzowie kamuflażu!

    Straszyki himalajskie naśladują korę drzew. Oprócz zdolności mimikry, samce mają na tylnych nogach kolce. Mogą nimi boleśnie ukłuć! Broń chemiczna także może skutecznie odstraszyć natręta. Posługuje się nią wiele gatunków - na przykład straszyki peruwiańskie, zwane też diabelskimi. Swoją nazwę zawdzięczają demonicznemu wyglądowi. Czarne ciało, czerwone skrzydła i intensywnie czerwone, "płonące" oczy - to bestia rodem z piekła! Kiedy ten owad jak z orszaku Belzebuba zostanie zaatakowany, rozpryskuje mgiełkę straszliwie śmierdzącego płynu.

    Niektóre straszyki, które mają skrzydła, w sytuacji zagrożenia rozkładają je. Zaskoczony drapieżnik sam nie wie, z kim ma do czynienia. A lepiej nie zaczynać potyczki z wrogiem, którego nie znamy.
    Kiedy jednak nie ma się tak skutecznej broni, trzeba udawać drapieżnika. Skutecznie robią to straszyki olbrzymie. Kiedy te owady mocno się zirytują, zwijają odwłok, naśladując skorpiona. W sztuce tej przewodzą samice. Oczywiście straszyki nie mają kolców jadowych i nie mogą wyrządzić krzywdy, jednak groźny wygląd często zmyla przeciwnika.

    Wśród straszyków wielu jest aktorów, którzy wcielają się w rolę rośliny bądź zwierzęcia. Liśćce powinny za swą perfekcyjną grę, a raczej charakteryzację, otrzymać Oscara. Te owady naśladują liście w najmniejszych nawet szczegółach.

    Mimo czasem groźnego wyglądu, straszyki są zupełnie niegroźne dla człowieka. W naszej kolekcji mamy kilkanaście gatunków tych mistrzów kamuflażu. Patyczaki, liśćce, straszyki diabelskie - wszystkie je można podziwiać w pawilonie terrarium. Pomiędzy nimi jest jeszcze jeden oszust! To pasikonik, który udaje... patyczaka. W zwierzęcym "kontrwywiadzie" mógłby być podwójnym agentem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama