Jak ogień i woda

    Jak ogień i woda

    Robert Migdał

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Ostra rockowa muzyka, mocne teksty, charyzmatyczny głos Grzegorza Markowskiego i... delikatne brzmienie skrzypiec, wiolonczeli i gitar. Tylko legenda polskiego rocka - zespół Perfect - mógł sobie pozwolić na taką wybuchową mieszankę na scenie i wyjść z tego połączenia obronną ręką.
    Efekt jest piorunujący. Usłyszeć "Nie płacz Ewka", "Autobiografię" czy "Kołysankę dla nieznajomej", zaśpiewane z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej, to muzyczna uczta nie tylko dla fanów Perfectu.

    Zespół gra od 30 lat (jego wokalistką była m.in. Basia Trzetrzelewska, która zrobiła karierę na scenach w Stanach Zjednoczonych, a pierwszym liderem - charyzmatyczny i skandalizujący Zbyszek Hołdys).

    Przez dziesięciolecia zespół poruszał tłumy zbuntowanej młodzieży, która szalała na koncertach, wykrzykując "Chcemy być sobą" (w stanie wojennym zmieniając tekst na "Chcemy bić ZOMO").

    Teraz, specjalnie dla swoich fanów, którzy dorośli, niektórzy trochę spoważnieli, a wytarte dżinsy i sprane koszule zamienili na marynarki i spodnie w kant, przygotowali największe swoje przeboje w nowej aranżacji, m.in. Adama Sztaby (dyrygenta znanego z "Tańca z gwiazdami" i "Fabryki gwiazd") czy też Jana Kantego Pawluśkiewicza - (kompozytora muzyki m.in. do filmu "Wodzirej" Feliksa Falka, twórcy oratorium "Nieszpory Ludźmierskie" czy też... hejnału Polkowic na Dolnym Śląsku).

    Pomysł nagrania przebojów Perfectu w wersji symfonicznej powstał w 2002 r. Wtedy to została nagrana płyta "Perfect symfonicznie" (w ubiegłym roku została wznowiona i ponownie trafiła do sklepów - "Perfect symfonicznie - Platinum" - z dodatkowym, premierowym utworem "Póki mam jeden sen").

    Skąd taki pomysł?
    - Graliśmy nasze utwory w takiej wersji jak na płycie, w wersji koncertowej, a teraz postanowiliśmy zrobić coś innego, z orkiestrą symfoniczną. Z Perfectem jest tak jak z kobietą: lubi się ubierać w różne sukienki - tłumaczył w jednym z wywiadów Grzegorz Markowski, lider Perfectu. Choć od ubiegłego roku jest dziadkiem - postarała się o to jego córka Patrycja Markowska, rodząc mu wnuka - to nadal buzuje w nim dusza niepokornego rockmana, który szaleje na scenie, potrząsając burzą długich włosów.

    Pod koniec kwietnia Perfect wystąpi na wielkim, ekskluzywnym koncercie w Hali Ludowej we Wrocławiu (w stolicy Dolnego Śląska, na Maślicach, mieszka gitarzysta Perfectu Jacek Krzaklewski, który współpracuje m.in. z Izabellą Skrybant-Dziewiątkowską przy brzmieniu nowych płyt Tercetu Egzotycznego).

    We Wrocławiu z Perfectem zagra Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Wrocławskiej. Gościnnie będzie nią dyrygować Wojciech Zieliński, który wyprodukował płyty Maryli Rodowicz, m.in. "Złota Maryla".

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama